Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
ŚLAD SUPERNOWEJ
Wiedza i Życie nr 9/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1999

Na Ziemi znaleziono pierwiastki wytworzone kilka milionów lat temu we wnętrzu masywnej gwiazdy, która zakończyła życie, wybuchając jako supernowa. Wybuchy supernowych obserwowano dotychczas niemal wyłącznie jako silne rozbłyski (najjaśniejsze z supernowych widać było nawet w dzień). Dwanaście lat temu, podczas wybuchu supernowej 1987A, oprócz rozbłysku świetlnego zaobserwowano przewidziany przez teorię, obfity strumień neutrin (bardzo trudno wykrywalne cząstki elementarne o znikomo małej masie). Teoria przewidywała również, że w następstwie wybuchu w przestrzeni międzygwiazdowej zostają rozproszone duże ilości rozmaitych izotopów niemal wszystkich pierwiastków. Przewidywania te zostały potwierdzone poprzez obserwacje tzw. pozostałości po supernowych (szybko ekspandujących obłoków materii, z której przed wybuchem zbudowane były zewnętrzne warstwy gwiazdy).

Pozostałość po wybuchu supernowej, który zaobserwowano w 1054 roku w gwiazdozbiorze Byka

Fot. P. Scowen, ASU/Palomar Observatory

Na początku lipca br. ogłoszono wyniki badań, zgodnie z którymi kilka milionów lat temu jeden z takich obłoków znalazł się w bezpośrednim sąsiedztwie Układu Słonecznego. W osadach pochodzących z dna południowego Pacyfiku wykryto radioaktywny izotop żelaza 60Fe o okresie połowicznego zaniku równym zaledwie 1,5 mln lat (okres połowicznego zaniku to czas, w którym ulega rozpadowi połowa pierwotnej ilości radioaktywnej substancji). Ponieważ ziemskie źródła 60Fe nie są znane, jego obecność przemawia dość jednoznacznie za niedawnym kontaktem Ziemi z pozostałością po bliskiej supernowej. Jak bliskiej? Prawdopodobnie nie znaleźliśmy się bliżej niż około 100 lat świetlnych od miejsca wybuchu (mniejsza odległość oznaczałaby katastrofę klimatyczną). Hipoteza o "śladzie supernowej" zostanie potwierdzona, gdy uda się odnaleźć 60Fe w innych miejscach naszej planety oraz na innych ciałach Układu Słonecznego.