Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF JANICKI
ONIEMIEĆ Z ZACHWYTU
Wiedza i Życie nr 5/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

Na wystawie światowej każdy kraj stara się pokazać to, co jest jego największym osiągnięciem,z czego jest dumny, co chciałby, aby wszyscy mogli podziwiać. Zaszokować świat miały telegraf i kolorowy telewizor, Pałac Kryształowy w Londynie i wieża Eiffla. Co w tym roku będzie wydarzeniemi przejdzie do historii Expo?

Wystawy światowe prezentujące osiągnięcia państw w różnych dziedzinach mają prawie 150-letnią tradycję. Od początku towarzyszyły im duże emocje i wiele kontrowersji. Tak było już przed pierwszą Wielką Wystawą Przemysłu Wszystkich Narodów, która odbyła się w 1851 roku w Pałacu Kryształowym (Crystal Palace) w londyńskim Hyde Parku. Jej inicjator, książę Albert, małżonek królowej Wiktorii, pisał w liście do króla Prus: "Matematycy obliczyli, że Pałac Kryształowy rozsypie się przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru, inżynierowie że galerie runą i pozabijają zwiedzających, ekonomiści przewidzieli brak pożywienia w Londynie [...], lekarze [...], iż w wyniku kontaktów tak wielu różnych ras pojawi się średniowieczna Czarna Śmierć [...], moraliści że Anglia zostanie nawiedzona przez wszystkie plagi cywilizowanego świata, teologowie że ta druga Wieża Babel ściągnie zemstę obrażonego Boga"1. Słowa te nie ziściły się, a Wielka Wystawa była ogromnym wydarzeniem, nie tylko dla ówczesnej gospodarki światowej.

Nie był rzeczą przypadku wybór miejsca pierwszej światowej wystawy. Londyn nadawał się do tego doskonale - był stolicą wielkiego i potężnego imperium kolonialnego, w którym narodziła się rewolucja spod znaku pary.

Na wystawie znalazło się wszystko, co mogło zachwycić i zadziwić ówczesnych obserwatorów: potężne maszyny, armaty Kruppa, minerały i rękodzieło z najdalszych zakątków świata. Największe jednak zainteresowanie wzbudził rewelacyjny wynalazek służący porozumiewaniu się na odległość: telegraf. Królowa Wiktoria, która dokonała ceremonii otwarcia wystawy i była pierwszą zwiedzającą, powiedziała później: "Byłam jak wszyscy, z którymi wypadło mi mówić przepełniona uczuciem nabożeństwa, bardziej niż podczas którejkolwiek z dotychczas wysłuchanych mszy". Również prasa całego świata pisała o wystawie z wielkim entuzjazmem, przypisując jej być może nawet zbyt wielkie znaczenie polityczne i ekonomiczne.

Kolejne wystawy odbywały się pod znakiem: telefonu, fonografu, elektryczności, samochodu, samolotu, radia, telewizji, aluminium, tkanin i tworzyw syntetycznych, podboju kosmosu, elektroniki, komputerów, lasera.

Ogromną sławę zdobyła Wystawa Światowa w Paryżu w 1900 roku, będąca podsumowaniem kończącego się stulecia i początkiem nowego. Ów przełom symbolizowały gigantyczne napisy świetlne ułożone z tysięcy lamp elektrycznych, rozsyłane na cały świat z wieży Eiffla sygnały radiowe i prezentowany na wielkich ekranach wynalazek braci Lumiere. Następne wystawy były znacznie skromniejsze. W San Francisco w 1915 roku odbywała się w czasie, gdy w Europie trwała I wojna światowa. W 1931 roku w Paryżu i w 1933 roku w Chicago przypadały na okres wielkiego kryzysu. Dopiero więc wystawa paryska pod hasłem Sztuka i technika w nowoczesnym życiu, zorganizowana w 1937 roku, była próbą przywrócenia im dawnego blasku. Służyć temu miała m.in. telewizja prezentowana przez firmę Telefunken. Podczas trwania następnej Wielkiej Wystawy Międzynarodowej w Nowym Jorku, otwartej w 1939 roku pod hasłem Świat jutra - wybuchła II wojna światowa.

Pierwsza powojenna wystawa Expo'58 w Brukseli zbiegła się z początkiem podboju kosmosu, będącym m.in. efektem zimnej wojny. Przyszłość nauki, techniki i bezpieczeństwo ludzkości wiązano z rozwojem badań kosmicznych i wykorzystaniem energii jądrowej wystawie nadano nawet hasło: Świat bardziej ludzki. Rosjanie pokazali model Sputnika 1 pierwszego sztucznego satelity Ziemi, Amerykanie zaś przyciągali zwiedzających pokazami telewizji kolorowej. Hasła, pod jakimi odbywały się następne wystawy, odzwierciedlały troski i obawy kolejnych etapów rozwoju zachodniej cywilizacji: Pokój przez dialog (Nowy Jork 1964), Ziemia, planeta ludzi (Montreal 1967), Postęp i harmonia (Osaka 1970)

Jednymi z najważniejszych eksponatów wystaw były same budowle. Zwyczajem stało się bowiem, że oprawą każdej wystawy światowej były wielkie przedsięwzięcia architektoniczne. Szczegóły konstrukcyjne ekscytowały głównie specjalistów oraz decydentów, tłum zwiedzających natomiast miał po prostu oniemieć z zachwytu.

Możliwości fantazji konstrukcyjnych rosły wraz z zastosowaniem nowych technik i materiałów, tak więc wystawy miały swą rolę w wyścigu technologii i nowatorskich, często szokujących, rozwiązań, także w dziedzinie architektury. Już budowa pierwszego obiektu, wspomnianego Pałacu Kryształowego, wywołała przynajmniej w Anglii wielkie emocje. Mimo że konkurs wygrał dyplomowany architekt, Pałac wybudował ostatecznie konstruktor-wizjoner będący z zawodu ogrodnikiem i inżynierem (James Paxton). Była to gigantyczna oranżeria o wymiarach 564 m (1851 stóp - 1851 to rok otwarcia wystawy) na 125 m, wykonana z 3300 słupów i 2224 belek żelaznych oraz 300 tys. szklanych płyt. Pałac zajął trwałe miejsce w historii architektury.

Autorami kilku następnych projektów budowli wystawowych byli inżynierowie, szybciej i odważniej niż architekci (przywiązani do tradycyjnej estetyki) wykorzystujący nowe możliwości techniki. W historii wystaw ważne miejsce zajmuje również Pałac Maszyn (Paryż 1889), którego konstrukcja w pełni zaprzeczała tradycyjnym pojęciom proporcji, piękna i harmonii, wyprzedzając w tym względzie epokę. Niestety, żadnej z tych budowli nie można już obejrzeć: Pałac Kryształowy po przeniesieniu do Sydenham spłonął w 1936 roku co Anglia przyjęła jako klęskę narodową, Pałac Maszyn natomiast rozebrano w 1910 roku.

Kolejną budowlą mającą zaszokować świat była wieża Eiffla. Natychmiast po tym, jak jej projekt ujrzał światło dzienne, odezwały się protesty, szczególnie środowisk twórczych. Głośny był ich sprzeciw opublikowany w prasie, w którym czytamy: "pragniemy zaprotestować ze wszystkich sił, z głębi naszego oburzenia, w imię zapoznanego francuskiego smaku, w imię zagrożonej francuskiej sztuki i historii przeciw wzniesieniu w samym sercu naszej stolicy niepotrzebnej i potwornej Wieży Eiffla [...] czy miasto Paryż będzie sprzyjać dłużej dziwacznym płodom wyobraźni, by się pohańbić i oszpecić nieodwracalnie?". Słowa te brzmią dzisiaj nieco śmiesznie, wszak wszystkim wiadomo, że wieża stała się symbolem Paryża. Ostatecznie, 31 marca 1889 roku, po kilkunastu zaledwie miesiącach prac zakończono jej montaż. Budowla była ukoronowaniem ubiegłowiecznych wystaw światowych.

Wiek XX przyniósł gwałtowny spadek liczby wystaw międzynarodowych. Dwie wojny światowe, kryzys gospodarczy 1929 roku i zimna wojna spowodowały, że nie było w naszym stuleciu zbyt wielu lat, które sprzyjałyby brataniu się narodów, manifestowaniu idei postępu i wiary w przyszłość rodziny ludzkiej. Natomiast ekonomiczną rolę wystaw jako informatora o nowościach produkcji przemysłowej w dużej mierze przejęły liczne targi międzynarodowe (Turyn, Lyon, Mediolan, Lipsk, Poznań). Bez zbędnego obciążenia propagandą i prestiżem spełniają tę rolę według wielu opinii w sposób bardziej sprawny niż wystawy światowe.

Pierwsze wystawy w XX wieku prezentowały się więc skromnie. Przyczyniła się do tego także zmiana ich koncepcji: zamiast jednego pałacu wspólnego dla wszystkich każde państwo prezentowało swój dorobek w samodzielnie zaprojektowanym i wybudowanym pawilonie. Pierwszym, który wpadł na pomysł, by treścią prezentacji stał się pawilon sam w sobie, był Mies van der Rohe, autor niemieckiego pawilonu w Barcelonie (1929) uznawanego przez wielu za najpiękniejsze dzieło architektury XX wieku. Próbę powrotu do ubiegłowiecznej tradycji wznoszenia spektakularnych budowli podjęto dopiero przy Expo'58 w Brukseli. Symbolem wystawy stało się Atomium: 140-metrowa konstrukcja przedstawiająca powiększony 200 miliardów razy model atomu. Równie oryginalną konstrukcję nazwaną Unisphere wybudowano dla uświetnienia wystawy w Nowym Jorku w 1964 roku. Unisphere jest ogromnym stalowym globusem o przeszło 40-metrowej średnicy, mającym symbolizować jedność naszej planety i jej związek z kosmosem.

Budowle, a często całe ich kompleksy, stawiane na potrzeby kolejnych wystaw, choć niewątpliwie kosztowne i wznoszone z wielkim rozmachem, nie zyskały już jednak takiego rozgłosu i sławy, jak te wcześniejsze.

Mimo że w XIX wieku Polski nie było na mapie świata, nasza nauka i sztuka widoczne były od początku wystaw światowych. W Londynie w 1851 roku polski wynalazca przedstawił nowatorskie przenośne urządzenie do druku i kontroli biletów kolejowych; 11 lat później, znów w Londynie, zaprezentował automatyczny system sygnalizacji kolejowej zastosowany później we Włoszech na linii Turyn-Genua. Wyróżniono także maszynę rachunkową konstrukcji Izraela Staffela z Warszawy. Na wystawę w Paryżu w 1867 roku zgłosiło się aż 317 polskich wystawców z ziem wszystkich zaborów. Warszawska fabryka Gerlacha prezentowała przyrządy pomiarowe, Frageta naczynia platerowe, fabryki Lilpopa maszyny rolnicze, jedno z wielkopolskich gospodarstw otrzymało wyróżnienie za wzorową owczarnię.

Kolejne wystawy gromadziły coraz większą liczbę wystawców z ziem polskich i Polaków zamieszkałych za granicą; w Wiedniu w 1873 roku było ich 460. Prezentowali swoje osiągnięcia w dziedzinach przetwórstwa rolno-spożywczego, górnictwa, hutnictwa, tkactwa. Największym sukcesem był pokaz galicyjskiego przemysłu naftowego związanego z odkryciami Ignacego Łukasiewicza. Galicja przodowała wówczas w świecie w badaniach i poszukiwaniach ropy, technice jej eksploatacji i przetwórstwa.

Również w Paryżu w 1900 roku nie zabrakło polskich wystawców. Prezentowały tam swoje osiągnięcia m.in. kopalnia soli w Wieliczce, łódzki przemysł włókienniczy, górnictwo węglowe z Zagłębia Dąbrowskiego, fabryki warszawskie, zakłady chemiczne w Mościskach, zagłębie naftowe w Borysławiu. Pokazano też historyczną walcownię żelaza z Sielpi Wielkiej (Kielecczyzna).

W krótkim okresie niepodległości Polski między dwiema wojnami światowymi prezentacje polskie na wystawach zasłynęły przede wszystkim dzięki oryginalnym dziełom sztuki użytkowej, m.in. tkaninom artystycznym. Polscy artyści poszukujący stylu narodowego, umiejętnie łącząc stylizowany folklor z klasycyzmem, zdobyli wielkie uznanie wyrażone 172 nagrodami (największa ich liczba przyznana w dziedzinie sztuki) na wystawie w Paryżu w 1925 roku. Polski pawilon zbudowany został w modnym stylu art déco, w którym odnajdujemy elementy przetworzonego folkloru góralskiego (rzeźbiony ołtarz znajduje się dziś w Muzeum Narodowym w Warszawie).

Na wystawę w Nowym Jorku w 1939 roku Polacy przygotowali retrospektywny pokaz osiągnięć polskiej nauki, podzielony na działy: Matematyka, Astronomia, Fizyka, Promieniotwórczość, Medycyna, Aeronautyka, Chemia, Inżynieria, Archeologia. Jej organizatorzy zapewne nie zdawali sobie sprawy, że następna polska ekspozycja na wystawie światowej będzie miała miejsce dopiero w 1992 roku w Sewilli.

Na Expo'93 pod nazwą Wyzwania na nowej drodze rozwoju, zorganizowanym w Tedzon (Korea Południowa), Polska pokazała głównie osiągnięcia w technice lotniczej, chemii i medycynie. W Expo'98 w Lizbonie uczestniczyliśmy pod hasłem Polska Bursztynowe Wybrzeże nawiązaniu do głównego tematu wystawy dedykowanej oceanom.

Przed nami kolejna Wystawa Światowa Expo 2000 w Hanowerze. Polska, która teren na wystawie otrzymała od Gerharda Schrödera (kiedy był jeszcze prezydentem Dolnej Saksonii), mimo znanych niedoborów finansowych zdecydowała się na budowę pawilonu i zaprezentowanie dorobku naszego kraju oraz jego promocję.

Polska w Hanowerze

Według koncepcji Polskiego Biura Expo 2000: "Prezentacja polska [...] będzie ukazaniem kraju ciekawego i oryginalnego, zakorzenionego w tradycji, a jednocześnie młodego, dynamicznego [...], przyjaznego i gościnnego [...]. Będzie ukazaniem "wiana", jakie wnosi Polska do [...] Europy". Nowoczesna bryła polskiego pawilonu kryje więc w sobie m.in. drewniany rynek, miniaturową kopalnię soli w Wieliczce, fragment Puszczy Białowieskiej czy odtworzone laboratorium Mikołaja Kopernika. Pomyślano także o restauracji serwującej typowo polskie dania. Nie zabraknie nowoczesnej techniki: stanowisk multimedialnych, wirtualnego przewodnika czy promującej nasz kraj gry komputerowej.

Mottem polskiego udziału w wystawie jest cytat z wiersza Zbigniewa Herberta "Bądź wierny, idź". W kontekście przełomu tysiącleci oznacza on odwagę podążania naprzód i wierność wartościom i tradycji. Dzień Polski na Expo zaplanowany jest na 21 czerwca. Więcej o Expo 2000 w Hanowerze można dowiedzieć się, odwiedzając strony internetowe www.expo2000.de oraz www.expo2000.pl 2

Expo 2000 w liczbach

Czas trwania: od 1 czerwca do 31 października 2000 roku
Uczestnicy: 193 państwa i 18 organizacji międzynarodowych
Powierzchnia: 160 hektarów
Koszty bezpośrednio związane z wystawą: 3.5 mld marek
Szacunkowa liczba zwiedzających: 40 mln
Akredytowano 23 tys. dziennikarzy
Ceny biletów: całodniowego 79 marek, weekendowego
89 marek

Expo 2000 Hanower

Niemcy są po raz pierwszy organizatorem Expo, dokładają więc wszelkich starań, by wystawa w Hanowerze przeszła do historii.

Motto tegorocznej wystawy, Człowiek-natura-technika, odzwierciedla ewolucję, jaka zaszła w historii wystaw światowych. Dziś mniejszy nacisk kładzie się na wynalazki czy osiągnięcia technologiczne - niezachwiana niegdyś wiara w postęp techniczny ustępuje miejsca trosce o środowisko i osiągnięcie równowagi pomiędzy cywilizacją a naturą. Idea zrównoważonego rozwoju stanowi podstawę tegorocznego Expo: swoje odzwierciedlenie znajduje nie tylko w treści ekspozycji, ale nawet w doborze "ekologicznych" materiałów użytych do budowy obiektów. Również uczestnicy wystawy w swoich pawilonach mają przedstawić własną interpretację jej hasła. Możliwości realizacji ekologicznych idei, jakie umożliwia nam rozwój nauki i techniki, będą też prezentowane w obrębie tzw. Parku Tematycznego.

Organizatorzy Expo 2000 podkreślają jednak, że edukacyjna misja wystawy jest równie ważna, co dostarczenie zwiedzającym zabawy i rozrywki. Nie szczędzą więc wysiłków ani kosztów: tylko na inwestycje związane bezpośrednio z wystawą wydano ponad 3.5 mld marek. Expo ma być wydarzeniem o bogatym programie kulturalnym. Oprócz zwiedzania pawilonów poszczególnych krajów organizatorzy zapraszają do udziału w licznych imprezach towarzyszących. Zaplanowano ich około 18 tys.! Będą koncerty (wystąpią m.in. filharmonicy berlińscy, zespoły Scorpions i Kraftwerk), festiwal tańca, teatralny i filmowy. Na chętnych czekają dyskoteka na 4 tys. osób, restauracje oferujące dania różnych narodów i wieczorne pokazy sztucznych ogni.

Poszczególne kraje także robią wszystko, by zaskoczyć i zachwycić zwiedzających. Emiraty Arabskie sprowadziły jumbo jeta pełnego oryginalnego piasku znad Zatoki Perskiej, by wysypać nim swój pawilon, Finowie zbudowali prawdziwą saunę, a Japonia wzniosła swój narodowy budynek z... papieru.

1Cytaty pochodzą z książki Andrzeja Osęki i Anny Piotrowskiej "Styl EXPO". PWN, Warszawa 1970.
2Autorem notek o Expo 2000 jest Piotr Kossobudzki.

Mgr Krzysztof Janicki jest absolwentem Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych UW