Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
OZON: PIERWSZY SUKCES
Wiedza i Życie nr 8/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1999

Pomiary stężenia związków chemicznych, które niszczą ziemską warstwę ozonową, wskazują, że część zagrożenia została najprawdopodobniej zażegnana. Kilku z nich jednakże wciąż przybywa, w tym najgroźniejszego freonu-12.

Zespół chemików atmosfery pod kierownictwem Stevena A. Montzka z National Oceanic and Atmospheric Administration donosi, że w 1997 roku całkowita ilość freonów i halonów w niższych partiach atmosfery uległa obniżeniu o 3%, w porównaniu z maksymalnym stężeniem odnotowanym w latach 1993-1994. Podkreślają przy tym jednak, że spadek ten można prawie w całości przypisać trichloroetanowi (CH3CCl3), którego emisję doatmosfery udało się ograniczyć praktycznie do zera. Oprócz tego związku obniża się również, acz znacznie wolniej, stężenie czterochlorku węgla (CCl4) i freonu-11 (CCl3F).

Naosi poziomej odłożono lata, zaś na pionowej liczbę cząstek substancji nabilion (1012) cząstek powietrza.

Tymczasem w atmosferze wciąż przybywa bardziej niebezpiecznych dla ozonu substancji. Jedną z nich jest freon-12 (CCl2F2), cechujący się bardzo długim czasem przebywania w atmosferze. Ogromne ilości tego związku są wciąż obecne w urządzeniach chłodniczych na całym świecie, skąd powoli wyciekają w powietrze. Naukowcy stwierdzili także wzrost stężenia nowych freonów, w których atomy chlorowców zastąpiono częściowo wodorem. Związki te zaczęto intensywniej stosować w ostatnich latach jako mniej groźne zamienniki zwykłych freonów. Dużym zagrożeniem dla ozonu są również halony, a w szczególności halon-1211 (CBrClF2), który - pomimo zakazu jego używania, zawartego w Protokole Montrealskim - wciąż jest szeroko stosowany jako środek gaśniczy w wielu państwach rozwijających się, wśród których prym wiodą Chiny i Korea. Z państw tych pochodzi około 95% całkowitej emisji tego związku.

"Nature", 6729/1999