Twoja wyszukiwarka

JERZY KOWALSKI-GLIKMAN
SYGNAŁY - PRZYCIĄGANIE GRAWITACJI
Wiedza i Życie nr 1/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2000

Czy grawitacja może być źródłem samej siebie? Uczonym udało się to potwierdzić za pomocą wahadła torsyjnego - podobnego do stosowanych w zwykłych zegarkach mechanicznych.

Jedną z podstaw teorii grawitacji Einsteina, a tym samym całej współczesnej fizyki, jest zasada równoważności, która mówi, że grawitacja działa na wszystkie formy materii i energii, i - na odwrót - materia i energia są zawsze źródłem grawitacji. Zostało to sprawdzone doświadczalnie z wielką dokładnością, ale nadal istnieją teorie przewidujące, że może być ona w niektórych przypadkach w bardzo niewielkim stopniu łamana (na przykład dlatego, że istnieją dwa rodzaje grawitacji: zwykła, którą odczuwamy na co dzień, i jej znacznie słabsza krewna, która, choć nie obserwowana bezpośrednio, może mieć znaczenie w skali kosmicznej). Dlatego właśnie naukowcy starają się coraz dokładniej sprawdzić, czy zasada równoważności jest spełniona w przyrodzie.

Jeśli zasada ta jest prawdziwa, energia grawitacyjna sama z siebie powinna być źródłem grawitacji. Przykładem jest tzw. energia wiązania, potrzebna, by układ oddziałujących ze sobą ciał (na przykład Ziemia-Księżyc) pozostawał w równowadze. Energia ta powoduje, że ze względu na oddziaływanie z Księżycem Ziemia jest nieco lżejsza, niż byłaby, gdyby we Wszechświecie nie było niczego oprócz naszej planety. Różnica ta jest bardzo mała: jej stosunek do masy Ziemi wynosi około 4x10-10, ale - jak się okazuje - nie tylko można ją zmierzyć, lecz nawet sprawdzić, czy jest ona - tak jak przewiduje zasada równoważności - źródłem grawitacji. Ostatnio, za pomocą wahadła pokazanego na zdjęciu, uczeni potwierdzili, że zasada równoważności jest i w tych warunkach spełniona. Zatem grawitacja jest źródłem samej siebie.

"Pysics News Update", 454