Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
DAMBOŃ I DĘBSKA KUŹNIA
Wiedza i Życie nr 11/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1999

Ryc. krysp

Wracając niedawno ze swych rodzinnych Tarnowskich Gór do Wrocławia,przejeżdżałem przez podopolską Dębską Kuźnię, a w parę dni później dostałemciekawy list od pewnej opolanki z ulicy Dambonia. Obie formy wywiedzioneod dębu zasługują na uwagę, bo są prawdziwymi skamielinami językowymi.

Zacznijmy od przymiotnika dębski. W takiej postaci - obok Dębskiej Kuźni- znamy go już tylko z nazwiskowej formy Dębski (we wrocławskiej książcetelefonicznej naliczyłem 42 Dębskich i 4 Dembskich). Uświadamiamy sobie,że dziś derywat przymiotnikowy od dębu urabia się tylko za pomocą przyrostka-owy (las dębowy, dębowy stół, deska dębowa, dębowa trumna, dębowy liść;w tejże książce telefonicznej jest jednak tylko jeden Dębowy i dwóch Dembowych)- tak jak od rzeczowników abecadło, biodro, metal, koniec, początek, piasek,duch, krzyż czy Jan tworzymy tym sufiksem postacie: abecadłowy, biodrowy,metalowy, końcowy, początkowy, piaskowy, duchowy, krzyżowy i Janowy. Wdawnej polszczyźnie przymiotniki tworzono głównie za pomocą przyrostków-ski i -ny: abecadlny, biedrzny, metalny, konieczny (stąd i nazwisko Konieczny- oznaczające kogoś, kto mieszkał na końcu osady, wsi), począteczny, piaseczny(por. nazwę miejscową Piaseczno), piasecki (por. nazwisko Piasecki), duszny,duski (por. ulicę Świętoduską w Lublinie), krzyski (por. Góry Świętokrzyskie,kościół Świętokrzyski, ulicę Świętokrzyską), Jański (por. nazwisko Jański,noc świętojańską, ulicę Świętojańską).

Kariera przyrostka -owy zaczęła się dopiero w wieku XVIII. Przyczynąjego popularności jest przede wszystkim nagłosowa samogłoska "o-", dziękiktórej unika się trudnych do wymówienia zbitek spółgłoskowych (czyż np.staw biodrowy nie jest fonetycznie wygodniejszy od stawu biedrznego ?!).Skład głoskowy tego przyrostka pozwala ponadto na utrzymanie w przymiotnikutych elementów, które tkwią w rzeczowniku: abecadło-abecadłowy (ł-ł), początek-początkowy(k-k), biodro-biodrowy (o-o, r-r), piasek-piaskowy (k-k), duch-duchowy(ch-ch), krzyż-krzyżowy (ż-ż), Jan-Janowy (n-n).

Przejdźmy do nazwiska Damboń. Dołączmy je do takich postaci, jak Dambiec,a także Gambiec, Gamboń, Panchyrz, Mandrala, Mandrak, Gansiniec, Kampa,Kampka, Kampczyk, Kandzia, Kandziora, Kandziela, Pandzioch, Pandza, Bambynek,Kansy, Zambik, Nandza, Nandzik, Nancki, Bandas, Wanglorz, Pampuch, Pankała,Panczek (wynotowałem je wszystkie z książki telefonicznej woj. katowickiego).Wyczuwamy, że są one fonetycznymi wariantami takich form, jak Dęboń, Dębiec,Gębiec, Gęboń, Pęcherz, Mądrala, Mądrak, Gęsiniec, Kępa, Kępka, Kępczyk,Kędzia, Kędziora, Kądziela, Pędzioch, Pędza, Bębenek, Kęsy, Zębik, Nędza,Nędzik, Nęcki, Będas, Węglorz, Pępuch, Pękała, Pączek (a miejscowość, zktórej wywodził się św. Jan Kanty, zwie się dziś Kęty).

By odsłonić ich archaiczny charakter, trzeba przedstawić historię samogłoseknosowych w naszym języku. Polszczyzna odziedziczyła z epoki prasłowiańskiejdwa samogłoskowe dźwięki nosowe: "e" nosowe i "o" nosowe. Ale że gdzieśdo połowy XV wieku funkcjonowało u nas zjawisko tzw. iloczasu, polegającena tym, że każda z samogłosek miała swą odmianę długo i krótko wymawianą,to i dwie samogłoski nosowe występowały w wersjach długiej i krótkiej.Mieliśmy zatem dwie samogłoski nosowe co do barwy ("e" nosowe i "o" nosowe)i cztery - co do długości trwania (długie i krótkie "e" nosowe oraz długiei krótkie "o" nosowe).

Koło wieku XIV, w którym odróżniano jeszcze samogłoskowe dźwięki długiei krótkie, nasze dwie nosówki zlały się co do barwy w jeden dźwięk - nosowe"a" (mniej więcej takie, jakie mamy dziś w obcych z pochodzenia formachtypu awans, fajans, kwadrans, pasjans - wymawianych właśnie z "a" nosowym).To wtedy pojawiają się zapisy oddające ów dźwięk w postaci bądź przekreślonego"o", bądź "a" z ogonkiem. Kiedy prawa iloczasu przestały obowiązywać, długie"a" nosowe zaczęto wymawiać jak dzisiejsze "o" nosowe (mąż, wąski, wąwóz),krótkie zaś "a" nosowe - jak dzisiejsze "e" nosowe (węch, męski, ciężki).Grafem "ą" jednak już pozostał i jest znakiem nosowego "o".

A czy mamy jakieś ślady tego dawnego nosowego "a"? Słyszy się je w gwarach(głównie śląskich) w formach typu gansi, zamby, kampa, pandzi, bandam (gęsi,zęby, kępa, pędzi, będę). Mieszkańcy Żędowic na Opolszczyźnie swoją miejscowośćpowszechnie wymawiają jako Żandowice. Utrwaloną postać ma też ta nosówkaw postaciach nazwiskowych - takich właśnie jak Damboń i Dambiec oraz Kampa,Kandzia, Pandzioch czy Bambynek.

Profesor Stanisław Rospond (1906-1982), twórca powojennej wrocławskiejpolonistyki językoznawczej, widział to nosowe "a" także w nazwisku Nankier,które nosił XIV-wieczny biskup krakowski, a później wrocławski - rodemz Kamienia (dziś części Piekar Śląskich), patron ulicy i placu, przy którymznajduje się zabytkowy gmach Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego.Według mego Profesora, byłby Nankier formacją wywiedzioną od czasownikanękać - w XIV stuleciu wymawianego z rdzennym "a" nosowym (nankać).