Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
SYGNAŁY - ZNIKAJĄ OSTATNIE WĄTPLIWOŚCI
Wiedza i Życie nr 4/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2000

Sonda Galileo dostarczyła kolejnego dowodu na to, że jowiszowy księżyc, Europa, jest pokryty grubą warstwą wody w stanie ciekłym lub półpłynnym.

W styczniu br. Galileo po raz kolejny zbliżył się do Europy, przelatując zaledwie 351 km nad nią i dokładnie mierząc natężenie jej pola magnetycznego. Pole to zostało odkryte podczas jednego z poprzednich przelotów. Jego pochodzenie nie było jasne. Jedna z hipotez głosiła, że powstaje ono dzięki prądom indukowanym w powierzchniowych warstwach Europy przez pole magnetyczne Jowisza. Prądy takie mogłyby płynąć w grubej warstwie zasolonej wody lub plastycznego, częściowo nadtopionego i równie zasolonego lodu. Bieguny wytworzonego w ten sposób pola powinny wędrować wzdłuż równika Europy, odzwierciedlając jej ruch wokół Jowisza.

Odkrywając pole magnetyczne Europy, Galileo zlokalizował jego bieguny, lecz nie zdążył zaobserwować zmian ich położenia. Udało się to tym razem: bieguny odnaleziono w miejscach, do których miały się przemieścić zgodnie z "hipotezą oceaniczną". Po tym odkryciu nikt już chyba nie wątpi w obecność grubej warstwy wody na powierzchni Europy. Nadal jednak nie ma pewności co do stanu jej skupienia. Dwie skrajne możliwości są schematycznie przedstawione na rysunku. Według planetologów z NASA bardziej prawdopodobna jest ta z dolnego rysunku, która zakłada istnienie ciekłego oceanu. Taką samą budowę jak Europa wydaje się mieć inny jowiszowy księżyc, Kallisto, u którego stwierdzono podobne zmiany pola magnetycznego. W przeciwieństwie do Europy Kallisto ma jednak powierzchnię pokrytą grubą warstwą pyłu.