Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
KOSMICZNA SKALA RICHTERA
Wiedza i Życie nr 10/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1999

Stopień zagrożenia zderzeniami drobnych ciał Układu Słonecznego z Ziemiąbędzie mierzony z użyciem obiektywnej skali, która jest kosmicznym odpowiednikiemstosowanej w sejsmologii skali Richtera. Usprawni to wymianę danych międzyzespołami poszukującymi niebezpiecznych obiektów i umożliwi obiektywneinformowanie o niebezpieczeństwach.

Nowoczesny teleskop o średnicy 1 m przeznaczony do poszukiwania obiektówNEO. Obserwatorium w Haleakala na wyspie Maui (Hawaje)

Fot. GEODSS/JPL

W 1935 roku geofizyk amerykański Charles Richter wprowadził skalę magnitud(wielkości) wstrząsów sejsmicznych. Punkty na tej skali nazywane są powszechniestopniami i po każdym większym wstrząsie można dowiedzieć się z prasy lubtelewizji, że taką to a taką okolicę nawiedziło trzęsienie ziemi o sileiluś tam stopni w skali Richtera. Każdemu stopniowi odpowiadają określonaenergia wstrząsu i jego konkretne następstwa. Najpotężniejsze z trzęsieńziemi odnotowanych w XX w miały siłę niemal 90 i wyzwoliły energię1021 dżuli (co odpowiada kilkudziesięciu tysiącom takich bombjak ta, która zniszczyła Hiroshimę).

Na początku br. inny geofizyk amerykański, Richard Binzel, zaproponował,by w podobnej skali oceniać prawdopodobieństwo, siłę i następstwa zderzeńniewielkich obiektów kosmicznych z Ziemią. Skala Binzela została przyjętaprzez Międzynarodową Unię Astronomiczną na kolokwium, które odbyło sięw czerwcu br. w Turynie. Jej oficjalna nazwa brzmi Torino Impact HazardScale (turyńska skala zagrożenia zderzeniem) i już teraz wszystkie ciałakosmiczne z grupy NEO (Near-Earth Objects; obiekty zbliżające się do Ziemi)otrzymują swoje "stopnie turyńskie". Zero i jedynka oznaczają odpowiedniocałkowity i praktyczny brak jakiegokolwiek zagrożenia. Zderzenia, którewyzwalają tyle samo energii, co najsilniejsze z zarejestrowanych trzęsieńZiemi, plasują się na granicy stopnia ósmego i dziewiątego. Najwyższy stopień- dziesiąty - to niemal pewna katastrofa globalna.

Źródło: IAU/NASA

Obiektów o średnicy większej niż kilometr, które w zderzeniu z Ziemią mogąwywołać katastrofę globalną, jest wśród NEO około dwóch tysięcy. Niejedenz nich stał się źródłem sensacji: ogłaszano, że w najbliższym stuleciuzbliży się do nas na niebezpieczną odległość, lub wręcz że może zderzyćsię z Ziemią. Ostatnim z takich obiektów była planetoida 1999AN10, która7 sierpnia 2027 roku miała zbliżyć się do Ziemi na odległość około 60 tys.km. Zajęto się nią więc dokładniej i powtórnie obliczono tor jej ruchu,wykorzystując tym razem archiwalne przeglądy nieba, podczas których została"niechcący" sfotografowana. Okazało się, że minie nas w całkowicie bezpiecznejodległości niemal 400 tys. km.

Wśród 228 NEO, jakie zostały odkryte do końca połowy br., nie ma anijednego, którego stopień turyński byłby większy od zera (kilka z nich otrzymałopoczątkowo "jedynkę", ale po dłuższych obserwacjach wszystkie podzieliłylos 1999AN10: przeniesiono je do klasy niegroźnych). Dzięki szybkiemu rozwojowiprogramów poszukiwania NEO nowe odkrycia są coraz częstsze i można miećnadzieję, że wszystkie obiekty zdolne do wywołania globalnej katastrofyzostaną poznane w ciągu najbliższej dekady. Wprawdzie nadal niewiele wiemyo obiektach mniejszych, ale i na tym polu sytuacja będzie się poprawiaław miarę przybywania teleskopów przeznaczonych wyłącznie do poszukiwań iśledzenia NEO.