Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
SYGNAŁY - PODZIELONA ANTARKTYDA
Wiedza i Życie nr 7/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2000

Zachodnia i wschodnia Antarktyda są odrębnymi płytami tektonicznymi.

Badania geofizyczne przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców dowiodły istnienia starej strefy rozszerzania się skorupy ziemskiej, dzielącej Antarktydę na dwie części. Odkrycie to zażegnało jeden z najpoważniejszych problemów w rekonstrukcji ruchów płyt tektonicznych na Ziemi.

Fragmenty skorupy ziemskiej tworzą z powierzchni naszej planety swoistą układankę. Są to sztywne struktury, których ruchy ogranicza kontakt z sąsiednimi płytami. Badając śladowe namagnesowanie skał, naukowcy potrafią odczytać, jak każda z płyt poruszała się w przeszłości. Jednakże dotychczasowy brak danych z okolic Antarktydy powodował poważne trudności interpretacyjne. Nie potrafiono na przykład zadowalająco wyjaśnić, dlaczego łańcuch wulkanicznych wysp, na końcu którego znajdują się Hawaje, 43 mln lat temu załamał się nagle pod kątem około 120°. Problemem była także tajemnicza luka w globalnym modelu tektonicznym, utrudniająca określenie ruchów skorupy w rejonie Nowej Zelandii.

Dzięki pomiarom dna w rejonie Morza Tasmańskiego i Morza Rossa odkryto, że właśnie wtedy między Zachodnią i Wschodnią Antarktydą otworzył się nowy ryft. Był on aktywny przez około 17 mln lat, prowadząc do powstania klinowatego rozsunięcia o szerokości dochodzącej do 180 km. Ocenia się, że to jedna z największych lądowych stref rozszerzania się skorupy ziemskiej, jaka kiedykolwiek istniała.

Nature nr 6774/2000