Twoja wyszukiwarka

TERESA LEWIŃSKA
LALA I MIŚ
Wiedza i Życie nr 6/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/2000

Jednymi z najpopularniejszych zabawek są lalka i miś. Towarzyszą nam w dzieciństwie, dzielą z nami radości i smutki i wystarczy się tylko do nich przytulić, aby nie czuć się samotnym i zagubionym. Może dlatego gdy jesteśmy już dorośli, często nie możemy się z nimi rozstać.

W Europie lalki, choć znane już w starożytności, zaczęły zdobywać popularność dopiero w XVIII wieku. Do tego czasu najczęściej wykonywano je w bardzo prosty sposób. Dokument z 1540 roku zawierający wzmiankę o lalkach mówi, że robione były z mieszaniny gliny, papieru i gipsu. Te z drewna przypominały raczej kręgle niż postaci ludzkie, bardziej luksusowe miały korpus wycięty z drewna, zwykle bukszpanu lub modrzewia, kończyny i główki z kości słoniowej, oczy ze szkła, usta zamknięte. Czasem zaznaczano ich płeć.

Od XVIII wieku lalki nabierają proporcji ludzkiego ciała. Usta są już otwarte, w nich widoczne zęby ze słomy. Korpusy szyto wówczas z koziej lub jagnięcej skóry, wypychano trocinami i usztywniano wewnątrz drewnianym prętem. Głowę robiono z drewna lub masy papierowej. Na początku XIX wieku do produkcji lalkowych głów używano wosku, od 1830 roku kończyny i głowy zaczęto wykonywać z porcelany. W 1859 roku do wyrobu głów zastosowano kauczuk, a korpusów gutaperkę, która, uzyskując wysoką plastyczność w temperaturze 50-70 stopni, daje się dowolnie modelować.

Wraz z ludzkimi proporcjami lalki otrzymały też eleganckie stroje odpowiadające panującej modzie, często stając się małymi modelkami przeznaczonymi nie do zabawy, lecz pełniąc rolę wykwintnych prezentów, którymi obdarowywały się nawzajem zamożne damy. Lalka w roli modelki wystąpiła po raz pierwszy we Francji już w 1391 roku. Zawieziono ją wówczas do Anglii, aby zapoznać tamtejszy dwór z najnowszą paryską modą, wprowadzoną przez Izabelę Bawarską, ówczesną królową Francji.

Ten sposób propagowania francuskiej mody stał się popularny w następnych stuleciach. Od XVIII wieku lalki wysyłano do Włoch, Hiszpanii, Niemiec, Anglii i wielu innych krajów. Jedne osiągały wielkość dorosłej kobiety, inne mogły zmieścić się w łupinie orzecha. Wraz ze swoimi opiekunami przez całe wieki miały nieograniczone prawo przekraczania granic, nawet podczas toczących się wojen.

W drugiej połowie XIX wieku, w miarę powstawania czasopism specjalizujących się w propagowaniu mody, lalki modelki zaczęły tracić swą funkcję. Przeżyły jeszcze krótki renesans w czasie II wojny światowej, kiedy w 1940 roku Jacques Chesnais, aktor i animator teatru marionetek, stworzył "ekipę" lalek modelek ubranych przez najlepszych paryskich krawców i został upoważniony przez rząd francuski do prezentowania za granicą najnowszych kreacji.

Pod koniec XIX wieku dużą popularność zdobyła Daisy, angielska lalka, którą można było przebierać w nowe ubranka, a w 1905 roku Bleuette. Wtedy to pismo "La Semaine de Suzette" zaproponowało czytelnikom, którzy opłacą roczny abonament, jako premię lalkę. Każdy następny numer miał zawierać przygotowane specjalnie dla niej wykroje: bluzek, sukienek, płaszczy, kapeluszy itd., opracowane na podstawie najnowszej paryskiej mody. Sukces przerósł oczekiwania. Od 1916 roku zaczęto wydawać dwa razy w roku żurnal przedstawiający stroje dla Bleuette na każdą okazję - ostatnie nowości mody.

Budząca obecnie dużo kontrowersji Barbie tak jednak modna i powszechna powstała w 1959 roku w wielkiej fabryce zabawek - Mattel w Stanach Zjednoczonych. Błyskawicznie podbiła Europę, a wkrótce i inne kontynenty. We Francji zrobiła szczególną karierę, gdyż stała się jednocześnie modelką lansującą najnowsze kreacje wielkich domów mody, nawiązując do tradycji dawniejszych lalek modelek.

Barbie nie jest samotna, ma narzeczonego Kena, młodszą siostrę Skipper, towarzyszą jej także przyjaciółka siostry o imieniu Scooter, kolega Kena - Allan i jego narzeczona Midge. Najróżniejsze akcesoria i niezliczone stroje pozwalają na stwarzanie niemal wszystkich sytuacji życiowych, w jakich może się znaleźć współczesny człowiek. Ubieraniem i wyposażeniem Barbie zajęły się znane firmy: Dior, Fath, Schiaparelli i inne. Na przykład autorem większości fryzur Barbie jest znany paryski fryzjer Aleksander. Warto dodać, że w "zabawę" z Barbie zaangażowało się 148 firm. W 1984 roku paryski historyk mody, właściciel największej na świecie kolekcji Barbie, wysunął projekt zorganizowania objazdowej wystawy prezentującej lalkę jako zabawkę i modelkę. Wystawa została zrealizowana z pomocą firmy Mattel oraz 107 największych francuskich firm i magazynów. Mieściła się w pociągu złożonym z kilku wagonów, objazd Europy rozpoczęła oczywiście od Paryża.

Barbie jest kochana przez dzieci. Niech świadczy o tym list włoskiej dziewczynki Cesarii do świętego Mikołaja: "Mam cztery albo pięć lalek Barbie. Moje Barbie mają mnóstwo ubranek, buty, spódniczki i nawet dwa futra i jeszcze szczotki, grzebienie, camping, dom i narzeczonych. Ale są dzieci, które może mają jedną Barbie, ale bez niczego, nawet bez narzeczonego Kena. Więc pomyśl najpierw o ich lalkach, a jak Ci coś zostanie, to przynieś mi cukiernię i sklep muzyczny Barbie".

Od dawna wytwarzano też domki dla lalek. Najstarszy, powstały pod koniec XV wieku, można oglądać w Muzeum w Cluny we Francji. Wyrób domków przeżywał rozkwit w XVII-XIX wieku, najpiękniejsze z nich powstały w Niemczech i w Anglii, a także we Włoszech i w Holandii. Wśród przechowywanych dziś w muzeach słynny jest dom królowej Marii, eksponowany w pałacu królewskim w Windsorze. Z zewnątrz domek jest wiernym modelem XVIII-wiecznego pałacu, natomiast wnętrze to replika rezydencji królewskiej z lat dwudziestych XX wieku. Wyposażony jest w światło elektryczne, windy, kanalizację i ciepłą wodę. W garażach stoi 5 miniaturowych samochodów z silnikami benzynowymi takich używała wtedy rodzina królewska. W piwnicach znajdują się miniaturowe butelki z prawdziwym winem, a biblioteka zawiera 300 maleńkich tomów bajek, napisanych przez wybitnych autorów. Są też przepiękna porcelana, zastawy stołowe, meble, obrazy, albumy fotograficzne. Domy dla lalek stanowią dziś cenny dokument danej epoki.

Historia misia zaczyna się dużo później niż lalki dopiero w 1902 roku, kiedy to ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, Theodore Roosevelt, będąc na polowaniu, sprzeciwił się zabiciu młodego niedźwiadka. Świadkami tego wydarzenia byli Clifford Berryman, autor komiksu, w którym uwiecznił tę historię, i Morris Michton, właściciel sklepu z zabawkami. Michton wpadł na pomysł, aby wykonać kilka zabawek przedstawiających pluszowego misia i zobaczyć, jak się będą sprzedawały. Niedźwiadki z brązowego i beżowego pluszu z ruchomymi kończynami i oczami z guzików zostały błyskawicznie wykupione. Właściciel sklepu wystąpił do prezydenta z prośbą o zezwolenie nadania misiom imienia Teddy i tak się je nazywa do tej pory. Jeden z pierwszych niedźwiadków znajduje się na wystawie w Sagamore Hill, miejscu poświęconym pamięci prezydenta. W Europie Zachodniej misie nazywa się też Rupert i Winnie the Pooh (Kubuś Puchatek).

Już w latach 1906 i 1907 Teddy był pokazywany w reklamach i cieszył się ogromnym powodzeniem. Wiele poważnych firm zaczęło używać misia jako znaku firmowego, między innymi Deuerlan w 1908, Harmus w 1909, Winterbauer w 1910 roku.

Ceny misiów wahały się w tym czasie od 98 centów do 12 dolarów. Fabryki szyły dla nich specjalne ubranka: kurtki, swetry, kombinezony. Małe dziewczynki kochały je tak samo jak swoje lalki, bawili się nimi również chłopcy.

Pierwsze misie szyte były z wełnianego pluszu, miały cztery łapy z filcu, często przymocowane do tułowia za pomocą guzików, nos z czarnej skórki lub wymodelowany z drewna. Kończyny poruszały się jak u lalki. Niektórym niedźwiadkom zamontowano wewnątrz korpusu urządzenie wydające dźwięk przypominający pomruk lub warczenie, kiedy miś został przewrócony na brzuszek; tańsze misie piszczały, gdy się je naciskało.

W latach pięćdziesiątych zaczęto mówić o spadku popularności tej zabawki, ale w odpowiedzi na te stwierdzenia w jednym z londyńskich czasopism ukazała się taka oto notka: "Nie zgadzam się, że misie wymierają. Mój brat, siostra i ja mamy około sześciu misiów, a wśród nich także stare. Myślę, że wszyscy moi przyjaciele i rodzeństwo mają misie. Również nie zgadzam się, że miśki nie pasują do nowoczesnych domów. Mój przyjaciel ma raczej nowoczesny dom i jego misiek wiedzie w nim bardzo przyjemne życie".

W Wielkiej Brytanii wiele londyńskich i małomiasteczkowych sklepów specjalizuje się w sprzedaży misiów. Ich półki od podłogi do sufitu wypełniają miśki. Są wśród nich stare autentyki z wytartego pluszu, z naderwanym uchem i wiszącą "na jednej nitce" łapką, których ceny dochodzą do kilkuset funtów. Inne sklepy sprzedają nie tylko zabawki, ale też różne przedmioty związane z misiem: słoiki pełne miodu, plastry miodu, kubki i serwetki z podobizną niedźwiadka, ubranka dla misiów i wiele innych przedmiotów.

W ostatnich latach na zachodzie Europy zbieranie starych i nowych zabawek to bardzo popularne hobby. Najróżniejsze zabawki można oglądać w specjalnie zbudowanych nowoczesnych pawilonach muzealnych, ale również prywatnych mieszkaniach i w wiejskich domach. Na temat zabawek organizowane są zjazdy hobbystów i sympozja naukowe. Moda na zabawki i zabawkarstwo w dzisiejszych czasach wydaje się bardzo sympatyczna.

Lalka się uczy

  • 1824 umie wymawiać słowa mama, papa;
  • 1826 zaczyna chodzić;
  • 1867 twarz może wyrażać uczucia radości i smutku;
  • 1876 potrafi pływać;
  • 1878 umie grać na instrumentach;
  • 1879 - potrafi pić, a także tańczyć walca;
  • 1893 wypowiada kilka zdań złożonych z 35 słów w pięciu językach.

Muzea zabawek w Polsce

  • Muzeum Zabawkarstwa w Kielcach, ul. Kościuszki 11. Zbiory muzeum liczą ponad 4 tys. eksponatów. Do najciekawszych należą: lalka woskowa z XIX wieku, kolekcje klocków ceramicznych Richtera, zespół lalek niemieckich z XIX/XX wieku, lalki celuloidowe, XIX-wieczny pokoik niemiecki z wyposażeniem, zespoły mebelków, wózki dla lalek, zbiór żołnierzyków cynowych z formami odlewniczymi, miniatury narzędzi kuchennych i serwisy porcelanowe. Dużą wartość przedstawia również kolekcja polskich zabawek ludowych.
  • Miejskie Muzeum Zabawek ze zbiorów Henryka Tomaszewskiego w Karpaczu. Karpacz Górny, ul. Karkonoska 5. W muzeum jest ponad 2 tys. eksponatów: lalki, samochody, misie, kolejki, klocki, mebelki oraz miniaturki urządzeń i przedmiotów codziennego użytku. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się miniaturowe domki dla lalek w większości z kompletnym wyposażeniem wnętrz produkcji niemieckiej czy model zagrody chłopskiej z miniaturkami zwierząt i narzędzi rolniczych.

Mgr Teresa Lewińska jest kustoszem w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, autorką scenariuszy wielu wystaw o zabawkach, realizowanych w kraju i za granicą