Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
BEZ PANIKI
Wiedza i Życie nr 12/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1999

W literaturze medycznej wypadnięcie płatka zastawki dwudzielnej opisuje się jako przypadłość rozpowszechnioną, której w dodatku często towarzyszą powikłania. Lekarze zaangażowani w piąty już cykl badawczy Framingham Heart Study, programu zainicjowanego w 1948 roku, a zmierzającego do "rozpracowania" epidemiologii chorób układu krążenia, postanowili dokładniej określić częstość występowania tej wady.

Badanie ultrasonograficzne pozwala uwidocznić wszystkie szczegóły struktury serca

Źródło: Internet

Po przebadaniu prawie 3.5 tys. osób stwierdzili, że nie taki znów diabeł straszny, jak go malują. Wypadanie płatka zastawki dwudzielnej wykryto u około 2.5% badanych, podczas gdy wcześniejsze dane mówiły o 5-15%, a nawet 35% wśród młodych kobiet. Co więcej, wbrew dawniejszym doniesieniom, okazało się, że poważne powikłania, np. niewydolność serca, migotanie przedsionków czy choroby mózgowo-naczyniowe, wcale nie występują częściej u osób obarczonych tą wadą. Potwierdziło się natomiast, że bardziej są na nią narażone osoby o smukłej budowie ciała.

Jakie wnioski płyną z tych badań? Przede wszystkim taki, żeby nie wpadać w panikę po postawieniu diagnozy, ponieważ większość przypadków nie grozi ciężkimi konsekwencjami. Ale też bardzo starannie sprawdzać, czy występuje cofanie się krwi z lewej komory do przedsionka. Jeśli jest ono znaczne, trzeba rozważyć operacyjne naprawienie wady.

"The New England Journal of Medicine", 341/1999