Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ GÓRECKI
KRÓTKA HISTORIA KALENDARZA
Wiedza i Życie nr 12/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1999

KALENDARZ, KTÓREGO OBECNIE UŻYWAMY, NIE JEST TAKI STARY, JAK SIĘ WYDAJE.OSTATNIA WERSJA LICZY DOPIERO 417 LAT, CHOCIAŻ JEGO LEGENDARNY POCZĄTEKTO 21 KWIETNIA 753 ROKU P.N.E., KIEDYŚ ROK PIERWSZY A.U.C., CZYLI AB URBECONDITA - OD ZAŁOŻENIA RZYMU.

Kalendarz rzymski był próbą połączenia cykli naturalnych i okresów gospodarczych:dziennego (noc i dzień) istniejącego wskutek wirowania Ziemi, księżycowego- związanego z przypadającą mniej więcej raz na miesiąc pełnią Księżyca, rocznego - który wyznaczają klimatyczne pory roku i doroczne święta, oraz gospodarczego tygodnia, czyli ośmiodniowego okresu rzymskich jarmarków.

Do konstrukcji pierwszego kalendarza Rzymianie użyli dwóch jednostek podstawowych: dnia i miesiąca księżycowego równego 30 dniom (miesiąc księżycowytrwa średnio 29 dni 12 godz. 44 min 3 s). Ustalono rok, annus, składającysię z czterech miesięcy, liczący 120 dni - 15 tygodni ośmiodniowych. Miesiące otrzymały nazwy pochodzące od imion bogów, Martius, Aprilis, Maius, Iunius.Rok zaczynał się 1 marca, ale zawsze wypadał przy innej pogodzie, bo winnym okresie klimatycznym. Taki rok nie miał żadnego odniesienia do pórroku i związanych z nimi prac polowych. Tę niedogodność usiłowano skorygować dalszymi zmianami kalendarza.

Rok rozszerzono o dalsze sześć miesięcy i wówczas liczył już 300 dni- 10 miesięcy. Następne miesiące otrzymały nazwy pochodzące od liczb wjęzyku łacińskim: Quintilis, Sextilis, September, October, November, December.Dziesiąty miesiąc został więc nazwany od liczby dziesięć - decem. Później, w czasach cesarstwa, miesiące piąty - Quintilis, i szósty - Sextilis otrzymały nazwy od imion pierwszych cezarów: Iulius i Augustus. Takie nazwy zachowałysię we wszystkich językach mających romańskie i germańskie korzenie, atakże w rosyjskim. I tak do dziś dwunasty miesiąc ma w nich nazwę wywodzącąsię od "dziesiątki".

Zoller, klepsydra z 1691 roku, Niemcy. Ze zbiorów Muzeum Narodowegow Warszawie

Fot. Teresa Żóltowska-Huszcza

Dalsze udoskonalania kalendarza to próby dopasowania go do cyklu słonecznego, czyli roku zwrotnikowego związanego z obiegiem Ziemi dookoła Słońca poekliptyce i zdefiniowanego jako odstęp czasu między dwoma kolejnymi przejściami Słońca przez punkt równonocy wiosennej. Rok zwrotnikowy ma 365 dni 5 godz.48 min 46 s, ale wtedy nie wiedziano tego tak dokładnie. Według tradycji,poważniejszą reformę przeprowadził drugi król rzymski Numa Pompiliusz (VIII/VIIwiek p.n.e.), dodając do wcześniej ustalonej liczby 304 dni (do wspomnianych300 dni dołożono 4 w wybranych miesiącach) jeszcze 50 dni, i czas 58 dni(suma owych 50 dni i 8 dni "zabranych" kilku miesiącom) podzielił na dwie części, wprowadzając na końcu listy miesięcy dwa nowe: Ianuarius - miesiąc pojednania, i Februarius - miesiąc oczyszczenia. Tak powstał kalendarz dwunastomiesięczny.

Około 150 roku p.n.e. dodano jeszcze jeden dzień i rok miał już coraz bliższą idealnej liczbę 355 dni, co odpowiada 12 miesiącom księżycowym, ale to znowu nie pasowało do oktawy tygodnia jarmarków - wymyślono więc dodatkowy dzień przestępny. Jednak coraz dokładniejsze obserwacje i systematyczne zapisy okazywały się niewiele warte, bo i rok zwrotnikowy trwający 365.2422 dni, i miesiąc księżycowy trwający 29.5306 dnia ciągle coś psuły w obliczeniach. Wprowadzono nawet trzynasty miesiąc, tzw. Mercedonius, który w miarę potrzeby włączano 23 Februariusa, osiągając średnią długość roku 366 dni. Od dawna, od czasów greckiego astronoma Metona żyjącego w V wieku p.n.e., wiadomo było, że nów Księżyca wypada w tym samym dniu roku zwrotnikowego co 19lat i, chcąc oba zjawiska ująć w rachubie kalendarza, należało pójść najakiś kompromis.

Do porządnej reformy zabrał się Juliusz Cezar w 45 roku p.n.e. Piastował wówczas ważny urząd, pontifex maximus, i jako doradcę wziął sobie egipskiego astronoma Sozygenesa. Oficjalny kalendarz odbiegał wtedy od astronomicznej rachuby czasu już o 67 dni. Juliańska reforma kalendarza dała solidne podstawy dzisiejszego systemu zapisu dat. Jej sedno stanowiły następujące ustalenia:
1. na dzień równonocy wiosennej przywrócono datę 25 marca;
2. resztę z nadmiaru dni wpisano do 46 roku p.n.e. (DCCVIII a.U.c.)- rok ów wszedł do historii pod nazwą Roku bałaganu, z 445 dniami;
3. księżycowy miesiąc synodyczny utracił swoją rolę w kalendarzu, miesiące oprócz lutego otrzymały po 30 lub 31 dni, na zmianę;
4. co cztery lata wprowadzono rok przestępny, w którym luty miał 29 dni, a rok - 366 dni (średnia długość roku wyniosła 365.25 dni);
5. początek roku ustalono na 1 stycznia, od dawna praktykowany jak odata objęcia urzędu przez konsula.
Ten sposób zapisu dat przetrwał około 16 stuleci, w Anglii aż do 1752roku, w Rosji do 1918 roku, a w Kościele prawosławnym trwa do dziś.

Tak biegły lata oznaczane rzymskimi cyframi, od roku założenia Rzymuaż do roku MLXVII a.U.c., czyli 313 n.e. Cesarzem Rzymu był wówczas Konstantyn Wielki, który w proroczym śnie przed bitwą w 312 roku o Italię miał widzieć płonący krzyż i słyszeć słowa In hoc signo vinces - w tym znaku zwyciężysz. Obiecał chrześcijanom wolność wyznania i po zwycięstwie słowa dotrzymał; sam ochrzcił się na łożu śmierci w 337 roku. źródła podają, że to dla zyskania poparcia licznych już wówczas w Rzymie chrześcijan Konstantyn Wielki ogłosiłwolność ich wyznania. Cesarstwo rzymskie, a wraz z nim cały ówczesny cywilizowanyświat, przyjęło religię chrześcijańską.

W tym czasie papież Sylwester I zwołał w 325 roku sobór nicejski, na którym uporano się z ustaleniem daty święta Zmartwychwstania Pańskiego, czyli Wielkanocy. Tą datą ponownie połączono cykl księżycowy z cyklem słonecznym kalendarza juliańskiego. Chrystus został ukrzyżowany przed żydowskim świętem Paschy, które w hebrajskim kalendarzu księżycowo-słonecznym wyznacza się według dość skomplikowanych reguł. Przyjęto zasadę, że Wielkanoc będzie przypadać na pierwszą niedzielę po wiosennej pełni Księżyca, a więc między 22 marca a 25 kwietnia. Drugą ważną zmianą autorstwa Sylwestra I było wprowadzeniedo kalendarza biblijnego siedmiodniowego tygodnia z dniem świątecznym -niedzielą.

Następna reforma dotyczyła zapisu czasu. Zadanie sporządzenia kompletnej chronologii otrzymał od papieża Jana I (523-526) opat rzymski Dionisius Exiguus - Dionizy Mały, urodzony w Syrii, zmarły w Rzymie w 545 roku. Napodstawie dostępnych mu źródeł pisanych ustalił, że Chrystus urodził się 25 grudnia 753 a.U.c., a w ósmym dniu, tj. 1 stycznia 754 a.U.c., zwyczajem żydowskim został obrzezany. Ten dzień, jako Święto Obrzezania, przyjąłjako początek ery chrześcijańskiej. Nazwał go rokiem pierwszym - I AD (AnnoDomini).

Taki zapis czasu ustalony za mnichem Dionizym przetrwał aż do czasów papieża Grzegorza XIII (1572-1585), gdy niewielka nieścisłość 11 min ikilku sekund rocznie zsumowała się do 10 dni różnicy astronomicznej równonocy wiosennej z kalendarzem juliańskim. Wiosna w naturze rozpoczynała się wcześniej, niż podawał kalendarz, co stwarzało poważne problemy w życiu Kościoła i zaburzało terminarz prac rolnych.

Papież Grzegorz XIII przystąpił więc do kolejnej reformy kalendarza.Ustalono wówczas wiosenne zrównanie dnia i nocy na 21 marca i wprowadzono dokładniejszy sposób ustalania lat przestępnych. Papież bullą z dnia 24 lutego 1582 roku zarządził, że z kalendarza usuwa się 10 dni. Po dniu 4 października nastąpił więc 15 października 1582 roku.

Lata przestępne to, jak dawniej, co czwarty rok, ale te, które mająna końcu dwa zera, ustalono jako nieprzestępne, na przykład 1900, jednak podzielne przez 400 - znów jako przestępne, jak 1600 czy 2000 rok. Od 15 października 1582 roku ten kalendarz, zwany gregoriańskim, obowiązuje dodziś bez zmian.

Żyjący w czasach reformy gregoriańskiej francuski filozof Joseph Juste Scalinger doszedł do wniosku, że w rachubie czasu najkorzystniej będzie zliczać kolejne dni. Oznaczenie dnia i jego ułamka dziesiętnego w ciągłej rachubie czasu nazwał juliańską datą - JD. Nie ma to nic wspólnego z juliańskim kalendarzem, a nazwa pochodzi od imienia ojca filozofa. Aby ustalić początek rachuby czasu, wybrał kombinacje trzech cykli: 1. słonecznego trwającego 28 lat, po którym Nowy Rok przypada na ten sam dzień tygodnia; 2. metonicznego (od imienia astronoma Metona) trwający 19 lat; 3. indykcyjnego, czyli piętnastoletni cykl państwowo-podatkowy, wprowadzony przez cezara Augusta w 3 roku n.e.Tak zwana era juliańska to iloczyn trzech wymienionych wyżej liczb: 28x19x15,co daje 7980 lat. Początek ery, według uczonego, przypadałby na 1 stycznia 4713 roku p.n.e. Według tej rachuby dzień 1 stycznia 1998 roku ma numer JD2 450 814.5, a 1 stycznia 2000 roku otrzyma JD2 451 545.5 (o północy). Ten matematyczny początek rachowania czasu nie satysfakcjonował tak, jak legendarna data założenia Rzymu. Jako wygodniejsza od kalendarzowej rachuby czasu juliańska data stosowana jest w astronomii m.in. przy badaniu gwiazd zmiennych.

Warto dodać, że wielu filozofów i astronomów już od dawna starało się uściślić datę biblijnego stworzenia świata, na przykład święty Augustyn szacował ją na około 5500 rok p.n.e., Isaac Newton, podobnie jak Mikołaj Kopernik, na 3988 rok p.n.e. Najdokładniej ujął sprawę irlandzki arcybiskup Kościoła anglikańskiego James Ussher. W latach 1651-1645 powstało jego dzieło, zatytułowane Annales Veteris et Novi Testamenti, w którym ulegając fascynacji proroczymi liczbami oraz własnej interpretacji Apokalipsy św.Jana, a także polegając na liczeniu pokoleń biblijnych, ustalił "bardzodokładnie" Dzień Stworzenia na południe 23 października 4004 roku p.n.e. Miał to być początek kalendarza i czasu, pierwszy dzień stworzenia, czyli biblijny początek absolutnie wszystkiego, i został nazwany Annus Mundi- Rok Świata, w skrócie AM. Ta nietrafiona data była wielokrotnie cytowana, a świadczy ona o ciągłej potrzebie szukania początku. Teraz jest to domena nowoczesnej kosmologii.

Mgr inż. ANDRZEJ GÓRECKI od 1984 roku pracuje przy projektowaniuzakładów przemysłowych w Niemczech. Od lat interesuje się zagadnieniami związanymi z rachubą czasu.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(10/98) Zobaczyć czas
(12/98) Tajemnice czwartego wymiaru