Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - BATERIA Z BAKTERII
Wiedza i Życie nr 4/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2000

Odnawialne źródła energii to nie tylko słońce czy wiatr. Prąd możemy otrzymywać także wykorzystując morskie mikroorganizmy.

W artykule Kłopoty z akumulatorem ("WiŻ" nr 12/1999)prezentowaliśmy ostatnio całą gamę najnowocześniejszych ogniw elektrycznych. Pomysłowi naukowcy znajdują jednak coraz to nowe rozwiązania. Dlaczego by na przykład do produkcji prądu nie zaprząc morskich bakterii?

Schemat nowego akumulatora wykorzystującej metabolizm bakterii

Beztlenowe drobnoustroje żyjące w osadach na dnie oceanów rozkładają związki siarki czy azotu, aby uzyskać energię niezbędną do życia. Ich pobratymcy w toni wodnej korzystają w tym samym celu z tlenu. Na skutek tych odmiennych procesów metabolicznych, pomiędzy środowiskami życia mikroorganizmów powstaje różnica potencjału elektrycznego, podobna do występującej na przeciwnych biegunach ogniwa elektrycznego. Naukowcy z Oregon State University i Naval Research Laboratory w Waszyngtonie postanowili więc połączyć oba bieguny "morskiego akumulatora".

Chcąc sprawdzić swój pomysł, badacze przenieśli do laboratorium niewielki fragment dna morskiego. W tym prototypie "biologicznej baterii" umieszczono jedną elektrodę w warstwie osadów dennych, a drugą tuż nad poziomem dna. Powstałe w ten sposób ogniwo elektryczne, po połączeniu obu elektrod, wytwarzało prąd o mocy 0.03 W/m2. Tak skromna moc wystarczyła co prawda jedynie do zapalenia małej diody, jednak ogromne obszary oceanów dają teoretycznie większe możliwości, zaś nieustająca działalność bakterii gwarantuje, że "morski akumulator" nie wyczerpie się nigdy.

Pomysłodawcy nowego źródła energii pracują już nad zwiększeniem wydajności takiego ogniwa. Wiosną planowana jest próba w terenie - tym razem nurkowie zainstalują elektrody na dnie prawdziwego oceanu.

"New Scientist" nr 2224/2000