Twoja wyszukiwarka

ZBIGNIEW SZAFRAŃSKI
HATSZEPSUT - KOBIETA FARAON
Wiedza i Życie nr 3/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/2000

To, co się udało dokonać przez trzydzieści lat burzliwego życia królowej Hatszepsut, kobiecie ambitnej i z charakterem, wystarczyłoby na obdzielenie kilku innych faraonów potężnego kraju nad Nilem. Po kilkunastu latach panowania królowa jednak nagle znika z kart historii Egiptu.

Została małżonką króla Egiptu, mając skończone 11 lat, poślubiona swemu przyrodniemu bratu Tutmozisowi II. Liczyła mniej niż 15 lat, kiedy urodziła córkę, Nefrure. Szybko owdowiała. W 1479 roku p.n.e., zaraz po śmierci męża, jako siostra króla, "wielka małżonka króla" i "boska małżonka", Hatszepsut miała zapewnione dostatnie życie, ale wówczas znalazłaby się jedynie w cieniu wielkich wydarzeń przyszłości. Jej pisany był inny los. Kiedy na głowę małoletniego Tutmozisa III, jej pasierba, włożono koronę Górnego i Dolnego Egiptu, jako regentka miała przez jakiś czas sprawować władzę w jego imieniu. I tak było przez pierwsze 2 lub 3 lata, choć znaczący udział w tych rządach miała także prawdopodobnie Ahmes, jej matka.

Atmosfera domu rodzinnego

Około połowy XVI wieku p.n.e., po przeszło stu latach, królowie z Teb pozbyli się intruzów, którzy do Egiptu "przybyli ze wschodu", zaś do historii przeszli jako Hyksosi [patrz: Dokąd udali się Hyksosi?, "WiŻ" nr 1/1995]. Maneton, piszący po grecku egipski historyk z III wieku p.n.e., opisał ich panowanie jako dynastie XV i XVI.

Amosis I, pierwszy władca XVIII dynastii, zdobył Szaruhen, ich ostatnią twierdzę w okolicach Gazy, i stworzył podstawy świetności Nowego Państwa. W zmaganiach z Hyksosami zapewne ważną rolę odegrały kobiety z rodziny królewskiej z Teb, określanej jako dynastia XVII i panującej na południu w tym samym czasie, w którym Hyksosi władali północą kraju. Tej ważnej i szczególnej roli kobiet domyślamy się, obserwując przejawy kultu królowych. Wśród nich była Tetiszeri, matka tebańskiego króla Sekenenre Tao II, który jako pierwszy przeciwstawił się supremacji Hyksosów. Jego syn, wspomniany Amosis I, wybudował dla swej babki potężną kaplicę ofiarną w Abydos. Żona Amosisa, Ahmes-Nefertari, musiała być postacią wyjątkową, skoro jej posągi noszono w różnego rodzaju procesjach jeszcze (a nawet szczególnie) za panowania Ramzesów; to znaczy, że wdzięczna pamięć o niej trwała ponad 400 lat.

Ahmes-Nefertari jako pierwsza nosiła tytuł "boskiej małżonki boga", przy czym chodzi tu nie o króla, który też był bogiem, ale o samego Amona. "Małżonkami boga" były także jej córki: Sat-Kames, Sat-Amon oraz Ahmose Meret-Amon. Ta ostatnia była siostrą i żoną Amenhotepa I, następcy Amosisa I. Tytuł ten został ustanowiony na początku XVIII dynastii. Był specjalnie przeznaczony właśnie dla królowych i księżniczek tej rodziny i w uznaniu ich szczególnej roli oraz zasług, zakresu których możemy się jedynie domyślać. Także sama Hatszepsut oraz jej córka Nefrure nosiły ten tytuł.

Pamięć o niezwykłych kobietach w rodzinie, o roli, jaką odegrały jej babki w przywracaniu świetności i potęgi Egiptu, miała duże znaczenie w życiu Hatszepsut. Równie ważne w kształtowaniu ambicji i charakteru tej kobiety było dążenie jej ojca, Tutmozisa I, do ponownego po ponad 200 latach panowania Egiptu nad światem czasie jednej z wypraw wojennych dotarł aż do Eufratu. Jego troską stało się też zabezpieczenie wschodniej granicy kraju, bowiem niedawna supremacja Hyksosów była dla Egipcjan dręczącym wspomnieniem, a dla Hatszepsut być może stanowiła źródło kompleksu. Walczyła z nim, tworząc niepochlebny wizerunek okupantów; zarzucała im, iż "panowali bez Re" najcięższe oskarżenie owych wieków. Bez boga słońca Amona-Re nie było bowiem porządku, pomyślności i dobra w świecie, nie było maat, tzn. ładu na ziemi i w niebie.

W przymierzu z Amonem

Po koronę królewską Hatszepsut sięgnęła w wieku 22 lat, będąc młodą, ale doświadczoną już kobietą. Od początku rozumiała, iż losy Egiptu i jej powodzenie zależeć mogą od potężnego Amona. Dla niego budowała sanktuaria i świątynie w Karnaku, Luksorze, Medinet Habu, Beni Hasan, Medamud, El-Kab, Kom Ombo, na Elefantynie, w nubijskich fotecach Buhen, Semna, Kumma, Dakka, Aniba i w Serabit el-Chadim na Synaju. Jemu postawiła cztery największe i najpotężniejsze obeliski w świątyni tego boga w Karnaku. Transport Nilem granitowych monolitów z kamieniołomu w Asuanie do Teb stał się wielkim wydarzeniem religijnym; jak na owe czasy było to również ogromne przedsięwzięcie techniczne. Po kadzidło i krzewy kadzidlane kazała przygotować wielką wyprawę do krainy Punt. I tutaj znów duże znaczenie miał aspekt religijny - oto dla Amona, na rozkaz królowej, egipscy żeglarze, żołnierze, handlowcy, rzemieślnicy i kapłani pokonują Morze Czerwone, udając się w niebezpieczną podróż. Docierają do egzotycznego kraju gdzieś na południu po to, aby ceremonie kultu boga miały należną oprawę, aby wizerunek Amona mógł tonąć w oczyszczających, aromatycznych oparach dymów drogich kadzideł z dalekiego Puntu. Wyprawa udała się; jej powrót stał się powodem wielkiego święta Amona, ludzi - i Hatszepsut.

Pragnęła jednak więcej. Chciała pokazać światu, że jej związek z bogiem miał jeszcze inny, głębszy wymiar. Amon miał nawiedzić Ahmes, jej matkę owocem tego spotkania były jej, Hatszepsut, narodziny. Jakiż wyraźniejszy i bardziej dobitny mógł być dowód na to, że w jej żyłach płynęła prawdziwie boska krew? Miała więc niezbywalne prawo do tronu Egiptu, bo któż inny, jak nie rodzona córka Amona-Re, mógł zapewnić pomyślność krajowi i ład - maat - wszechświata?

Jak powstał "pomysł" z Amonem-ojcem? Po śmierci Tutmozisa II koronowanym władcą Egiptu został jego syn, Tutmozis III. Miał wtedy może mniej niż 3 lata, może 13 lat. Egipt miał więc króla, a Hatszepsut, de iure, była jedynie regentką. Ta sytuacja stała się nie do zniesienia dla tej ambitnej kobiety. Pragnęła władzy, ale w kraju nad Nilem nie mogło rządzić dwóch "pomazańców bożych". Należało zatem pokazać światu, iż jeden z nich, właśnie ona, Hatszepsut, jest bardziej boski (boska) niż ten koronowany. By sięgnąć po całą władzę, pozostawiając na tym świecie przy życiu tego drugiego z "pomazańców", nie wystarczyło być córką nawet tak wielkiego króla, jak Tutmozis. Ojcem powinien być Amon.

Ciągle jednak była kobietą, a kobiety nie prowadziły wojen. Setki lat tradycji cywilizacji egipskiej nie dopuszczały takiej możliwości. Kobieta w tamtej rzeczywistości mogła znacznie mniej niż mężczyzna tak jest do dzisiaj w tej części świata. Pod koniec panowania Hatszepsut kazała zatem przedstawiać siebie jako mężczyznę i tytułować "królem", a nie "królową", nazywać siebie "synem", a nie "córką" Re. W wizerunkach kazała przemalowywać swe ciało na kolor ciemnoczerwony (już wcześniej jego kolor był jasnoczerwony), który konwencji kolorystycznej sztuki egipskiej przysługuje przedstawieniom mężczyzny (ciała kobiet malowano na żółto).

Zdolni ludzie królowej

Ta niepospolita kobieta otaczała się bardzo zdolnymi ludźmi. Potrafiła wykorzystać ich talenty. Pracowali dla niej wezyr Amon-User, Puimre prorok Amona i nadzorca prac budowlanych, dostojnik Mencheperre-Seneb, Hapu-Seneb pierwszy prorok Amona i nadzorca budowy jej grobowca oraz świątyni w Deir el-Bahari oraz wielu innych budowli świątyni Amona w Karnaku. Kompetencje i umiejętności tych ludzi musiały być nieprzeciętne, skoro powracając do władzy, Tutmozis III włączył ich do grona swoich współpracowników. A on, ten pierwszy imperator w dziejach starożytnego świata, znał się na ludziach i bez emocji potrafił ocenić wartość wielu dostojników z dawnego otoczenia królowej.

Wśród nich Senenmut miał szczególne względy i przez długie lata należał do najbardziej zaufanych ludzi królowej. Pojawił się nagle i prawdopodobnie pochodził z niższych warstw społecznych. Nadany przez królową tytuł "najwyższe usta" dawał mu nadzwyczajny przywilej: mógł głosić jej wolę. Był także zarządcą pałacu i włości królewskich oraz dóbr świątyni Amona. Nie były to najwyższe tytuły, ale one i kilkadziesiąt innych praktycznie dawały mu ogromną władzę.

Senenmut jawi się nam jako człowiek wszechstronnie utalentowany. To on dowodził transportem potężnych obelisków z Asuanu do Teb. Był jednym z budowniczych świątyni Amona (i Hatszepsut) w Deir el-Bahari. Tutaj, z pewnością za przyzwoleniem królowej, wykuł w skale pod świątynią Amona swój drugi, tzw. dolny, grób. Jego ciało miało zatem spoczywać pod domem boga. Uczestniczyłby niejako w ceremoniach religijnych, do których zwykły śmiertelnik nie był dopuszczany.

Co więcej, jego wizerunki i imiona pojawiły się na ścianach świętych miejsc świątyni! Wykuto je na wewnętrznych ścianach węgarów wejść do sanktuariów. Drewniane wrota tych przybytków otwierane były do wewnątrz, dla wchodzących do sanktuarium jego imiona i przedstawienia pozostawały zatem niewidoczne, zakryte przez skrzydła drzwi. Senenmut, dzięki tak sprytnie ukrytemu przedstawieniu, mógł być obecny przy sprawowanej ceremonii religijnej, brać w niej udział. W magiczny sposób znajdował się w świętym miejscu, w którym nie miał prawa przebywać. Zapewniał sobie nieśmiertelność, co było świętokradztwem. Nie wiemy, do jakiego stopnia królowa pozwoliła na taki czyn. Nie jest wykluczone, iż Senenmut poczynał sobie tak śmiało bez jej wiedzy, przecież skupił w swych rękach ogromną władzę. A może magiczna obecność tego śmiertelnika w świętych kaplicach świątyni była nagrodą za oddane usługi?

Senenmut dostąpił także zaszczytu opiekuna księżniczki Nefrure. W pewnym momencie ulubieniec królowej nagle znikł. Kariera tego dostojnika skończyła się po śmierci córki królowej. Na polecenie Hatszepsut niszczono wizerunki Senenmuta w świątyni, rozbito na ponad tysiąc drobnych kawałków jeden z jego posągów w pobliżu oddalonego od Deir el-Bahari tzw. górnego grobowca. Wykuty pod świątynią jego dolny grób zaplombowano; pozostał na zawsze pusty.

W niełaskę królowej popadali także inni dostojnicy. Zdolny Nehesi, kanclerz i skarbnik, który dowodził niegdyś udaną wyprawą do Punt, a także Dżehuti, zarządca skarbu i budowniczy. Z nieznanych powodów przedstawienia ich obu zostały później usunięte spośród członków radosnego orszaku powracających z Punt, uwidocznionych na reliefie w jednym z portyków świątyni.

Z kart historii Egiptu, na kilka lat przed swymi czterdziestymi urodzinami, znika także Hatszepsut. W 1457 roku p.n.e. władzę przejął Tutmozis III.

Tajemnice Hatszepsut

Miejsca budowli królowej Hatszepsut

Senenmut popadł w niełaskę jeszcze za życia swej pani. Sądząc z intensywności działań mających na celu wymazanie jego istnienia z pamięci potomnych - skończył tragicznie. Pewnie został zgładzony, ale przyczyny jego klęski nie znamy.

Tak naprawdę niewiele też wiemy o samej Hatszepsut - kiedy się urodziła, ile miała lat, kiedy została królową i kiedy przestała nią być. Jedna z wersji zakłada, że należałoby dodać po 10 lat życia do przedstawionych w artykule wyliczeń, a więc miałaby poślubić Tutmozi-sa II w wieku 21 lat, a zniknąć z kart historii na kilka lat przed pięćdziesiątymi urodzinami. Rozbieżność sądów ma swe źródło w nieczytelnym fragmencie Królewskiego Papirusu z Turynu. Dokument ten wymienia imiona królów Egiptu oraz liczbę lat i miesięcy ich panowania. Po imieniu Tutmozisa III w kolumnie podającej lata na pewno czytelna jest cyfra "3", zaś poprzedzająca ją cyfra "1" przez wielu jest uważana za wątpliwą.

Wszelkie wydarzenia za rządów Hatszepsut podawane były konsekwentnie i zgodnie z od wieków panującą zasadą według kolejnych lat panowania Tutmozisa III. To on był prawowicie koronowanym królem Egiptu. Rok "dwudziesty drugi" jest ostatnim, jaki znamy z czasów działań królowej, teksty milczą o jej dalszych losach. Z kart historii znika nagle. Może w sposób naturalny schodzi w podziemny świat Ozyrysa i Hathor, a może ginie z ręki zamachowca? Tego nie jesteśmy w stanie na pewno stwierdzić. A może żyje dostatnio nadal, bez wpływu na wydarzenia, ciesząc się "świeżą wodą i rybami" jak o żonach Ramzesa II mówi późniejszy tekst?

Hatszepsut wybudowała w Beni Hasan najstarszą w Egipcie skalną świątynię poświęconą lwiogłowej bogini Pachet, która w panteonie egipskich bóstw nie odgrywała nawet drugoplanowej roli. Było to prawdopodobnie w początkowym okresie jej rządów. Znamy późniejszą działalność królowej i już nas nie dziwi ani to, iż właśnie lwicę-bóstwo obdarzyła przybytkiem, ani fakt, iż tą świątynią wdarła się po raz pierwszy w zbocze skalne. To dwa symbole, dwie wyraźne cechy jej charakteru. Trzeci taras świątyni w Deir el-Bahari - swoje w tej świątyni sanktuarium wybudowała też w skale. Mimo to skazana została na zapomnienie. Ale powraca, także dzięki staraniom polskich specjalistów. Powinna być przeto zadowolona, jednakże ciągle kapryśna czasem nam przeszkadza, nie daje sobie wydrzeć wszystkich tajemnic.

Egipt faraonów

Tablica chronologiczna wg Jürgena von Beckeratha (1997) wszystkie daty p.n.e.

Okres Wczesnych Dynastii
I i II dynastie    3032/2982-2707/2657
Stare Państwo
III-VI dynastie   2707/2657-2170/2120
Pierwszy Okres Przejściowy
dynastie VII-X
oraz częściowo XI dynastia   2170/2120-2025/2020
Średnie Państwo
częściowo XI i XII dynastie   2020-1794/1793
Drugi Okres Przejściowy   1794/1793-1550
XIII dynastia   1794/1793-1648/1645
W Delcie Nilu: XIV dynastia oraz XV i XVI dynastie hyksoskie
w Tebach: XVII dynastia, m.in. Sekenenre Tao II   1645-1550
Nowe Państwo
XVIII dynastia, m.in.: Amosis I    1550-1525,
Amenhotep I 1525-1504, Tutmozis I 1504-1492,
Tutmozis II 1492-1479 (przy założeniu, że panował 12-14 lat),
Tutmozis III i Hatszepsut 1479-1457, Tutmozis III (kontynuacja panowania) 1457-1425-1550-1070/1069
XIX dynastia, m.in. Ramzes II 1279-1213
Trzeci Okres Przejściowy   1070/1069-655
Okres Późny   664-332/330

Jej świątynia

U stóp masywu górskiego, na zachodnim brzegu Nilu, dolina Asasif otwiera się ku najważniejszemu i największemu przybytkowi Amona, jakim jest jego rozległa świątynia w Karnaku, na wschodnim brzegu rzeki. Wysoka, prawie pionowa ściana skalna zamyka dolinę od zachodu. W tak malowniczo utworzonym zakolu, zwanym Deir el-Bahari, Mentuhotep II Nebhepetre prawie 40 wieków temu wybudował swą świątynię grobową i po raz pierwszy dolina poświęcona została Amonowi. Potem także Amenhotep I, Tutmozis I, a później Tutmozis II i królowa Hatszepsut stawiają tutaj swe przybytki grobowe temu bogu dedykowane. Zwyczaj trwa przez następne milenium.

W dziedzictwie architektury świata, pośród najsłynniejszych budowli, świątynia królowej Hatszepsut w Deir el-Bahari zajmuje stałe i poczesne miejsce. Trzema tarasami połączonymi rampą pnie się ku pobrużdżonej ścianie skalnej. Światła i cienie grają rytmem portyków kolejnych tarasów. Fasadę najwyższego z nich zdobią figury królowej w formie Ozyrysa. Budowlę wieńczy wysoka, gładka ściana, która odbijając promienie słońca, koncentruje uwagę widza i natarczywie kontrastuje swą uporządkowaną formą z naturalną scenerią masywów skalnych. Świątynia miała przewyższać swym rozmachem, oryginalnością i pięknem wszystko to, co do tej pory zbudowano w Egipcie. I stało się zgodnie z wolą królowej.

Większość informacji o królowej czerpiemy ze ścian jej świątyni wybudowanej na chwałę Amona. Przedstawienia i hieroglificzne teksty są jak otwarta księga. Od blisko 40 lat polscy archeolodzy co roku, podczas kolejnych sezonów prowadzonych tu prac, wciąż są zaskakiwani odkryciem nieznanego faktu z życia władczyni.

Od kiedy Europejczycy zaczęli interesować się Egiptem, świątynie i grobowce w Deir el-Bahari przyciągały uwagę swą niezwykłością. Szczególną atrakcją była i ciągle jest tarasowa świątynia grobowa królowej Hatszepsut.

Prace archeologiczne oraz rekonstrukcyjne prowadziło w świątyni wiele znaczących instytucji badawczych z Belgii, Francji, Niemiec. Szczególne zasługi położyli tutaj Brytyjczycy i archeolodzy ze Stanów Zjednoczonych. Prace wykopaliskowe prowadził lord Dufferin, a także lord Carnarvon współodkrywca słynnego grobowca Tutanchamona, oraz misja Egypt Exploration Fund pod kierunkiem Edouarda Naville'a. Herbert E. Winlock przez wiele lat kierował misją amerykańską z ramienia Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

W 1960 roku prof. Kazimierz Michałowski rozpoczął polski okres prac archeologicznych i rekonstrukcyjnych, które dużym stopniu są kontynuacją działań misji brytyjskiej. Powierzenie naszym specjalistom obiektu tej klasy jest wyrazem szczególnego uznania ze strony rządu Egiptu dla nauki polskiej przy aprobacie międzynarodowego środowiska egiptologów.

Polacy zajmują się przede wszystkim rekonstrukcją górnego tarasu świątyni Hatszepsut. Ta część budowli została zniszczona już w starożytności. Ponad 10 tys. kamiennych dekorowanych bloków wydobytych z gruzów powraca na swe pierwotne miejsca w ścianach, kolumnach, architrawach i płytach stropowych. Studiom nad treściami przedstawień i brzmieniem hieroglificznych tekstów towarzyszą sondażowe badania archeologiczne oraz analizy architektów i inżynierów odtwarza-jących bryłę budowli. Wchodzące do rekonstrukcji bloki poddawane są zabiegom konserwatorskim.

Na początek kwietnia 2000 roku przewidziane jest otwarcie dla zwiedzających dziedzińca górnego tarasu wraz z zespołem kaplic Amona. Uroczystość będzie zamknięciem ważnego etapu polskich prac rekonstrukcyjnych świątyni. Będzie kolejnym świętem królowej Hatszepsut. Pracom polskich archeologów i konserwatorów patronują od niedawna "Wiedza i Życie" i "Świat Nauki".

Dr ZBIGNIEW SZAFRAŃSKI jest pracownikiem Instytutu Archeologii UW, kierownikiem Polsko-Egipskiej Misji Archeologiczno-Konsewatorskiej Świątyni Królowej Hatszepsut w Deir el-Bahari.