Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
MALARIA ATAKUJE... DYRYGENTA
Wiedza i Życie nr 12/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1999

W trwającej od bardzo dawna walce człowieka z zarodźcem malarycznym (Plasmodium) wciąż górą jest ów niewielki pasożyt. Co roku miliony ludzi umierają na malarię, której jest sprawcą, ponieważ dotychczas nie udało się skonstruować skutecznej szczepionki, a na leki Plasmodium potrafi się uodpornić. Badania Britty C. Urban z Oksfordu, choć na razie nie mają praktycznych zastosowań, pozwalają zrozumieć, dlaczego zarodźce malarii odnoszą takie sukcesy.

Komórki dendrytyczne rozpoczynają akcję obronną organizmu, dając sygnał limfocytom T, które mogą bądź atakować intruza bezpośrednio za pomocą cytokin i innych substancji chemicznych, bądź informując limfocyty B, że powinny rozpocząć produkcję przeciwciał

Ryc. Joanna Murawska

U człowieka zaatakowanego przez Plasmodium obserwuje się osłabienie reakcji układu odpornościowego, którego przyczyny dotychczas nie zostały wyjaśnione. Wiadomo, że najgroźniejsze dla organizmu są próby stłumienia jego działań obronnych od razu na początku. W tych wstępnych stadiach obrony niezwykle ważną rolę odgrywają tzw. komórki dendrytyczne. Zakłócenie ich normalnej pracy można by porównać - tak w każdym razie zrobili autorzy jak najbardziej naukowej publikacji na łamach "Nature" - do orkiestry, która próbuje nauczyć się nowej symfonii, kiedy jej dyrygent ma związane ręce. Zdaniem brytyjskich naukowców, właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w trakcie ataku zarodźca malarii. Powstrzymując dojrzewanie komórek dendrytycznych, przyczynia się do pozbawienia dowództwa całej armii komórek odpornościowych. Nic więc dziwnego, że nie potrafią odeprzeć ataku.

Jak podkreślają komentatorzy naukowi, odkrycie to pozwoli być może opracować skuteczną strategię nie tylko wzmocnienia obrony przed
Plasmodium i innymi intruzami, ale również osłabienia działań obronnych skierowanych przeciw własnym tkankom, co jest przyczyną chorób autoagresyjnych.

"Nature", 6739/1999