Twoja wyszukiwarka

GRZEGORZ NALEPA
SYGNAŁY - WIRUSY BIEGUNKI
Wiedza i Życie nr 4/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2000

Dorosły człowiek najczęściej łatwo radzi sobie z biegunką. Gorzej małe dzieci...

Corocznie na całym świecie 600 tys. niemowląt i dzieci w wieku przedszkolnym umiera z powodu ciężkich biegunek wirusowych. Szczególnie groźne są biegunki wywoływane przez rotawirusy. Te wirusy potrafią pobudzać jelita do wydzielania ogromnych ilości płynu, co szybko prowadzi do poważnego odwodnienia, które może stać się przyczyną śmierci. W tej chwili lekarze nie potrafią zwalczać biegunek rotawirusowych; mogą tylko zapobiegać odwodnieniu pacjenta, podając mu doustnie albo przez kroplówkę roztwory elektrolitów. Żeby wymyślić taki sposób leczenia, który mógłby bezpośrednio hamować szkodliwe działanie wirusów na jelita, trzeba najpierw zrozumieć, jak rotawirusy powodują biegunkę.

Naukowcy z Goeteborg University twierdzą, że ten rodzaj wirusów stymuluje aktywność jelitowych komórek nerwowych, które kontrolują wydzielanie wody i jonów przez komórki nabłonka wyściełające jelita. Odkryli, że zaatakowane przez rotawirusy komórki nerwowe prawdopodobnie wydzielają neuroprzekaźniki, które zwiększają przepuszczalność nabłonka jelitowego dla wody. Ucieczka wody do światła jelit jest bezpośrednią przyczyną biegunki.

Dla lekarzy szczególnie interesujące jest to, że szwedzkim naukowcom udało się za pomocą środków hamujących aktywność neuronów zatrzymać biegunkę u zakażonych przez rotawirusy zwierząt laboratoryjnych. Może za kilka lat podobnie działające leki będą pomagać dzieciom chorującym na ciężkie biegunki wirusowe?

"Science" nr 287/2000
www.biologia.pl