Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF JANICKI
POMOC MIMO GRANIC
Wiedza i Życie nr 4/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2000

W ubiegłym roku nagrodzona została organizacja Lekarze bez Granic, od wielu lat niosąca pomoc milionom ofiar zbrojnych konfliktów i klęsk żywiołowych.

Granice państwowe, uwarunkowania zewnętrzne czy sympatie polityczne nie mogą mieć wpływu na to, kto otrzymuje pomoc humanitarną - to jedno z kilku zdań uzasadnienia wygłoszonego w ub.r. przez Francisa Sejersteda, przewodniczącego Komitetu Noblowskiego przyznającego pokojową Nagrodę Nobla organizacji humanitarnej Lekarze bez Granic (Médecins Sans Frontieres - MSF). Zdanie to, wybrane z nieco tylko obszerniejszego uzasadnienia Komitetu Noblowskiego, pod którym podpisałby się każdy rozsądny i choć trochę wrażliwy człowiek, ujmuje w pełni ideę, która przyświecała i przyświeca Lekarzom w niesieniu pomocy.

Ta w gruncie rzeczy prosta myśl zrodziła się z poczucia klęski i niemocy, których doznała grupa francuskich lekarzy wysłana do Afryki pod egidą Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, by pomagać ofiarom wojny domowej w Nigerii. Do wojny doszło, gdy 5 maja 1967 roku gubernator wojskowy Nigerii Wschodniej, podpułkownik Odumegwu Ojukwu, ogłosił secesję regionu wschodniego i proklamował Republikę Biafry. W komentarzach prasowych pojawiły się wówczas spekulacje, że wielką rolę w eskalacji konfliktu plemiennego (dziesiątki takich wybuchały i wybuchają w postkolonialnej Afryce) odegrały zagraniczne koncerny naftowe dążące do przejęcia kontroli nad tamtejszymi złożami. Według szacunków Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, w wyniku wojny ponad pół miliona mieszkańców wschodniego rejonu Nigerii znalazło się w skrajnej nędzy, często bez dachu nad głową. W tamtejszym klimacie groziło to wybuchem gigantycznej epidemii, która mogła pochłonąć tysiące ofiar.

Młodzi lewicujący medycy, mający świeżo w pamięci wydarzenia z maja 1968 roku we Francji, znaleźli się więc za sprawą Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w ogarniętym wojną domową kraju jako jedna z wielu podobnych grup z innych państw. Występując pod sztandarem wielkiej międzynarodowej organizacji, uwikłani zostali w rozgrywki polityczne oraz zmuszeni do przestrzegania międzynarodowego prawa i norm, które nie zawsze uwzględniały potrzeby zwykłych ludzi rzuconych przez los w centrum wydarzeń politycznych. Bezsilni patrzyli więc na śmierć i cierpienia setek tysięcy niewinnych ofiar cywilnych. Ich frustracja zaowocowała po powrocie do Francji proklamowaniem 20 grudnia 1971 roku, z inicjatywy Bernarda Kouchnera, pierwszej w świecie pozarządowej organizacji, której celem miało być niesienie pomocy humanitarnej ofiarom konfliktów zbrojnych oraz klęsk żywiołowych na całym świecie.

Lekarze bez Granic od początku starali się mieć jak najmniej powiązań z wszelkiego rodzaju instytucjami zarówno krajowymi, jak i międzynarodowymi. Uważali, że aby pomoc była skuteczna, musi zostać udzielona szybko i dotrzeć wszędzie tam, gdzie jest konieczna. Ich zdaniem, ze względów organizacyjnych i formalnych, żadna instytucja nie może takiemu wyzwaniu podołać.

Lekarze bez Granic byli też prawdopodobnie pierwszym tego typu ruchem, który wykorzystał dla sprawy niesienia pomocy potrzebującym ogromną siłę mediów. Kouchner, poprzez własne znajomości, postarał się bowiem o to, by zaangażować kamery, mikrofony i cały medialny zgiełk w celu zmiany stosunku do idei niesienia pomocy. Chodziło również o zwrócenie uwagi światowej opinii publicznej na organizację, która te nowe wzorce wciela w życie. Prowadził więc Kouchner politykę, której celem było ukazanie skuteczności spontanicznie powstałej organizacji na tle wielkich instytucji międzynarodowych wydzierających krocie z kieszeni podatników - bezradnych wobec sojuszy, układów, interesów; opowiadających się za lub przeciw pewnym opcjom, rządom, reżimom itd.

Początki były jednak trudne. Na swe pierwsze akcje humanitarne zbierali pieniądze, podobnie jak to czynią inne organizacje dobroczynne, niemal wszędzie tam, gdzie znalazł się ktoś skłonny do ofiarowania pomocy. Sporo było w tym improwizacji i przypadku. Od początku jednak uznawali zasadę, by nie przyjmować dotacji od koncernów tytoniowych, alkoholowych i farmaceutycznych, a także unikać otrzymywania pieniędzy od instytucji rządowych. Zasadą stało się również to, że w zamian za przyznane pieniądze nie rewanżowali się reklamowaniem wyrobów ofiarodawcy.

Pierwszymi spektakularnymi akcjami zorganizowanymi przez MSF, które zobaczył cały świat, były "Marsz dla Kambodży" i operacja "Statek dla Wietnamu". Obie akcje: pierwsza, mająca na celu zorganizowanie pomocy dla uchodźców z Kambodży napływających do Tajlandii, druga dla Wietnamczyków uciekających morzem (boat people) przed komunistycznym reżimem, były mocno nagłośnione przez prasę, radio, a szczególnie telewizję. Na zainteresowanie mediów niewątpliwie wpłynęły znane osobistości francuskiej i światowej kultury i nauki, które udało się Kouchnerowi zjednać dla idei Lekarzy bez Granic. Przed obiektywami kamer przekazujących obraz na cały świat lekarze opatrywali rannych, karmili dzieci, pomagali starcom. Sam Kouchner pokazał się na pokładzie wyczarterowanego przez MSF statku o pompatycznym imieniu "Wyspa Światła", na oczach milionów telewidzów opatrując wietnamskie dzieci. Zdjęcia zdesperowanych, potrzebujących pomocy ludzi i pełnych poświęcenia lekarzy zrobiły ogromne wrażenie wszędzie, gdzie dociera obraz telewizyjny. Czeki zaczęły napływać z całego świata. Jak wspominają sami działacze, nosili je do banku całymi torbami.

Powodzenie przedsięwzięcia i ogromny rozgłos, jaki zyskała organizacja i jej twórcy, nie zapobiegły rozłamowi wśród założycieli MSF. Pierwszy odszedł Kouchner, by założyć inną organizację - Lekarze Świata (Médecins du Monde). Później organizację opuszczali kolejni założyciele, zwykle po to, by objąć stanowiska rządowe. Claude Malhuret został sekretarzem stanu ds. praw człowieka, a Xavier Emmanuelli sekretarzem stanu ds. akcji humanitarnych w rządzie francuskim. Kouchner także zajął się pogardzaną wcześniej polityką, pełniąc nawet od 1988 roku funkcję ministra w czterech socjalistycznych rządach we Francji. Kolejnym krokiem w jego karierze była nominacja w lipcu 1999 roku na przedstawiciela ONZ w Kosowie, a więc organizacji, którą - obok MCK - mocno krytykował, z czego zrodził się pomysł stworzenia MSF.

Wydaje się więc, że zaczynając od frustracji, zażartej krytyki, tworzenia pięknej idei, przez sukces i sławę doszedł do akceptacji krytykowanej, zbiurokratyzowanej instytucji oraz tzw. ciepłej posadki. Zresztą jako pewną zapowiedź takiej ewolucji poglądów wypada potraktować zdanie wypowiedziane przez Kouchnera w jednym z wywiadów: Ratowanie ludzkiego życia jest polityką. Być może, już wtedy myślał o dalszej karierze, a wstępem do niej miał być odpowiedni sposób kreowania obrazu bezinteresownej organizacji, co ułatwiało zdobywanie środków na działalność, a przy okazji umożliwiało promowanie twórców idei jako sprawnych i skutecznych organizatorów, co może stanowić pierwszy krok do wielkiej polityki. Czyżby więc nazwa "Lekarze bez Granic" była tylko chwytliwym hasłem reklamowym ludzi związanych z tą organizacją? A sama organizacja jedynie odskocznią do dalszej kariery? Nawet jeśli tak, to czy można negować jej dokonania? Poza tym sam sposób funkcjonowania MSF wydaje się zapobiegać zbijaniu jakiegokolwiek majątku w czasie, gdy jest się z nią związanym.

Jednym słowem, trudno zaprzeczyć, że doktor Kouchner wymyślił bardzo skuteczny sposób na promocję młodych lekarzy, jednocześnie zbawienny dla milionów ofiar konfliktów zbrojnych czy klęsk żywiołowych. Zapobieganiu wypaczenia samej idei MSF służyć ma bardzo rygorystyczny sposób zatrudniania pracowników. Zasadą jest, że w MSF nie można pracować dłużej niż trzy lata. Obecnie na etatach w paryskiej siedzibie jest 100 osób. Ponadto z MSF związanych jest około 350 wolontariuszy pracujących w terenie, a ich liczba rośnie lub maleje w zależności od liczby realizowanych programów. Poza siedzibą w Paryżu istnieje jeszcze 5 sekcji: w Hiszpanii, Belgii, Szwajcarii, Holandii i Stanach Zjednoczonych, oraz czternaście filii, głównie w USA. Ich celem jest zbieranie funduszy i nabór ochotników do pracy w terenie. Pensje zatrudnionych we Francji wahają się w granicach 4-8 tys. franków na miesiąc, natomiast prezydent organizacji zarabia około 25 tys. franków miesięcznie. Trwała w organizacji Lekarze bez Granic wydaje się więc idea, natomiast ludzie odchodzą, dając szansę coraz to nowym zastępom młodych lekarzy, żądnych nie tylko doświadczenia niesienia pomocy w trudnych warunkach, ale i sukcesu.

Interesujący jest również system finansowania całego przedsięwzięcia. Jak już wspomniano, większość funduszy pochodzi od instytucji pozarządowych, firm i osób prywatnych. Aby je pozyskać, zatrudniono najwyższej klasy specjalistów od marketingu, którzy wymyślają coraz to nowe formy zbierania pieniędzy. Słynne stało się hasło "1 frank dziennie dla MSF". Udało się do tego nakłonić około 100 tys. osób, które miesięcznie ze swych osobistych kont przelewają dla Lekarzy po 30 franków. Daje to kwotę około 36 mln franków (5.5 mln dolarów) rocznie. Cały budżet organizacji kształtuje się średnio na poziomie około 100 mln dolarów, jeśli wierzyć BBS News, gdyż ta właśnie agencja poinformowała, że 1 mln dolarów, stanowiący pokojową Nagrodę Nobla, to zaledwie 1% budżetu MSF. O rozmachu przedsięwzięć marketingowych Lekarzy niech świadczą poniższe liczby. Otóż w 1998 roku MSF wydała na promocję swoich przedsięwzięć około 6 mln dolarów. Dzięki ulotkom wydrukowanym za te pieniądze lekarze dotarli do 10 mln domów. W efekcie uzyskano 21.5 mln dolarów, czyli za każdego wydanego dolara uzyskano 3.6 dolarów. Ponadto, odpowiedzialni za księgowość starają się, by z każdych darowanych 100 franków 83 przeznaczyć na faktyczny cel statutowy organizacji, 5 na pokrycie kosztów jej funkcjonowania, 12 zaś na zbieranie nowych funduszy.

Pokojowa Nagroda Nobla jest najbardziej kontrowersyjną spośród pięciu kategorii, w jakich jest przydzielana. Na tę nagrodę Nobel przeznaczył piątą część dochodu od majątku ulokowanego w papierach wartościowych i według jego woli miała ją dostawać osoba, która będzie działała najlepiej na rzecz braterstwa narodów, likwidacji bądź ograniczenia armii i zwoływania oraz popierania kongresów pokojowych. Przyznawać ją miał według woli Nobla pięcioosobowy komitet wybrany przez norweski parlament (Storting). Jest zatem w ostatniej woli Nobla słowo, które wyklucza przyznanie nagrody organizacji, gdyż autor wyraźnie pisze o osobie. Jednak podczas sporów o testament, kiedy okazało się, że Nobel w ogóle nie zwrócił się do instytucji, która miała przyznawać jego nagrodę z prośbą o współpracę, przy współudziale prawników zmieniono intencję testamentu i w ten sposób parlament norweski przyznał prawo do nagrody również instytucjom.

Także laureaci pokojowej Nagrody Nobla budzili kontrowersje. Sam fakt, że od 1901 roku aż 14 razy w ogóle jej nie przyznano, daje dużo do myślenia. Otwarte wciąż pozostają pytania w rodzaju: dlaczego nie dostał jej Mahatma Gandhi, a uhonorowano nią na przykład Jasera Arafata? W przypadku ubiegłorocznej nagrody dla Lekarzy bez Granic podobnych dyskusji było stosunkowo mało. Tu i ówdzie pojawiały się komentarze, w których podejrzewano komitet o asekuranctwo, gdyż nie zdecydował się wyróżnić chińskich dysydentów, Wang Dana i Wei Jingshenga. Choć trudno w działalności MSF dostrzec dosłowne wypełnienie woli Alfreda Nobla, wydaje się, że rzeczywiście w pełni zasłużyli na to wyróżnienie.

Historia działalności Lekarzy bez Granic

20.12.1971 - założenie organizacji Lekarze bez Granic przez grupę francuskich lekarzy;

1972 - Nikaragua - pomoc ofiarom trzęsienia ziemi;

1974 - Honduras - pomoc w ratowaniu osób poszkodowanych podczas huraganu Fifi;

1975 - Wietnam - pierwsza misja w strefie wojny;

1976 - Liban - 56-osobowy zespół pracuje w szpitalu podczas oblężenia miasta;

Tajlandia - pierwsza wielka pomoc dla uchodźców (z Wietnamu i Kambodży);

1978 - Afryka - praca w obozach uchodźców w zachodniej Afryce (Dżibuti, Sudan i Zair);

1979 - Tajlandia - 100 wolontariuszy pracuje w obozach dla wypędzonych z Kambodży;

1980 - Afganistan - pierwsza misja w tym kraju, objętym wojną z ZSRR;

Uganda - pomoc żywnościowa dla ofiar wojny domowej i suszy;

1984 - Etiopia - program pomocy dla ofiar głodu;

1985 - Etiopia - po nieporozumieniach związanych ze sposobem rozdziału pomocy humanitarnej ekipa MSF zostaje usunięta z Etiopii przez reżim Mengistu;

1987 - Sudan - ratowanie przed głodem ludu Dinka z południowego Sudanu;

1989 - Europa - zapoczątkowanie akcji pomocy dla krajów regionu Wschodnia po rozpadzie bloku komunistycznego; Armenia - pomoc ofiarom trzęsienia ziemi;

1990 - Liberia - pomoc dla ubogiej ludności zamieszkującej tereny w głębi lądu;

1991 - Bliski Wschód - organizacja pomocy dla Kurdów uciekających z Iraku w trakcie wojny i po wojnie w Zatoce;

Somalia - pomoc ofiarom wojny domowej;

Jugosławia - rozpoczęcie misji w kraju objętym wojną;

1992 - Somalia - rozszerzająca się wojna domowa i postępująca klęska głodu zagraża ludności kraju; MSF zwiększa pomoc i nagłaśnia sprawę w mediach;

Bośnia i Hercegowina - MSF ujawnia czystki etniczne i zbrodnie przeciw ludzkości;

1993 - Somalia - MSF ujawnia naruszenie zasad akcji humanitarnych, jakich dopuściły się oddziały ONZ;

Burundi - w ciągu kilku tygodni 180 wolontariuszy organizuje i udziela pomocy 600 tys. uchodźcom z Rwandy, Tanzanii i Burundi;

1993 - MSF zostają uhonorowani Medalem Nansena za międzynarodowe działania na rzecz uchodźców;

1994 - Bośnia - pomoc w oblężonym Gorażdże; MSF i Międzynarodowy Czerwony Krzyż są jedynymi organizacjami humanitarnymi niosącymi tak bardzo potrzebną pomoc;

Rwanda - MSF kieruje swoich najbardziej doświadczonych współpracowników w rejon konfliktu;

Angola - MSF organizuje akcję pomocy dla 300 tys. ludzi w obleganej podczas toczącej się wojny enklawie Quito;

1995 - Bośnia - MSW jako jedyna organizacja pomaga w Srebrenicy;

Korea - pomoc podczas i po zakończeniu powodzi;

Północna Czeczenia - MSF udziela pomocy ludności cywilnej dotkniętej wojną;

1996 - Nigeria - MSF ratuje 4.5 mln ludzi zagrożonych zapaleniem opon mózgowych;

Burundi, Zair - pomoc ofiarom wojen domowych, które dotknęły obszar Afryki Środkowej; 1997 - Demokratyczna Republika Kongo (wcześniej Zair) - Lekarze walczą o dostęp do rwandyjskich uchodźców, którzy znaleźli się w Kongo;

Korea Północna - MSF jako jedna z nielicznych organizacji otrzymuje pozwolenie władz tego kraju na prowadzenie swojej działalności;

Afganistan - zespół MSF kontynuuje swoją pracę w Kabulu, podejmuje także wysiłki, by przekonać Talibów do odwołania zakazu udzielania pomocy humanitarnej kobietom;

Afryka Wschodnia - interwencja MSF podczas bezprecedensowej epidemii cholery w tym regionie;

1998 - Sudan - kontynuacja pomocy medycznej i żywnościowej dla grup uchodźców;

Honduras, Nikaragua, Gwatemala - organizacja pomocy dla setek tysięcy ofiar huraganu, jaki spustoszył rejon Ameryki Środkowej;

1999 - Sudan - kontynuacja pomocy; krytyka ONZ-owskiego programu pomocy OLS (Operation Lifeline Sudan);

Angola - eskalacja konfliktów etnicznych przynosi kolejne ofiary MSFrozszerza pomoc w regionie Afryki Środkowej;

Kosowo - pomoc humanitarna dla ludności cywilnej podczas ataku sił NATO na jednostki serbskie; pomoc uchodźcom kosowskim;

Timor - MSF, podobnie jak inne organizacje humanitarne, Wschodni została wydalona z wyspy; późniejsze wydarzenia, w tym akcje pacyfikacyjne armii indonezyjskiej, spowodowały naciski międzynarodowe i powrót do Timoru, m.in. MSF;

15.10.1999 - Lekarze bez Granic otrzymują Pokojową Nagrodę Nobla.

Mgr KRZYSZTOF JANICKI jest absolwentem Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.