Twoja wyszukiwarka

GRZEGORZ NALEPA
SYGNAŁY - PAMIĘĆ LIMFOCYTÓW
Wiedza i Życie nr 3/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/2000

W jaki sposób nasz organizm zapamiętuje chorobotwórcze intruzy, z którymi niegdyś się zetknął?

Naukowcy od dawna wiedzą, że nasz układ odpornościowy zapamiętuje antygeny, które spotyka. Kiedy chorobotwórcze bakterie albo wirusy po raz pierwszy przedostają się do organizmu, limfocyty zaczynają z nimi skutecznie walczyć dopiero po kilku dniach, ale kiedy te same mikroorganizmy próbują nas zaatakować po raz drugi, odpowiedź układu odpornościowego jest szybka i skuteczna. To zjawisko nosi nazwę pamięci immunologicznej.

Istnienie pamięci immunologicznej jest wykorzystywane przez lekarzy, którzy podają zdrowym ludziom szczepionki składające się z martwych lub osłabionych bakterii lub wirusów (albo tylko z ich specyficznych antygenów). Pacjenci, którzy przyjęli szczepionki, stają się odporni na wiele groźnych chorób zakaźnych (np. wirusowe zapalenie wątroby, gruźlicę i chorobę Heinego-Medina), bo ich układ odpornościowy uczy się niszczyć antygeny mikroorganizmów powodujących te schorzenia. Jednak zjawisko pamięci immunologicznej nie zostało jeszcze rozszyfrowane pod względem molekularnym i komórkowym.

Komórki układu odpornościowego można odróżniać na podstawie analizy białek umocowanych w ich błonach komórkowych. Na powierzchni dziewiczych limfocytów T (czyli tych limfocytów, które jeszcze nie spotkały rozpoznawanego przez siebie antygenu) znajduje się białko CD45RA. Limfocyty pamięci (efektorowe), które zapamiętały kontakt z antygenem, wytwarzają inną wersję tego białka CD45RO. Dziewicze limfocyty T można znaleźć przede wszystkim w układzie chłonnym (tam, gdzie najłatwiej mogą spotkać nowe antygeny), a efektorowe limfocyty T pamięci czekają na chorobotwórcze bakterie i wirusy w innych miejscach, na przykład blisko powierzchni nabłonka, bo właśnie te miejsca są najbardziej wrażliwe na atak mikroorganizmów.

Badacze pracujący w szwajcarskim Basel Institute of Immunology stwierdzili, że limfocyty T pamięci mają w błonie komórkowej receptor CCR7, który ułatwia im "zakotwiczenie" w węzłach chłonnych, natomiast efektorowe komórki pamięci nie mają tego receptora i podróżują w stronę tkanek obwodowych. Według nich, jeśli efektorowe komórki pamięci nie poradzą sobie natychmiast z inwazją znajomych mikroorganizmów i zakażenie przenosi się w głąb organizmu, limfocyty T pamięci znajdujące się w węzłach chłonnych przekształcają się w komórki efektorowe i podejmują walkę z najeźdźcą.

Lepsze zrozumienie tajemnic pamięci immunologicznej przyda się przede wszystkim tym naukowcom, którzy zajmują się tworzeniem nowych, skuteczniejszych szczepionek. A obecność specyficznych etykietek na powierzchni poszczególnych limfocytów pozwoli łatwo śledzić losy tych komórek w naszym organizmie.

"Nature", 401/1999