Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
SYGNAŁY - STERYLNA MARSJAŃSKA SIARKA
Wiedza i Życie nr 5/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

Analizy izotopowe siarki z marsjańskich meteorytów wykazały, że nie nosi śladów działalności organizmów żywych.

Gdy sonda Pathfinder zaczęła przesyłać pierwsze analizy chemiczne marsjańskich skał, wykonane przez jeżdżącego po okolicy Sojournera, naukowców zaskoczyła obecność sporych ilości siarki. Spektrometr łazika nie mógł jednak dostarczyć żadnych informacji ani na temat postaci, w jakiej ta siarka występuje, ani jej składu izotopowego. Zaintrygowani badacze przyjrzeli się więc dokładniej marsjańskim meteorytom i okazało się, że siarka pochodzi... z atmosfery.

Kluczem do tej konkluzji były wyniki analiz izotopowych siarki, która, jak się uważa, występuje na powierzchni Czerwonej Planety zarówno w formie utlenionej (siarczany), jak i zredukowanej (siarczki). Takie zróżnicowanie chemiczne musi mieć swą przyczynę, a jedną z branych pod uwagę możliwości była działalność mikroorganizmów, które pobierają energię z rozkładu siarkowodoru lub siarczanów. W trakcie tego procesu dochodzi do specyficznego zaburzenia składu izotopowego siarki. W meteorytach nie wykryto zaś takiego zaburzenia - naukowcy z University of California w San Diego, którzy wykonywali analizy, uważają, że związki siarki obecne w meteorycie powstały w wyniku naturalnych reakcji zachodzących w atmosferze Marsa.

Meteoryty marsjańskie nie muszą być fragmentami powierzchni planety, więc na definitywne rozwianie wątpliwości przyjdzie nam jeszcze poczekać do czasu przywiezienia z Marsa pierwszych próbek skał. Tym bardziej że nikt nie potrafi dziś powiedzieć, jak siarka z atmosfery trafiła do litej skały.

Nature nr 6773/2000