Twoja wyszukiwarka

ZBIGNIEW P. ZAGÓRSKI
SYGNAŁY - KSIĘŻYCOWA WODA NIE DO POWĄCHANIA
Wiedza i Życie nr 1/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2000

Jeśli na Księżycu istnieje woda, to prawdopodobnie nie będziemy mieli z niej pożytku.

Nadal nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy na Księżycu jest woda. Na razie wiadomo, że jest tam wodór, co stwierdzono pośrednio na podstawie pomiarów neutronowych wykonanych przez sondę. Narzuca to przypuszczenie, że wodór jest właśnie w postaci H2O, bo prawdopodobieństwo występowania tam innych wodorków jest mniejsze.

Trudno jednak wyobrazić sobie, że zamarznięta woda przetrwała na dnie kraterów księżycowych nawet w temperaturze -170° C. W laboratorium często przecież odparowujemy wodę w temperaturze jeszcze niższej (-196° C), i to w próżni znacznie gorszej niż istniejąca na Księżycu. Takie odparowanie (liofilizacja) przebiega niezależnie od tego, czy woda jest z czymś zmieszana (na przykład z pyłem), czy nie. Domniemywana woda na Księżycu może być jednak związana jako woda krystalizacyjna w glinokrzemianach. Tak to się dzieje w przypadku betonu, który zawiera jej około 15%. Wodę taką można wykryć, jako że spowalnia neutrony. Pochłania też promieniowanie mikrofalowe, o czym można się przekonać, wkładając kawałek betonu do zwykłej kuchenki mikrofalowej.

Badania niżej podpisanego, ostatnio referowane w Los Alamos National Laboratory na sympozjum poświęconym osłonom przed promieniowaniem, wykazują, że woda w takich materiałach betonopodobnych jest niezwykle trwale związana. Nawet ogromne dawki promieniowania jonizującego, którym wypełniona jest przestrzeń kosmiczna, prawie nie powodują odrywania i uwalniania wodoru - zjawiska powszechnego dla innych materiałów go zawierających. Jest to dobra wiadomość dla tych wszystkich, którzy kwestionują technologię przechowania odpadów promieniotwórczych. Jeżeli w historii Księżyca były warunki do wypalenia swego rodzaju klinkieru, czyli cementu, a jest to prawdopodobne, w wyniku reakcji z wodą mógł powstać odpowiednik naszego betonu. Z punktu widzenia podboju i kolonizacji Księżyca, planet i w ogóle kosmosu jest to jednak hipoteza pesymistyczna, bo dotąd nie widać taniego energetycznie sposobu wydostania takiej wody z księżycowego "betonu" naturalnego.

Na Ziemi co roku wiążemy w betonie na zawsze miliony ton wody. Jeśli kiedyś - jest to tylko kwestia czasu - wyparują oceany i nasza planeta wejdzie w stan kosmicznej śmierci, sonda neutronowa wykryje na niej wodę. Cóż z tego, skoro będzie to woda nawet nie do powąchania.

ZBIGNIEW P. ZAGÓRSKI - Instytut Chemii i Techniki Jądrowej w Warszawie