Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
ROZMYŚLAJCIE NAD MOWĄ - NIESTETY
Wiedza i Życie nr 2/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/2000

Dlaczego wszystkie wydawnictwa poprawnościowe ostrzegają użytkowników polszczyzny przed konstrukcjami typu stan zdrowia chorego uległ poprawie? Zdrowy rozsądek powinien wszystkim rodakom podpowiadać, że ulega się czemuś, co nas obezwładnia, co jest od nas mocniejsze, co nas pokonuje (jeszcze na początku XIX wieku Jan Paweł Woronicz użył czasownika ulec w znaczeniu "lec bez życia": Wielu uległo w grobie).

Można więc ulec przemocy, szantażowi, wypadkowi, czyimś argumentom tak jak można komuś ulec, częściowo lub całkowicie rezygnując z własnej woli czy słusznych potrzeb (dodajmy, że jeśli coś dla nas nie ulega wątpliwości, tzn., że jest mocniejsze niż wątpliwość).

Wolno też oficjalnym językiem lekarskim powiedzieć, że stan chorego uległ pogorszeniu. Nielogiczne jest natomiast "uleganie poprawie". W stanie chorego nastąpiła poprawa, stan chorego się poprawił oto przykłady konstrukcji właściwych.

Irytujące jest również niewyczuwanie podstawowego znaczenia przyimka dzięki. Tożsamy semantycznie z wyrażeniem wskutek czegoś, na skutek czegoś, służyć on powinien określaniu tylko przyczyny dodatniej, pozytywnej, np.: dzięki przytomności umysłu uniknął niebezpieczeństwa, dzięki tobie jestem szczęśliwy, dzięki niej stał się uczciwym człowiekiem, dzięki temu lekarzowi wyzdrowiał. Polacy, niestety, bardzo często łączą z przyimkiem dzięki konstrukcje o treści ujemnej, negatywnej: dzięki tobie jestem smutny, dzięki nieuwadze spowodował wypadek, nie załatwił sprawy dzięki chorobie. Jedynie poprawne połączenia to: przez ciebie jestem smutny, przez nieuwagę (lub wskutek, na skutek nieuwagi) spowodował wypadek, nie załatwił sprawy wskutek (na skutek) choroby.

Zaburzeniom znaczeniowym ulega też we współczesnej polszczyźnie rzeczownik szansa. Jest to słowo o wyraźnym dziś zabarwieniu pozytywnym, dodatnim, co potwierdzają jego definicje słownikowe: prawdopodobieństwo, możliwość powodzenia, sukcesu w jakiejś dziedzinie, sposobność osiągnięcia czegoś, widoki na coś. Mówimy zatem: to jego jedyna, wielka, życiowa szansa, szansa przydziału mieszkania, mieć na coś szansę, stracić wszelkie szanse, nie mieć szans w jakiejś konkurencji, w jakiejś dziedzinie, mieć jedną szansę na sto w zdobyciu pierwszej nagrody, wykorzystać szansę, wierzyć w szansę zwycięstwa. Pisał Bolesław Prus w Placówce: Ku jesieni Ślimak miał już chałupę i wszelkie szanse, że jego rodzinie przybędzie nowy człowiek, a Słonimski w Murzynie warszawskim: Miłość to jest gra, w której można tyle wygrać, co przegrać. Ale w takiej grze kobieta musi mieć równe szanse z mężczyzną.

Tymczasem słyszy się i widzi coraz częściej konstrukcje typu: kobieta mieszkająca w zatrutym środowisku ma szansę urodzenia chorego dziecka, człowiek ten ma szansę utraty pracy, on ma szansę zapicia się na śmierć. Są one nielogiczne i brzmią swoiście okrutnie, jak słusznie zauważyła kiedyś jedna z moich znajomych. Należy mówić o dużym prawdopodobieństwie urodzenia chorego dziecka, utraty zdrowia, pracy czy zapicia się na śmierć.

Postanowiłem o tym wszystkim napisać, gdy niedawno usłyszałem z ust występującego przed kamerami telewizyjnymi policjanta dwa wypowiedzenia: W czasie deszczu jest, niestety, więcej wypadków i Kiedy widzi milicjanta, niestety zdejmuje nogę z gazu. W pierwszym z nich posłużono się słowem niestety poprawnie, w drugim niestety (nomen omen!) nie. Choć można sarkastycznie domniemywać, że zdjęcie nogi z gazu przez kierowcę to sytuacja dla policjanta rzeczywiście niekorzystna, uprawniająca go do westchnienia niestety, bo ucieka szansa mandatu, to jednak obiektywnie nie mamy tu do czynienia z konsytuacją o treściach negatywnych taką, jak w zdaniu pierwszym czy w konstrukcjach typu niestety, spóźnił się z pomocą, pogoda była niestety brzydka, niestety nie mogę ci pomóc, wakacje - niestety - już się kończą. Ale i inni użytkownicy polszczyzny lubią niefrasobliwie używać niestety. Kiedyś np. usłyszałem z ust pewnej rozradowanej mamy: Niestety, już jesteś zdrów, jutro idziesz do szkoły! Mechanizm powstawania tego typu konstrukcji jest taki sam jak w wypadku wypowiedzeń z czasownikiem ulec, przyimkiem dzięki czy rzeczownikiem szansa: rodacy nie wyczuwają podstawowych znaczeń przywołanych dziś wyrazów.