Twoja wyszukiwarka

JERZY KOWALSKI-GLIKMAN JERZY KOWALSKI-GLIKMAN
MULTIMEDIALNA GEOGRAFIA W KIOSKU
Wiedza i Życie nr 11/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1999

Na początku października na rynku wydawniczym pojawił się pierwszy numer Encyklopedii Multimedialnej PWN. Cała edycja podzielona została na zeszyty tematyczne ukazujące się w odstępach miesięcznych. Tom poświęcony geografii i naukom o Ziemi składa się z płyty CD-ROM, plakatu oraz broszury stanowiącej wprowadzenie do tematu. Kolejne części dotyczyć będą historii sztuki, nauk ścisłych i techniki, biologii i medycyny, historii świata oraz nauk społecznych i religioznawstwa.

Pierwszy numer Encyklopedii Multimedialnej PWN zatytułowany Geografia zawiera ponad 20 tys. haseł encyklopedycznych, ponad sto map, kilkadziesiąt tabel tematycznych, filmy i animacje. W porównaniu z poprzednimi wydawnictwami multimedialnymi PWN znacznie poprawiony został interfejs użytkownika, tak że wyszukiwanie haseł stało się znacznie łatwiejsze, zaś oprawa graficzna jest na wysokim poziomie. Wprowadzono system tzw. autolinków umożliwiających natychmiastowe przejście do haseł związanych ze wskazanym wyrazem. Mapy mają charakter interaktywny: najeżdżając kursorem na zaznaczone na nich obiekty - miasta, rzeki, góry - można natychmiast przejść do ich opisów w encyklopedii. Oczywiście, jak na wydawnictwo multimedialne przystało, istnieje możliwość aktualizacji haseł za pomocą Internetu, przejrzenia w przeglądarce omówienia książek, artykułów prasowych czy filmów i audycji radiowych.

Wydawnictwo Naukowe PWN jest niekwestionowanym liderem na rynku polskich wydawnictw encyklopedycznych, oficyną o wielkich i chlubnych tradycjach. Nic więc dziwnego, że zgodnie z duchem czasu próbuje swoich sił również na rynku multimediów. Muszę jednak stwierdzić, że jak dotychczas próby te nie zostały uwieńczone pełnym powodzeniem. Geografia jest bez zarzutu, jeśli chodzi o warstwę tekstową, pewne problemy zaczynają się pojawiać, gdy przyjrzymy się uważniej warstwie multimedialnej, czyli temu, co powinno odróżniać CD-ROM od wydawnictwa książkowego.

Ja zacząłem zabawę z Encyklopedią Multimedialną PWN od obejrzenia filmów i animacji. I tu spotkało mnie rozczarowanie. Niestety, takich plików nie znalazłem wiele, a w niektórych przypadkach odniosłem wrażenie, że dobrane zostały w sposób przypadkowy.

Pomimo tych uwag krytycznych jestem przekonany, że wartość warstwy merytorycznej owych ponad 20 tys. bardzo profesjonalnie napisanych i zredagowanych haseł tematycznych przyćmiewa wszystkie niedostatki części multimedialnej. Za niecałe 25 złotych można nabyć potężne źródło informacji. Nie mam wątpliwości, że warto to uczynić.