Twoja wyszukiwarka

WŁODZIMIERZ ZIELICZ
JAKA BĘDZIE NOWA MATURA?
Wiedza i Życie nr 5/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

Wielu uczniów klasy drugiej szkół średnich zaczyna wpadać w popłoch. W 2002 roku przyjdzie im zdawać maturę w nowym kształcie i według nowych zasad. Zdaniem nauczyciela matematyki i fizyki jednego z warszawskich liceów - nie ma powodów do obaw.

Od sześciu lat część uczniów liceum, w którym uczę, zdaje z powodzeniem międzynarodową maturę (IB)1, która pod wieloma względami przypomina nowy egzamin dojrzałości. Jego najistotniejszą cechą, w porównaniu z obecną maturą, są tzw. egzaminy zewnętrzne. Czym one są?

Obecnie prace pisemne maturzysty sprawdzają ci nauczyciele, którzy go uczyli. W przypadku jakichś wątpliwości powoływani są recenzenci, zwykle jednak również nauczyciele tej samej szkoły. Podobnie na egzaminach ustnych - komisja i egzaminator to pedagodzy macierzystej szkoły ucznia; jest to tzw. wewnętrzny system oceniania. Zdana w ten sposób matura w różnych szkołach średnich może oznaczać zarówno bardzo solidne umiejętności i wiedzę absolwenta, jak i kompletne jego dyletanctwo, choć na świadectwach dojrzałości widnieją podobne oceny.

Dokumenty te bowiem były i są nadal przede wszystkim odbiciem stosunków między uczniem a jego szkołą w trakcie cztero- czy pięcioletniej nauki oraz poziomu nauczania w danej szkole. Wyjątkowo negatywny wpływ na wiarygodność świadectw maturalnych ma także podejście do wyników egzaminu dojrzałości przedstawicieli oświatowej biurokracji różnych szczebli, zainteresowanych głównie statystyką - liczbą zdanych matur. Tak więc już od wielu lat matury są raczej czasochłonnym rytuałem niż rzeczywistym sprawdzianem wiedzy i umiejętności absolwentów szkół średnich.

Gdy nie wiadomo, co kryje się pod ocenami na świadectwie maturalnym, ubiegający się na uczelnie muszą przystąpić do egzaminu wstępnego. Ponieważ dzisiejszy maturzysta zwykle próbuje zdać przynajmniej na trzy kierunki równocześnie, a formy i zakresy egzaminów są ogromnie zróżnicowane oraz znane często dopiero w styczniu, przez tę "niewymierną" maturę młody człowiek w ciągu dwóch miesięcy musi podchodzić do czterech ogromnie stresujących prób, wśród których egzamin dojrzałości chyba jest tą najłatwiejszą.

Dotychczasowy sposób oceniania wpływa negatywnie na stosunki między nauczycielami i uczniami. Nauczyciel zazwyczaj dąży do tego, by uczeń opanował możliwie dobrze (w rozumieniu pedagoga) jego przedmiot i stawia swoje wymagania, uczeń zaś stara się na ogół te wymagania obejść czy ograniczyć i zminimalizować wysiłek.

Rozwiązaniem tej sytuacji jest egzamin zewnętrzny. Polega on na tym, że prace egzaminacyjne z poszczególnych przedmiotów zostają przekazane specjalnie przeszkolonym egzaminatorom spoza szkoły, którzy sprawdzają je według jednolitych, ustalonych z góry kryteriów. Przestrzeganie ich jest dodatkowo kontrolowane, inaczej mówiąc - monitorowane: losowo wybrana część prac egzaminacyjnych po sprawdzeniu przez danego egzaminatora jest powtórnie oceniana przez specjalne zespoły egzaminatorów, a punktacja wszystkich prac przezeń sprawdzonych odpowiednio przeliczana. Dzięki temu eliminuje się losowy element pecha bądź szczęścia trafienia na egzaminatora szczególnie surowego lub wyjątkowo łagodnego - nie istnieją kryteria tak precyzyjne, by nie dopuszczały możliwości różnic w ich interpretacji. Oceny uzyskane na egzaminie dojrzałości przeprowadzonym w nowej formie będą w całej Polsce porównywalne, odzwierciedlając rzeczywisty poziom wiedzy i umiejętności absolwentów.

Sądzę, że uczniowie mają najmniej powodów do obaw, a dzięki wprowadzeniu egzaminu zewnętrznego dużo zyskają. Obecnie, jak wspomniałem, w ciągu dwóch miesięcy zdają oni maturę i - często - trzy egzaminy wstępne na różne uczelnie czy wydziały. Zastąpienie ich jednym egzaminem maturalnym odbywającym się zgodnie z zasadami, które uczniowie będą mogli poznać co najmniej dwa lata wcześniej, sprawi, że sytuacja ucznia stanie się bardziej komfortowa. Z takim bowiem wyprzedzeniem mają być uczniom i ich nauczycielom znane tzw. syllabusy, czyli szczegółowy opis wymagań egzaminu dojrzałości z danego przedmiotu oraz jego formy .

Egzamin zewnętrzny zmieni też stosunki między nauczycielami i uczniami z "feudalnych" na bardziej partnerskie. Obie strony będą miały wspólny cel: możliwie najlepszy wynik tej próby. Oznacza to konieczność ścisłej współpracy i współdziałania. Coraz częściej więc uczniowie będą się domagali podniesienia poziomu zajęć, martwili chorobą i nieobecnością nauczyciela, prosili o więcej sprawdzianów, występowali z wnioskami o zmianę nauczyciela sympatycznego, ale niezbyt kompetentnego czy nieumiejącego uczyć itp.

Ów egzamin zewnętrzny będzie znacznie trudniejszą próbą dla szkół i nauczycieli. Wielu pedagogów może bowiem mieć problemy z zaakceptowaniem nowej formy relacji między nimi a uczniami, chociażby ze względu na wieloletnie nawyki. Przeprowadzona według jednolitych kryteriów maturalna próba umożliwi też dosyć obiektywne porównanie efektów pracy szkół i nauczycieli. Jest tajemnicą poliszynela, że wiele szkół publicznych i jeszcze więcej niepublicznych wystawia świadectwa roczne i maturalne nie mające pokrycia w rzeczywistej wiedzy i umiejętnościach uczniów - stąd też liczne protesty przeciw zewnętrznej formie egzaminu, teorie o niewymierności pracy szkoły i nauczyciela itp.

Ponadto dotychczas nauczyciel sam określał i stawiał wymagania wobec ucznia i egzekwował je, teraz natomiast - chcąc, by uczniowie zdali egzamin - będzie musiał dostosować się do wymagań z zewnątrz. Wielu pedagogów to niepokoi i - sfrustrowani - straszą uczniów nową maturą. Ten niepokój jest częściowo uzasadniony nawet u bardzo dobrych nauczycieli, gdyż mimo trwających już sześć lat prac nad nową formułą matury, nadal bardzo niewiele wiadomo na jej temat.

Według opublikowanego w grudniu 1999 roku dokumentu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, zatytułowanego: "Standardy wymagań egzaminacyjnych. Projekt do konsultacji społecznej" maturzyści będą zdawali obowiązkowo język polski, matematykę i obcy język nowożytny . Każdy z tych przedmiotów będzie można zdawać na jednym z dwóch poziomów - podstawowym i rozszerzonym. Egzaminy z języka polskiego i języka obcego mają składać się z części ustnej, wewnętrznej, składanej przed szkolnymi komisjami, oraz pisemnej, zewnętrznej, sprawdzanej przez pozaszkolnych egzaminatorów. Egzamin z matematyki będzie tylko pisemny. Poza trzema przedmiotami obowiązkowymi maturzysta będzie mógł wybrać czwarty przedmiot z długiej listy obejmującej, obok tradycyjnych przedmiotów, jak historia, geografia, biologia, chemia, fizyka, informatyka, język klasyczny czy jeszcze jeden język obcy, również historię sztuki, historię muzyki lub wiedzę o tańcu. Szkoła może też zgłosić okręgowej komisji egzaminacyjnej, która przygotuje egzamin, inne tzw. przedmioty do wyboru, zdawane tylko na jednym poziomie i, poza językami obcymi, wyłącznie w wersji pisemnej.

Egzamin zewnętrzny znacznie skuteczniej niż pouczenia i zarządzenia powinien skłonić nauczycieli do tego, by zwrócili większą uwagę na kształcenie różnorodnych umiejętności uczniów, a nie - jak dotychczas - głównie wiedzy pamięciowej. Koncentracja na tej ostatniej wynika głównie z faktu, że wymaga najmniej wysiłku ze strony nauczyciela i jest stosunkowo łatwa nawet dla słabo przygotowanego pedagoga.

Sprawdzanie tych umiejętności zmieni formę egzaminu, który nie będzie - jak do tej pory - rozprawką z jednego wybranego tematu i pisaniem wszystkiego, co się wie, ale szeregiem różnorodnych zadań do wykonania. Taki właściwie charakter mają już w coraz większym stopniu pisemne matury z biologii, historii i języka polskiego jeszcze jako tzw. egzaminy wewnętrzne. Aby jednak uczniowie mogli wykazać się stosownymi umiejętnościami na maturze, nauczyciel musi je z nimi budować oraz tworzyć okazje do ich stosowania w trakcie całej nauki. Jeżeli tego nie robi, egzamin maturalny bezlitośnie to ujawni, stąd potrzeba zmiany metod i stylu pracy wielu nauczycieli. Nie wszystkich, bo jest również liczne grono pedagogów, którzy tak naprawdę w swoim sposobie pracy nic zmieniać nie muszą. Wpływ egzaminu zewnętrznego na jakość szkoły będzie tym większy, im bardziej ocena szkół i nauczycieli zależeć będzie od jego wyników. Dziś taki wpływ nie istnieje.

Wprowadzenie egzaminów zewnętrznych to jeden z najsensowniejszych elementów wdrażanej obecnie reformy edukacji. W wielu krajach funkcjonują różne systemy takich egzaminów i nie są one tam żadną nowością. W Polsce przedsięwzięcie to jednak ma, niestety, podstawową wadę - złą organizację prac przygotowawczych, diabeł zaś, jak wiadomo, tkwi w szczegółach. Po sześciu latach prac otrzymaliśmy zaledwie wspomniane już "Standardy wymagań egzaminacyjnych". Najistotniejsze elementy, m.in. przygotowanie syllabusów oraz przeszkolenie ogromnej rzeszy egzaminatorów, dopiero przed nami, a do roku 2002 coraz bliżej...

Na koniec moja sugestia: warto byłoby, w trosce o los pierwszych roczników reformowanych szkół, zrezygnować na świadectwie maturalnym z kategorycznej oceny pracy ucznia w formie "zdał - nie zdał", umieszczając tylko liczbę punktów przez niego uzyskanych z poszczególnych przedmiotów. Na tej podstawie uczelnie mogłyby prowadzić rekrutację. Takie rozwiązanie funkcjonuje obecnie na przykład w Australii z nie najgorszymi rezultatami. My uniknęlibyśmy "ofiar" nowego systemu egzaminacyjnego, a maturzyści wiedzieliby, jakie są ich możliwości wyboru kierunku studiów i uczelni.

Mniej też byłoby osób przerażonych wizją nowego egzaminu dojrzałości.

Obowiązkowe egzaminy na maturze

Dokument "Standardy wymagań egzaminacyjnych" określa formę po-szczególnych egzaminów. Poniżej w skrócie prezentujemy, jak będzie wyglądała nowa matura z przedmiotów obowiązkowych.

Język polski

Egzamin ustny - uczeń wybiera na początku klasy maturalnej jeden z tematów z listy zaaprobowanej przez okręgową komisję egzaminacyjną i pracuje nad nim. Na egzaminie wypowiada się na ten temat, a następnie odpowiada na pytania egzaminatorów.

Egzamin pisemny trwa 4.5 godz. Składa się z trzech części - podczas pierwszej (80 min) za pomocą różnych zadań, których wykonanie wymaga uważnego przeczytania podanego tekstu, jest sprawdzana umiejętność czytania ze zrozumieniem, w czasie drugiej (90 min) maturzysta powinien napisać pracę na jeden z dwóch tematów (do wyboru), podczas trzeciej części (100 min), przeznaczonej jedynie dla zdających na poziomie rozszerzonym, sprawdza się umiejętność pisania własnego tekstu z dziedziny szeroko pojętej kultury z pozycji twórczego odbiorcy; do wyboru są dwa tematy.

Język obcy nowożytny

Egzamin ustny - na poziomie podstawowym zdający i egzaminator konwersują o typowych sytuacjach oraz o prezentowanych uczniom ilustracjach, na poziomie rozszerzonym, jak podczas egzaminu z języka polskiego, maturzysta omawia wybrany wcześniej temat, a następnie rozmawia o nim z egzaminatorem. Egzamin pisemny trwa 4.5 godz. Pierwsza część (90 min) poświęcona jest sprawdzeniu rozumienia ze słuchu i znajomości struktur leksykalno-gramatycznych, druga (120 min) - sprawności pisania w danym języku i polega na napisaniu tekstu (lub tekstów - poziom rozszerzony) na zadany temat, w czasie trzeciej części egzaminu (30 min) sprawdzane jest rozumienie ze słuchu; uczeń powinien rozwiązać zadania dotyczące wysłuchanego tekstu, w części czwartej (30 min - tylko poziom rozszerzony) trzeba rozwiązać dodatkowe zadania dotyczące wysłuchanego tekstu. Forma tego sprawdzianu bardzo przypomina popularne u nas egzaminy z języka angielskiego FCE (First Certificate in English).

Matematyka

Wyłącznie egzamin pisemny trwający 4.5 godz. Część pierwsza (90 min) to zestaw krótkich zadań badających zrozumienie pojęć i umiejętność ich stosowania w prostych sytuacjach; część druga (90 min) - rozwiązanie zestawu zadań o charakterze problemowym badających umiejętność zastosowania wiedzy; część trzecia (90 min - tylko poziom rozszerzony) - rozwiązanie dodatkowych zadań wymagających praktycznego zrozumienia elementów metodologii matematyki (definicja, twierdzenie, założenie, dowód, korzystanie z twierdzenia, hipoteza, posługiwanie się definicją itp.).

1O międzynarodowej maturze można przeczytać w artykule "Z maturą w świat", WiŻ nr 5/1998 - red.

Mgr Włodzimierz Zielicz jest nauczycielem matematyki i fizyki. Od 1994 roku uczy tych przedmiotów w programie Międzynarodowej Matury (IB) w XXXIII LO im.Mikołaja Kopernika w Warszawie