Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF SZYMBORSKI
SYGNAŁY - Z PRZYMRUŻENIEM OKA
Wiedza i Życie nr 5/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

Skandynawskie wilki schodzą na psy

Biolodzy ze szwedzkiego uniwersytetu w Uppsali znaleźli niedawno w pobliżu Oslo szczeniaka, który okazał się krzyżówką wilczycy i psa. Zważywszy, że w całej Skandynawii pozostało jeszcze 50-70 dziko żyjących wilków, jest to dla ekologów zła wiadomość. Niedługo skandynawskie wilki mogą się zacząć łasić do ludzi i jeść tylko psie żarcie z puszki. Ratunkiem może być import zagranicznych wilków, które nie cierpią psów.

Taksówkarzom rośnie mózg

Przynajmniej londyńskim taksówkarzom. Odkrycia takiego dokonał zespół uczonych z londyńskiego Institute of Neurobiology. Jak wykazały pomiary prowadzone na próbce składającej się z 16 miejscowych taksówkarzy i 50 "zwykłych" ludzi, praca "na taryfie" powoduje powiększenie części mózgu zwanego hipokampem. Ten obszar naszego organu myślenia, twierdzą naukowcy, zaangażowany jest w podejmowanie decyzji nawigacyjnych i orientację w terenie. W efekcie wieloletniego treningu w przedzieraniu się przez ulice Londynu w godzinach szczytu szczególnemu obrzmieniu ulega prawy hipokamp

Kto jest najszczęśliwszy?

Konkurs na najszczęśliwszy naród na ziemi został rozstrzygnięty w wyniku badań prof. Ruut Veenhoven z Erasmus University Rotterdam. Jego wyniki ogłosiła ona w połowie lutego w czasie konferencji "Ekonomia i szczęście" zorganizowanej przez Oxford University. W konkurencji 48 krajów zwycięzcami zostali Holendrzy. W ścisłej czołówce uplasowali się także Szwajcarzy i Islandczycy. Stawkę zamykali przedstawiciele świeżo wyzwolonych krajów Europy Wschodniej Białorusini, Łotysze i Litwini. Największym jednak zaskoczeniem dla pani Veehoven była stosunkowo wysoka pozycja Chińczyków i Nigeryjczyków, którzy ani nie skarżą się na zalew dóbr materialnych, ani na nadmiar swobód politycznych. Może tłumaczy to liczebność tych narodów - w większym tłumie zawsze łatwiej znaleźć kogoś, komu wiedzie się jeszcze gorzej niż nam.

Ofiary ekologicznej propagandy?

Wszyscy już chyba słyszeliśmy lub czytaliśmy o "efekcie cieplarnianym" i spowodowanym przezeń potencjalnie katastrofalnym ociepleniu klimatu ziemskiego. Musiały o nim także słyszeć amerykańskie drozdy i świstaki z Gór Skalistych. Te pierwsze przybywają dziś na swe górskie "pastwiska" o 14 dni wcześniej niż w 1981 roku, zaś świstaki budzą się ze snu zimowego o całe 38 dni przed terminem. Problem w tym, że nie wie o tym śnieg, który ani myśli topnieć szybciej niż dawniej, co powoduje zrozumiałe trudności aprowizacyjne dla niecierpliwych ptaków i gryzoni. Pozorny paradoks uczeni tłumaczą tym, że co prawda ociepleniu ulega powietrze, ale jednocześnie opady śniegu wzrastają i w sumie powoduje to zamęt w zwierzęcych głowach.

Postępy grabarstwa

Przemysł pogrzebowy Ameryki usiłuje dotrzymać kroku postępowi nauki i ostatnio wielu amerykańskich grabarzy oferuje rozszerzone usługi, które obejmują analizę DNA naszego kochanego zmarłego (175 dol.), przechowanie jego (lub jej) zamrożonego materiału genetycznego w bezpiecznych schronieniu (100 dol.) bądź obie te usługi jednocześnie (250 dol.). "Genetyczny profil" może nam pozwolić na sprawdzenie choć często może być już trochę za późno czy nasz przodek nie obciążył nas wrodzoną skłonnością do stwardnienia rozsianego, artretyzmu czy, przypuśćmy, lupusa.

Buty przeciwminowe

Brytyjska firma AIGIS wypuściła na rynek buty, które chronić mogą jakoby ich nosiciela przed skutkami nadepnięcia na minę. Ich tajemnica tkwi w podeszwach, które wykonane są z tłuczonych kamieni sklejonych żywicą epoksydową i rzekomo znakomicie absorbują energię eksplozji. Poszukiwani są ochotnicy do ich przetestowania na poligonie.

Bezzębni tracą pamięć

Istnieje na szczęście prostszy sposób na poprawę klarowności umysłu niż trepanacja czaszki. Jak twierdzi Minoru Onozuka ze Szkoły Medycznej Gifu University, który ogłosił wyniki swych badań w brytyjskim tygodniku "New Scientist," rozwojowi utraty pamięci zaradzić można w dużej mierze, żując na przykład, gumę. Problem w tym, że wielu ludzi traci na starość zęby potrzebne dla wykonywania tej pożytecznej czynności i od dawna istniały anegdotyczne dowody na to, że złe uzębienie może w istocie przyspieszyć zanik pamięci. Onozuka postanowił przetestować tę hipotezę na myszach, które są dziś dostępne uczonym w rozmaitych genetycznych wariantach. Japoński uczony używał myszy wykazujących przedwczesne objawy starzenia i niektórym z nich powyrywał zęby trzonowe. I rzeczywiście skleroza dopadła je znacznie szybciej niż resztę.

Elektroniczna gosposia

Dzięki niemieckim inżynierom już niedługo nie będziemy musieli zaglądać do lodówki, by sprawdzić, czego w niej brakuje. Sama nam powie. Konstruktorzy z Fraunhofer Gesellschaft skonstruowali elektroniczną gosposię, która nie tylko pilnuje, czego brakuje w lodówce, ale w sklepie może cię także skierować do odpowiedniej półki, na której znajduje się brakujący towar. Elektroniczna gosposia może też zamawiać bilety do opery lub rezerwować stolik w restauracji. I wtedy ma wolną chatę dla siebie... .

Brak solidarności

Coraz więcej wysokich pozycji kierowniczych zajmowanych jest przez kobiety i fakt ten, zdawałoby się, powinien napawać dumą sekretarki, których płeć jest nadal w przeważającej mierze damska. Otóż sprawa nie jest taka prosta. Kiedy niedawno przeprowadzono ankietę wśród sekretarek zatrudnionych przez brytyjską pocztę, okazało się, że 25% z nich zdecydowanie woli, by szefem był mężczyzna. Za szefami-kobietami optowało tylko 7%. Ciekawe, jaki byłby wynik, gdyby ankietowano sekretarzy?

Czy można umrzeć ze śmiechu?

Odpowiedź na to pytanie, które ludzkość zadawała sobie od niepamiętnych czasów, nadal wydaje się negatywna. Profesor Sam Berkovic, dyrektor sekcji epileptycznej w Melbourne Medical Center, opisał niedawno w czasopiśmie "Neurology" przypadek dwóch australijskich i jednego kanadyjskiego pacjenta, u których odkryto niewielkie guzy w mózgu, w obszarze podwzgórza, powodujące m.in. niepohamowaną potrzebę śmiechu. Jego australijscy pacjenci śmiali się zwykle 15-20 razy dziennie i choć często w ślad za atakiem śmiechu następował u nich atak epilepsji, anomalia ta nie zagraża jak się wydaje ich życiu. Guzy na podwzgórzu nie są złośliwe i ich wymiary nie przekraczają 5 mm.

Zagadki (dobrego) smaku

Kiedy chodziłem do szkoły, uczono mnie, że wszelkie smaki są kombinacją czterech podstawowych słonego, kwaśnego, słodkiego i gorzkiego. Na początku lat dziewięćdziesiątych badacze zmysłów odkryli jednak piąty podstawowy smak, znany dziś pod japońską nazwą umami. Jest to, m.in. smak glutaminianu sodu, ale występuje także w takich wysoce pożywnych potrawach, jak mięso, mleko czy ryby, zaś szczególnie jest skoncentrowany w dojrzałych serach. Uczeni sądzili dotychczas, że język posługuje się podobnymi receptorami przy wykrywaniu słodyczy, goryczy i umami. Ostatnio jednak badacze z University of Miami odkryli, że wykrywaniu umami służą wyspecjalizowane cząsteczki białkowe obecne w ściankach komórkowych języka. Na tym jednak nie kończą się nowości w dziedzinie badań smaku, bowiem w ostatnim lutowym numerze "Nature" zespół badaczy z Yale Medical School donosi, że wrażenia smakowe mogą być także wywołane przez zmiany temperatury. Każdy kucharz wie, że każda potrawa ma swą właściwą temperaturę.