Twoja wyszukiwarka

JERZY LIWIŃSKI
ZIMNY LASER
Wiedza i Życie nr 8/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1999

Chirurdzy plastyczni, usuwający szpecące zmiany skórne - zmarszczki, blizny czy rozstępy - często używają w swojej pracy laserów dużej mocy. Ponieważ taki laser, na przykład CO2, niszczy wierzchnią warstwę skóry, jego działanie można porównać do palnika acetylenowego - operacje są bardzo bolesne. Dotychczas stosowano albo znieczulenie ogólne, albo miejscowe, ale obie metody mają swoje wady. Znieczulenie ogólne jest drogie, miewa skutki uboczne, wymaga pobytu w szpitalu, a pacjenci boją się go. Natomiast znieczulenie miejscowe samo w sobie jest bolesne, w dodatku zastrzyki trzeba niekiedy kilkakrotnie powtarzać.

Prototypowy laser opracowany w Wielkiej Brytanii przez lekarza i inżyniera pozwala radykalnie rozwiązać problem znieczulenia - oziębienie operowanego obszaru specjalną chłodzącą głowicą znosi ból. Wymienne końcówki ułatwiają stosowanie metody w różnych zabiegach. CoolAnalgesia, jak nazwali ją twórcy, skraca czas trwania zabiegu i jest mniej przykra dla pacjenta. Można ją stosować zarówno na małych obszarach, na przykład powiekach czy wargach, jak i na całym ciele - choćby przy rozległych bliznach po oparzeniu. Dzięki temu zabiegi te stały się łatwiejsze, często wykonuje się je za jednym razem, zamiast etapami.

"London Press Service", 97/1999