Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
CIEPLEJSZE ZIMY
Wiedza i Życie nr 11/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1999

Najbardziej zauważalną zmianą warunków klimatycznych w Europie jest ocieplenie miesięcy zimowych. Naukowcy sądzą, że winne temu są silniejsze niż zazwyczaj zachodnie wiatry, a im z kolei winne jest globalne ocieplenie.

Ryc. A.P

Któż z nas nie zauważył, iż od kilkunastu lat z zimami jest coś nie tak? Zamiast typowych dla Europy Wschodniej mrozów w grudniu, styczniu, a niekiedy nawet w tradycyjnie zimnym ("obuj buty") lutym słupek rtęci przez całe tygodnie uparcie trzyma się w okolicy zera. Podobną sytuację obserwuje się na całej północnej półkuli, ze szczególnym uwzględnieniem zachodnich wybrzeży Europy i Ameryki Północnej.

Wiadomo, że bezpośrednią przyczyną ciepłej zimowej aury w naszej części świata jest wypieranie mroźnego kontynentalnego powietrza znad Rosji przez ciepły, wilgotny wiatr, wiejący od strony Atlantyku. Ten typowy dla Europy zachodni wiatr występuje praktycznie zawsze - zmienia się tylko jego siła, a z nią skuteczność spychania na wschód rosyjskich chłodów. Ostatnimi laty najwyraźniej wieje trochę mocniej.

Drew T. Shindell, klimatolog z NASA Goddard Institute for Space Studies, uważa, że znalazł przyczynę takiego stanu rzeczy. Wraz z kolegami wzbogacił komputerowy model atmosfery o symulację ziemskiej stratosfery i obszarów polarnych (zwykle nie uwzględniane elementy) tak, by można było uzyskać obraz tzw. wiru polarnego - obszaru wokół bieguna, gdzie powietrze z górnych warstw atmosfery "wlewa się" do dolnych warstw, jak woda spływająca do otworu w zlewie. Po uruchomieniu modelu okazało się, że ocieplenie obszarów położonych w średnich szerokościach geograficznych powoduje przyspieszenie wiru, a także związanych z nim zachodnich wiatrów. Dzięki temu powietrze znad oceanu migruje głębiej nad obszary lądowe, przynosząc w zimie wyższe temperatury i zwiększone opady.

"Nature", 6735/1999