Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
ROMANTYZM W MUZYCE
Wiedza i Życie nr 7/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1999

Przyznam, że jestem niezbyt przychylny klasycznym programom multimedialnym. Z reguły są one nastawione na odbiorcę dość prymitywnego czy leniwego umysłowo - takiego, któremu brnięcie przez słowo pisane przychodzi z trudem, a w każdym razie bez przyjemności, i który wymaga odczytania mu na głos najprostszego tekstu. Jeśli w dodatku są przeznaczone dla dzieci czy młodszej młodzieży, często króluje w nich tandetna estetyka amerykańskiego komiksu; we mnie zaś Myszka Miki wyjaśniająca odbiorcy meandry - powiedzmy - chemii budzi po prostu odruch wymiotny.

Rozumiem jednak, że ta nie lubiana przeze mnie tendencja jest elementem zwyciężającej w naszej cywilizacji postmodernistycznej kultury masowej - i poddaję się. Wiem, że coraz mniej ludzi jest mojego zdania i pewnie tak musi być... Z przyjemnością jednak oglądam programy, których twórcy traktują adresatów choćby odrobinkę poważniej. Miło mi tedy, że mogę Czytelnikom naszego pisma zarekomendować z czystym sumieniem krążek CD, który należy do gatunku zdecydowanie szlachetnego, tak z racji tematyki, jak i sposobu realizacji. Otóż bowiem - jak się okazuje - jest możliwość takiego zaprogramowania płyty i takiego skomponowania scenariusza, by zaspokojone były potrzeby każdego.

Muzyczne wędrówki - romantyzm to program multimedialny, mający wprowadzić użytkownika w tajniki wiedzy o życiu wybitnych kompozytorów epoki, w jej atmosferę, a nade wszystko zapoznać go z głównymi, reprezentatywnymi dziełami. Planowanym adresatem jest zapewne inteligentny młody człowiek, zainteresowany sprawą; myślę jednak, że i bardziej już wyrobiony meloman znajdzie na płycie coś dla siebie.

Rys. 1. Główny interfejs programu

Z płytą można się zapoznawać na trzy sposoby. Pierwszy, domyślnie ustawiony przez programistów, wykorzystuje (rys. 1) interfejs graficzny. Ustawienie myszki w określonym miejscu obrazka daje możliwość przejścia kliknięciem do dalszych obszarów, gdzie możemy dotrzeć do archiwów dźwiękowych, wysłuchać prelekcji na wybrany temat, wreszcie skorzystać z ikonografii i odnaleźć odpowiednie pliki tekstowe. Ta metoda korzystania z krążka jest właściwa dla najmniej przygotowanego odbiorcy i nie powinna nastręczyć żadnych kłopotów nawet najmłodszym. Trzeba przy tym powiedzieć, że oglądana tu grafika jest bardzo dobra, animacje płynne, a całość znakomicie oddaje atmosferę epoki, co ma dodatkowy walor kształcący.

Rys. 2. Spis haseł używany do prostego wyszukiwania

Nieco bardziej zaawansowany meloman ma do wyboru dwie inne metody nawigacji. Zwykły spis haseł (rys. 2) pozwoli momentalnie dotrzeć do poszukiwanej informacji czy nagrania, zaś specjalna wyszukiwarka (rys. 3) umożliwi odnalezienie tych treści przez podanie komputerowi odpowiedniego słowa. Wyszukiwarka ta daje użytkownikowi do dyspozycji jeszcze jedno ciekawe narzędzie (prawdę mówiąc, nigdzie jeszcze nie natknąłem się na to pomysłowe rozwiązanie), które np. pozwoli momentalnie wybrać pliki jeszcze nigdy nie wykorzystane albo wykorzystywane najrzadziej czy najczęściej itp.

Słowem, od strony scenariusza i rozwiązań programistycznych należy płycie wystawić ocenę celującą - tym bardziej że jej wymagania sprzętowe doprawdy nie są wielkie. W zasadzie wystarczy komputer z procesorem klasy 486 DX2 66, CD-ROM o prędkości ledwie podwójnej, 8 MB RAM, karta dźwiękowa 16-bitowa zgodna ze standardem Sound Blaster, system Windows 3.x; oczywiście im zestaw będzie potężniejszy, tym lepiej i płynniej.

Pora powiedzieć, co znajdziemy na płycie. Otóż nadspodziewanie wiele: przede wszystkim aż 2 godziny muzyki, na które składa się 75 fragmentów najwybitniejszych dzieł epoki. Ponadto mamy tu również 2 godziny dialogów, 30 animacji postaci, około 50 ilustracji, odtwarzających z pietyzmem XIX-wieczne wnętrza, wreszcie informacje biograficzne o z górą 30 kompozytorach. W sumie, całkiem spory i godny uwagi przewodnik koncertowy.

Rys. 3. Interfejs do wyszukiwań złożonych

Kilka słów o nagraniach. Otóż są one przedniej jakości; nie chodzi o poziom techniczny, bo przy umiejętnym zastosowaniu techniki cyfrowej po prostu nie może on być kiepski, ale o jakość wykonawczą: znajdziemy tu i Filharmoników Wiedeńskich, i słynną orkiestrę Szwajcarii Romańskiej, i Royal Concertgebouw, i wiele innych znakomitości. Dyrygują takie sławy, jak Ansermet, Kondraszyn, Boskovsky, Masur, Boehm, Mehta - a wśród solistów spotkamy Askenazy'ego, Postnikową, Pavarottiego... Jest czego posłuchać i co obejrzeć, o czym zapewnia Państwa maniak komputerowy i stały bywalec sal koncertowych w jednej osobie.

Jedyny zarzut, jaki mogę postawić płycie, to ubóstwo towarzyszących jej materiałów drukowanych. Trzy luźne kartki, nader łatwe do zgubienia, z zupełnie podstawową informacją, to - moim zdaniem - za mało. Przydałaby się cała książeczka; oczywiście, nie powtarzająca treści z płyty, ale rozszerzająca je i pogłębiająca.

Muzyczne wędrówki - romantyzm. Multimedialna podróż po Europie XIX wieku. Program Infogrames Multimedia, koprodukcja IWP - Polygram, koncepcja i realizacja index+, tłumaczenie na język polski i edycja polska Wydawnictwo Naukowe PWN.