Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
SYGNAŁY - WIRTUALNA TURYSTYKA
Wiedza i Życie nr 5/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

Już niebawem, nie ruszając się z domu, można będzie poznać dowolny zakątek naszego globu.

Ciekawie byłoby przejść się po wirtualnym Paryżu. Co prawda, w kawiarni można by wypić tylko wirtualną kawę, ale jakież wartości poznawcze niesie ze sobą możliwość odwiedzenia dowolnego miejsca na świecie bez ruszania się sprzed monitora! Taką właśnie wizję wirtualnej Ziemi roztoczył w styczniu 1998 roku wiceprezydent USA Al Gore. Nie trzeba było długo czekać na próbę jej realizacji.

Dziewięciu studentów z James Madison University's College of Integrated Science and Technology ukończyło własnie pierwszy etap przedsięwzięcia: odwzorowanie obszaru dorzecza zatoki Chesapeake w stanie Virginia. Oprócz przemieszczania się po trójwymiarowej mapie, można poznawać geologię, biologię, historię, kulturę i inne aspekty tego obszaru. Projekt zostanie niedługo udostępniony w Internecie, podobnie jak cała wirtualna Ziemia, gdy przedsięwzięcie zostanie zakończone.

Technika komputerowa umożliwia dziś trójwymiarowe odwzorowanie dowolnego otoczenia, czy to faktycznie istniejącego, czy całkowicie fikcyjnego. Już teraz, siedząc przed komputerem podłączonym do Internetu, możemy przejść się na przykład po wirtualnej replice słynnego kręgu kamiennego Stonehenge w Wielkiej Brytanii. Wprowadzenie do komputera danych z całego świata jest jednak gigantycznym przedsięwzięciem, wymagającym wielu lat pracy ogromnego sztabu ludzi. W programie uczestniczy m.in. NASA i USGS (amerykański urząd geologiczny).