Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF SZYMBORSKI
SYGNAŁY - Z PRZYMRUŻENIEM OKA
Wiedza i Życie nr 2/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/2000

Małe marzenia

Jedni marzą o dokonaniu czegoś wielkiego, inni, tak jak Michael Marsella, asystent na wydziale chemii California University w Riverdale, chcą stworzyć coś bardzo małego. Uczony żywi ambicję skonstruowania sztucznego "mięśnia" o rozmiarach nie przekraczających jednej cząsteczki. Jak się wydaje, Marsella jest na dobrej drodze, eksperymentując z zawierającym siarkę polimerem o nazwie politiofen, który kurczy się bądź rozciąga pod wpływem prądu elektrycznego.

Nanokonkurencja

Marsella będzie konkurować z grupą badaczy zajmujących się tzw. nanotechnologią. Colin Humphreys i jego koledzy z Cambridge University pracują nad metodą pozwalającą na wycinanie w krysztale krzemu rowków tak wąskich, aby mogła się w nich mieścić jedna cząsteczka DNA. Pracownicy Sandia National Laboratories skonstruowali mechaniczną przekładnię trybową tak małą, że 20 takich urządzeń ustawionych w rządek zmieści się na powierzchni kropki postawionej na końcu tego zdania. Inżynierowie z Cornell University zbudowali miniaturową krzemową gitarę o rozmiarach czerwonego ciałka krwi. Szarpanie jej strun, które są 2 tys. razy cieńsze od ludzkiego włosa, wymagać będzie zapewne mięśni skonstruowanych z pojedynczej cząsteczki politiofenu.

Pierwsi chłopi

Brytyjska ekspedycja wykopaliskowa do Abu Hureyra w Syrii, kierowana przez prof. Gordona Hillmana z University College w Londynie, który strony te odwiedzał od 20 lat, odkryła pierwszą być może w ludzkiej historii osadę rolniczą. Jej wiek wynosi 13 tys. lat. Pierwsi chłopi uprawiali żyto.

Kto jest najzwinniejszy?

Uczeni badający karaluchy odkryli ostatnio, że to zwinne stworzenie jest w stanie zmienić kierunek, w jakim się porusza, 25 razy w ciągu jednej sekundy. W ciągu tej samej sekundy karaluch potrafi pokonać dystans jednego metra. Do orientacji przestrzennej karaluchy używają umieszczonych na ich głowach anten i dzięki temu mogą bez problemu znajdować drogę w kompletnych ciemnościach lub z zawiązanymi (ściślej, zaklejonymi) oczami. Nic dziwnego, że tak trudno je złapać.

Słuch absolutny

Słuch absolutny (zdolność bezbłędnego wykrywania wysokości tonu) uważany był zawsze za niezmiernie rzadki dar, właściwy jednemu człowiekowi na 10 tys. Nowe badania Diany Deutsch z University of California w San Diego zdają się jednak wskazywać, że w niektórych przynajmniej kulturach jest on powszechny. Deutsch badała 15 osób posługujących się mandaryńskim dialektem chińskiego (oraz 7 mówiących po wietnamsku), które nie miały żadnego muzycznego wykształcenia, i stwierdziła, że słuchając swego rodzimego języka, są one w stanie wykryć najmniejsze różnice tonalne. Nie wiadomo jednak, czy owa zdolność przenosi się na słuchanie Beethovena.

"Lewe" zapachy

Zdaniem Noama Sobela ze Stanford University, każde z naszych nozdrzy inaczej odczuwa zapachy. Bardziej wnikliwe badania wykazały, że różnica między "lewymi"i "prawymi" woniami najwyraźniej nie jest genetycznie utrwalona, lecz zależy od przepływu powietrza przez poszczególne nozdrza. To zaś może się zmieniać bardzo często. Nie jest to więc zapewne ewolucyjna adaptacja wyjaśniająca, dlaczego mężczyźni mają zwyczaj stawać po lewej stronie swoich towarzyszek.

Najstarszy żywy organizm

Nie jest nim żaden żółw, słoń czy sekwoja, lecz prymitywne bakterie, które 100 tys. lat temu znalazły się na Antarktydzie i wpadły w letarg. Wygrzebał je 5 lat temu z rdzeni lodowych Martin Handfield i 11 z nich (należących do różnych szczepów) udało mu się ożywić. Osiągnięcie Handfielda budzi ostatnio rosnące zainteresowanie genetyków, bowiem jest to dla nich idealna szansa prześledzenia procesu ewolucji przy użyciu rzeczywistych, żywych organizmów.

Lodowcowy rekord

Lodowiec kojarzy się często z powolnością. Niewielu jednak wie, że są i takie, które poruszają się może nie jak błyskawica, ale, powiedzmy, 35 m dziennie. Jest to dotychczas nie pobity rekord ustanowiony przez lodowiec Columbia na Alasce, który jeszcze niedawno przemieszczał się zaledwie 25 m dziennie. Ciekawe, dokąd tak się spieszy?

Nie wielkość, lecz gęstość

Jak sugerują badania zespołu kanadyjskich neurologów z McMaster University w Hamilton, pod kierunkiem prof. Sandry Witelson, nasza inteligencja zależy nie od wielkości mózgu, lecz raczej od zagęszczenia neuronów w płatach czołowych. Może więc istotnie mądrzejsi są ludzie o małych głowach, bo ich mózgi są bardziej skompresowane?

Brzydcy do pudła

Badania ogłoszone na niedawnym spotkaniu Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego wskazują, że gorzej wyglądający i zaniedbani przestępcy częściej dostają wyższe wyroki niż przystojni sprawcy podobnych czynów. Dlatego przed procesem zawsze warto się ogolić i elegancko wystroić.

Przystojni mają większe szanse

Kiedy poszukujesz pracy, twoje zawodowe kwalifikacje czy wykształcenie w mniejszym stopniu decydują o szansach zatrudnienia niż, być może, sobie wyobrażasz. Do takiego wniosku doszedł dr Chris Warhurst, który kierował badaniami grupy pracowników Strathclyde University. Okazało się, że pracodawcy zainteresowani byli bardziej brzmieniem głosu i wyglądem kandydatów niż ich życiorysami. Zwracali uwagę na urodę, owłosienie, paznokcie i wagę ciała. W jednym przypadku pani starająca się o posadę kasjerki w supermarkecie wysłana została do domu z zaleceniem ogolenia sobie nóg. Jak wynika z podobnych badań amerykańskich, brzydcy zarabiają 15% mniej od przystojnych.

Czy pierwszymi Amerykanami byli Australijczycy?

Po kontrowersji wokół szkieletu "człowieka z Kennewick", odnalezionego parę lat temu u brzegu rzeki Columbia, amerykańskie środowisko antropologiczne poruszone jest nowym odkryciem: brazylijscy antropolodzy oszacowali właśnie wiek znalezionej w 1975 roku kobiecej czaszki na około 11 500 lat. Kobieta ta, którą nazwali Luiza (portugalski odpowiednik Lucy), najwyraźniej żyła na amerykańskim kontynencie przed azjatycką migracją przez Cieśninę Beringa. Co ciekawsze, z rysów przypomina prawdopodobnie australijską aborygenkę.