Twoja wyszukiwarka

MARIA SUPRANOWICZ
STO LAT TEMU
Wiedza i Życie nr 12/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1999

CHĘTNIE GODZIMY SIĘ Z TYM, ŻE NOWY WIEK I NOWE TYSIĄCLECIE NASTANĄ Z POCZĄTKIEM 2000 ROKU. CZY NASI DZIADKOWIE TEŻ TAK BEZKRYTYCZNIE ULEGALI MAGII OKRĄGŁYCH LICZB?

W liście do naszej redakcji czytelnicy, zdenerwowani wciąż powtarzającymi się w mediach informacjami, pytają: Dlaczego toleruje się powszechne przekonanie, że początek nowego wieku nastąpi 1 stycznia 2000 roku? Rok temu wydrukowaliśmy artykuł Wojciecha Wróblewskiego, zatytułowany Tajemnice czwartego wymiaru ["WiŻ" nr 12/1998]. Autor pisał w nim m.in.: Od pewnego czasu ukazują się w prasie informacje o organizowanych przez rozmaite biura podróży wycieczkach, których główną atrakcją jest możliwość spędzenia w egzotycznym otoczeniu niezapomnianej nocy z 31 grudnia 1999 roku na 1 stycznia 2000 roku, jako wejścia w XXI wiek. [...] W dobie elektronicznego pomiaru upływających godzin, minut i sekund, w czasach Internetu, przekazów satelitarnych i globalnej łączności okazuje się, że do powszechnej świadomości nie dociera fakt, iż III tysiąclecie rozpocznie się z pierwszą sekundą stycznia 2001 roku. Wiemy, co teraz najczęściej o końcu wieku pisze prasa. A jak było sto lat temu? Sięgnijmy do starych gazet.

"Kurier Warszawski" noszący podtytuł Najwięcej rozpowszechnione pismo polskie- będący dziennikiem informacyjno-politycznym wydawanym w Warszawie w latach 1821--1939 (publikowali w nim m.in. Bolesław Prus i Henryk Sienkiewicz)- rok 1899 pożegnał skromnie notatką: Dnia 19 (31) grudnia 1899* r. Niedziela. Jak corocznie, każdy pierwszy dzień Nowego roku obchodzony jest solennemi nabożeństwami dla uproszenia łaski Najwyższego, we wszystkich świątyniach tutejszych i podmiejskich, ze szczególną zaś uroczystością i odpustem obchodzony będzie dzień jutrzejszy, jako poświęcony uczczeniu Najśw. Imienia Jezusaw kościołach [...].

Stary wiek żegnano dopiero rok później. Nadszedł wówczas czas rozliczeń.W krótkim artykule Władysław Rabski opisuje swoją rozmowę z "gwiazdką". Na pytanie, czy jest zadowolona z ludzkości: Schwyciła się za głowę [...].- Czyż można radować się i błogosławić tam, gdzie dołem gady pełzają, aw górze kraczą ptaki melancholji, przesytu i pustki rozpaczliwej? Czy ty sądzisz, że tryumfy wieku dziewiętnastego, te wasze koleje, telegrafy,telefony, machiny, olbrzymie odkrycia fizyki i chemji, zdobycze etnografji,medycyny, geologji, astronomji i.t.d. są dla ludzkości chwały posągiem? O! wiedza wasza zolbrzymiała. W pewnych dziedzinach ten jeden wiek dokonał więcej niż wszystkie inne wieki od początku świata. Ale ja pytam o serce, pytam o bóstwa wasze? [...] Mnie nie otumanią wasze hasła filantropijne,wasze instytucje dobroczynne, wasze wielkie fabryki miłosierdzia, któremizasłaliście ziemię, ja widzę olbrzymie targowiska, na których ludzie zarzynająsię w operacjach finansowych niezgorzej, niż dawniej pałką zbójecką polasach, widzę, jak się kraje Europy uginają pod ciężarem armat, gotowychkażdej chwili zionąć ogniem i żelazem na zagładę bliźnich [...].

W "Niwie Polskiej", tygodniku naukowym, literackim i artystycznym, wnumerze z dnia 16 (29) grudnia 1900 roku pisano: Dziewiętnasty wiek zapadniesię wkrótce w przeszłość, a z po za ciemnej otchłani, w której się pogrąży,zaświta jutrznia przyszłych losów ludzkości. Jakie one będą? Nie najspokojniejszei nie najszczęśliwsze, skoro - jak zauważa autor o pseudonimie S.K. - zapanował:egoizm powszechny, wzajemna zawiść, bezmierna chęć użycia, a na jej tleokrutna "walka o byt" i wypływające z niej wszelkie ohydy, zmieniająceludzi w zwierzęta dzikie. Ze smutkiem dodawał: Ci&żęż;kim jest oddechznękanej ludzkości, ciężkim życie narodów i społeczeństw, a obłudnie oszukańcząegzystencja pojedyńczych istnień ludzkich, błąkających się po bezdrożachmyśli i czynu, żyjących odruchami zmysłów i szukających zadowolenia w dobrobyciei sybarytyzmie, w hołdowaniu zwierzęcym instynktom i egoizmowi, z jawnąszkodą i krzywdą bliźniego. Po takich samych bezdrożach błąka się i nauka,wzniosłe swe zadania sponiewierała, zapomniawszy, że celem jej jest poszukiwanieprawdy i szczęścia powszechnego, a nie tępienie ludzkości, ku czemu ofiarowałamnóstwo zdumiewających wynalazków, odkryć i ulepszeń w narzędziach zniszczenia.Armaty Kruppa i Maxyma, karabiny przeróżnych systemów, materye wybuchowe,pancerniki mordercze, statki podwodne i.t.p. są tego dowodem i zdają sięświadczyć, że umiejętność w tym kierunku uznaną została za podstawowy czynnikrozwoju ludzkości i że chcąc ją uszczęśliwić, trzeba wprzód wytępić jądoszczętnie.

Nie wszędzie początek nowego wieku witano w tak minorowym nastroju.W numerze 1/1901 "Zorzy", tygodniku wychodzącym w latach 1866-1939 w Warszawie,przeznaczonym głównie dla wsi (od 1887 roku jednym z jej właścicieli byłKonrad Prószyński, działacz oświatowy), dowiadujemy się, jakie najważniejszewynalazki dał wiek dziewiętnasty: Rozkwit niesłychany przyniósł on namprzedewszystkiem nauki, sztuk i wynalazków, przemysłu i handlu, jak żadeninny, wzbogacił on ludzkość, dostarczając jej nowych sił do pracy, do zdobywaniai przeróbki bogactw z łona ziemi, z głębi mórz, z niedostępnych puszcz- zewsząd, gdzie wzrok ludzki mógł dosięgnąć.

Chwaląc wynalazki, a wśród nich - największy, potężne źródło siły - maszynęparową, a więc parostatki i parowozy, dzięki którym: człowiek dzisiejszywodą i lądem mknie z szybkością szaloną, żartując sobie z czasu i odległości,a także telefony, telegrafy, wybudowane kanały, bite drogi, olbrzymie żelaznemosty, jak również samoloty i fotografię - ostrzegano też przed niebezpieczeństwem:A ileż prócz tego zrobiono w ostatnim stuleciu wynalazków szkodliwych?ile różnych systemów karabinów, kul, armat i najstraszniejszych materjałówwybuchowych?

Również redaktorzy "Bluszczu", jednego z najstarszych w Europie pismkobiecych, tygodnika wydawanego w Warszawie w latach 1865-1939 (zamieszczaływ nim swoje utwory m.in. Maria Dąbrowska, Pola Gojawiczyńska, Eliza Orzeszkowa)staremu wiekowi i jego osiągnięciom poświęcili ostatni numer 1900 roku.Pod datą 23 grudnia 1900 roku (5 stycznia 1901 roku) karnawałowe refleksjemówiące zazwyczaj o tym, jak eleganckie panie powinny ubrać się na bal,zostały zastąpione artykułem zatytułowanym Stulecie. Jego autorka, podpisującasię Szczęsna, o mijającym wieku pisze: [...] odrodził się świat. Zaczęłosię wielkie żniwo ludzkiej myśli, wiedzy, natchnienia, woli, dojrzałości;rozbłysły geniusze, bohaterowie i elektryczność; wyprostowała się bardzospołeczna droga, oświecił się tłum, otworzyły się szkoły, przemówiły parlamenty,zawiązały się stowarzyszenia, rozwinął się przemysł, i życie to całe, wspólne,ruchliwe, szalonym pędem pary rzuciło się naprzód - do pracy. [...] patrzymyi mówimy o tym wieku dwudziestym, jakby on skądciś z nieba miał nam spaść,już gotowy, ogromne przynieść nam niespodzianki i największe nasze spełnićmarzenia. A tymczasem, on będzie takim, jakim go ukształtujemy sami, comu damy i on nam odda po pewnym czasie, najlogiczniejszą w świecie drogązbierze pokolenie naszych prawnuków to, co my dziś posiejemy w duszachsynów.

Warto wspomnieć o twórcach polskich dzieł odznaczonych "na konkursiestulecia", zorganizowanym przez "Kurier Warszawski". Wyniki ogłoszono wnumerze noszącym datę 1 stycznia 1901 roku; wśród 24 wyróżnionych znaleźlisię ludzie literatury i sztuki - m.in. Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki,Aleksander Fredro, Fryderyk Chopin, Stanisław Moniuszko, Jan Matejko, oraznauki - Jędrzej Śniadecki, Izydor Kopernicki, Tytus Chałubiński, AugustCieszkowski.

Jak widać, autorzy publikowanych tekstów nie mieli wątpliwości, kiedyrozpoczyna się nowy wiek. Nasze ówczesne media były zgodne: przypadał napierwszy dzień stycznia 1901 roku. Interesująca może być w tym kontekścienotatka zamieszczona w "Niwie Polskiej". Pod datą 25 grudnia 1899 roku(6 stycznia 1900 r.) na pierwszej stronie czytamy: Kto chce na świeciecoś osiągnąć, powinien ubiegać się nie piórem, lecz siłą miecza. Takiemisłowy powitał monarcha zjednoczonych Niemiec wiek XX w przemówieniu, jakiemiał do oficerów załogi berlińskiej, w którem apoteozował armię identyfikującją z narodem. Pierwszy dzień nowego stulecia - mówił cesarz Wilhelm - zastajenaszą armię, to jest nasz naród uzbrojony, zgromadzony pod cieniem swoichsztandarów, na które dość spojrzeć, aby zrozumieć, że one tworzą nasząhistoryę. A więc pierwszy dzień nowego stulecia wraz z początkiem 1900roku! Autor notatki nie komentował owej daty; cesarz Niemiec Wilhelm miałnakazać mieszkańcom wszystkich podległych mu ziem, że nowy wiek rozpoczynasię właśnie tego dnia.

Dziś już niemal nikt o tym nie pamięta. Gdzie w takim razie szukać źródełrozbieżnych opinii na temat początku nowego wieku (i tysiąclecia)? Pomińmyprzyczyny komercyjne, a więc reklamowanie imprez sylwestrowych i noworocznychorganizowanych w najróżniejszych częściach świata, wycieczek przygotowywanychprzez rozmaite biura podróży itp., mające na celu osiągnięcie jak największychzysków.

Jednym z argumentów zwolenników roku 2000 jako tego przełomowego jestelegancja zapisu dat. Twierdzą, że jeśli na początku zapisu pojawiła sięcyfra 1, to wstąpiliśmy w II tysiąclecie, jeśli pojawi się 2 - będzie tojuż III tysiąclecie. Lubimy okrągłe liczby, więc to tłumaczenie jest powszechniechętnie przyjmowane.

Nierzadko mówi się o roku zerowym, który - zdaniem wielu osób - powinienbyć, a go nie ma. Byłby nim rok, który rozpoczął się po narodzinach Chrystusa;jego miejsce "zajął" rok pierwszy. Uważają, że wskutek błędu nieużywaniaroku zerowego pierwszy wiek liczył 99 lat, a wiek II rozpoczął się w pierwszymdniu 100 roku, drugi - w pierwszym dniu 200 roku itd.

Jedną z głównych "winowajczyń" błędnego pojmowania daty początku nowegostulecia jest jednak najprawdopodobniej... technika, a dokładniej - wskazaniawszelkiego typu liczników, z samochodowym na czele, na który najczęściejspoglądamy. Bardzo wiele osób uważa bowiem, że mijające lata powinno liczyćsię w taki sam sposób, jak przejechane kilometry. Zapominają jednak, żena pierwszym kilometrze licznik wskazuje 0 km, dopiero po jego pokonaniupojawia się na nim 1 km. A według naszego kalendarza nikt nie żył w zerowymroku.

Roku zerowego nie ma, tak jak zerowego centymetra na szkolnej linijce.Jest to tak pewne, jak fakt, że niebawem świat będzie dwukrotnie uroczyścieobchodził rozpoczęcie nowego wieku i nowego tysiąclecia.

* Pisma wydawane w zaborze rosyjskim nosiły podwójną datę:według kalendarzy juliańskiego i gregoriańskiego.

Ryc. Archiwum autorki