Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - GRUŹLICA STARA JAK ŚWIAT
Wiedza i Życie nr 3/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/2000

Już kilkanaście tysięcy lat temu ta groźna choroba zbierała śmiertelne żniwo na różnych kontynentach. Do dziś nie wiadomo, skąd zaczęła się rozprzestrzeniać po świecie.

Wbrew obiegowej opinii, gruźlica stanowi obecnie jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie. Jedna trzecia mieszkańców naszej planety jest nosicielami bakterii Mycobacterium tuberculosis, wywołujących tę poważną infekcję. Co roku umiera na gruźlicę ponad 3 mln ludzi. Była nazywana "chorobą artystów", jej ofiarą padli m.in. Chopin, Słowacki czy Szymanowski, jednak naprawdę krwawe żniwo zbierała wśród biedoty. W XX wieku dzięki masowym szczepieniom i stosowaniu antybiotyków medycyna osiągnęła krótkotrwałą przewagę nad chorobą. Dziś jednak coraz trudniej walczyć z coraz liczniejszymi zachorowaniami, ponieważ prątki gruźlicy uodporniły się na działanie wielu leków.

Od kiedy ta choroba gnębi człowieka? Skąd pochodzi? Do niedawna sądzono, że źródłem zakażenia były krowy. Przemawiało za tym przekonanie, że rdzenni mieszkańcy Ameryki, którzy nie hodowali bydła, byli wolni od gruźlicy. Zarazę ściągnąć miało na nich dopiero przybycie Europejczyków i ich zwierząt domowych. Hipoteza upadła jednak, gdy w połowie lat dziewięćdziesiątych w Peru odkryto 1000-letnią mumię ze śladami prątków gruźlicy. Choroba ta dręczyła więc Amerykanów na długo przed przybyciem Kolumba. Ostatnie badania wskazują, że gruźlica ma w rzeczywistości znacznie starszy rodowód.

Dwóch amerykańskich paleontologów: Larry Martin i Bruce Rothschild, odkryło w stanie Wyoming szkielet bizona sprzed 17 tys. lat. Zwierzę zginęło w naturalnej pułapce: wpadło do skalnej jaskini. W kościach prehistorycznego bizona naukowcy zauważyli charakterystyczne dla gruźlicy zmiany. Ze zniszczonych przez chorobę fragmentów szkieletu pobrali próbki DNA, namnożyli je i porównali z materiałem genetycznym różnych bakterii. Wyniki były jednoznaczne: zwierzę chorowało na gruźlicę wywołaną przez prątki niemal identyczne z występującymi obecnie.

W referacie wygłoszonym na corocznym zjeździe amerykańskiego Society for Vertebrate Paleontology (Towarzystwo Paleontologii Kręgowców) autorzy odkrycia przedstawili teorię wskazującą, że to nie Europejczycy, ale bizony ściągnęły na Amerykę przekleństwo gruźlicy. Zarażone zwierzęta mogły przybyć na Nowy Kontynent z Azji, przeprawiając się przez Cieśninę Beringa. Co ciekawe, prehistoryczne ślady prątków Mycobaterium odkryto także w Egipcie. Już więc kilkanaście tysięcy lat temu gruźlica zbierała swoje żniwo po obu stronach Atlantyku.