Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
SYGNAŁY - PODZIEMNA BIOSFERA?
Wiedza i Życie nr 4/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2000

Możliwe, że pod ziemią żyje znacznie więcej organizmów niż na powierzchni.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat biologia przeżyła istną rewolucję. Odkrycie nieznanych dotąd rodzajów drobnoustrojów, zdolnych do życia w całkowitej ciemności, przy ogromnych ciśnieniach i w wysokiej temperaturze, w silnie kwaśnym lub alkalicznym środowisku, sprawiło, że trzeba było gruntownie zmienić klasyfikację świata żywego. Te nowe organizmy, zaliczane dziś do Archaea (wydzielenie w randze nadkrólestwa), są prawdopodobnie najstarszymi przejawami życia na Ziemi istotami, które do dziś żyją w skałach, pod nami, i to w ilościach znacznie przekraczających liczebność wszystkich organizmów występujących na powierzchni.

Zdaniem Thomasa Golda, profesora Cornell University w USA, który jest autorem hipotezy o podziemnej biosferze, mikroorganizmy w skałach są całkowicie niezależne od fotosyntezy, na której opiera się całe powierzchniowe życie. Źródłem niezbędnej do życia energii, a zarazem budulcem są dla nich substancje wydobywające się nieprzerwanie z głębi Ziemi węglowodory, woda i niesione przez nią sole mineralne. Pozwala im to żyć nawet na głębokości kilku kilometrów.

Niezależność podziemnych mikroorganizmów od warunków panujących na powierzchni skłania do przypuszczenia, że życie narodziło się właśnie pod ziemią. Pierwsze jego formy mogły rozwijać się tam spokojnie przez setki milionów lat, bo nie zagrażały im ani śmiercionośne promieniowanie kosmiczne, ani katastrofalne upadki meteorytów, ani brak zbiorników wody czy atmosfery. Wszelkie niezbędne do życia substancje dopływały równym strumieniem z głębi planety. Gold posuwa swoje rozumowanie dalej, twierdząc, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż na niektórych planetach i księżycach Układu Słonecznego na przykład na Marsie, Europie czy Tytanie również może występować podziemne życie.