Twoja wyszukiwarka

NATALIA SZCZUCKA-KUBISZ
SYGNAŁY - BARDZIEJ WRAŻLIWI CZY UCIĄŻLIWI?
Wiedza i Życie nr 5/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

Około 780 tys. Polaków, czyli mniej więcej co pięćdziesiąty z nas, leczy się w przychodniach lub szpitalach psychiatrycznych. Jaki jest nasz stosunek do chorych psychicznie?

Niemal powszechnie sądzi się, że chorzy psychicznie to osoby częściej niż inne krzywdzone i wyśmiewane (tak sądzi 90% ankietowanych), bardziej bezradne i skłonne do samobójstwa (87%), a zarazem bardziej uciążliwe i trudne we współżyciu (84%).

Pozytywny obraz chorych psychicznie - jako osób, które są bardziej wrażliwe i więcej rozumieją - pojawia się przede wszystkim w środowisku rolników (70%), a także wśród ankietowanych uczestniczących w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu (68%). Częściej podzielają go kobiety niż mężczyźni. Stosunkowo najmniej zwolenników ma wśród badanych znajdujących się w najlepszym położeniu społecznym - pracujących na własny rachunek poza rolnictwem (46%), przedstawicieli kadry kierowniczej i inteligencji (48%), osób legitymujących się wyższym wykształceniem (52%) oraz uczniów i studentów (54%). Choroby psychiczne są źródłem niepokoju dla jednej czwartej ankietowanych, choć poczucie zagrożenia nimi mniej wiąże się z groźbą utraty życia, a bardziej z groźbą społecznego odrzucenia. Odsetek osób obawiających się chorób psychicznych rośnie wraz z poziomem wykształcenia.

Społeczny dystans wobec chorych psychicznie (71% osób o pozytywnym stosunku) jest w Polsce większy niż wobec chorych z problemami typu "niezawinionego nieszczęścia" (kalectwo - 95%, upośledzenie umysłowe - 81%), lecz mniejszy niż wobec chorych z problemami interpretowanymi często w kategoriach "złamania reguł społecznych" (AIDS - 8%, narkomania i alkoholizm - 18%).

Ankietowani najczęściej wyrażają sprzeciw wobec pełnienia przez byłych pacjentów ról związanych z odpowiedzialnością za los innych ludzi. Szczególnie przeciwni są dopuszczaniu chorych do roli opiekunki (81%) lub nauczyciela (77%) swego dziecka. Niewiele mniejszy sprzeciw wyrażają wobec powierzania chorym ról wiążących się z odpowiedzialnością za los społeczności lokalnej (burmistrz lub wójt w gminie 73%, poseł w jego okręgu 71%) oraz za własne zdrowie (lekarz 72%). Nieco mniejsze zaniepokojenie okazują wobec ewentualnego pełnienia przez byłych pacjentów roli proboszcza (58%) lub szefa w pracy (61%). Podobnie odnoszą się do sytuacji, gdyby osobą chorą okazała się ich synowa lub zięć (57%). O wiele mniej osób nie chciałoby, aby chory psychicznie był naszym bliskim współpracownikiem (25%), kolegą (16%) czy sąsiadem (14%).

CBOS, Choroby psychiczne - społeczny stereotyp i dystans, nr 1/2000