Twoja wyszukiwarka

MARTA KOTON
SYGNAŁY - OSTATNI DZWONEK
Wiedza i Życie nr 2/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/2000

Z prognoz demografów wynika, że za ćwierć wieku połowie mieszkańców Afryki zabraknie wody pitnej.

Większość z nas nie przejmuje się ostrzeżeniami ekologów o wyczerpywaniu się zasobów naturalnych Ziemi, traktując te przewidywania jako bardzo daleką przyszłość. Jednak dla mieszkańców Afryki groźba braku wody pitnej staje się coraz bardziej realna.

Woda na kontynencie afrykańskim zawsze była cennym towarem i już w czasach antycznych często stanowiła powód do wojen pomiędzy plemionami. Afrykanie nauczyli się zatem szanować wodę, o czym świadczy chociażby bardzo małe jej zużycie w afrykańskich gospodarstwach domowych - tylko 30-40 litrów dziennie (dla porównania: w USA zużywa się średnio 700 litrów). Mimo takiej oszczędności co najmniej pięć krajów afrykańskich Kenia, Maroko, Somalia, Rwanda i RPA już w ciągu najbliższych 10 lat będzie musiało stawić czoło niedostatkowi wody pitnej.

Czasopismo "Environmental Science and Technology" za przyczynę takiego stanu uważa fakt, iż Afryka ma największy na świecie przyrost naturalny (wynoszący 2.4%) - ludzi ciągle przybywa, a zasoby wodne pozostały takie same jak 2 tys. lat temu. Wtedy jednak liczba ludzi na całym świecie nie przekraczała 200 mln. Obecnie tylko w samej Afryce żyje prawie 800 mln osób, a do 2025 roku liczba ta ma się powiększyć o następne 500 mln. Jeśli ta prognoza rzeczywiście się spełni - co drugiemu mieszkańcowi tego kontynentu zabraknie wody pitnej.