Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
SYGNAŁY - MAPY Z AUTOMATU
Wiedza i Życie nr 7/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2000

W USA pojawią się niedługo pierwsze automaty z mapami na zamówienie.

To marzenie każdego turysty. Wystarczy podać interesujący nas obszar, zaznaczyć, co nas interesuje na mapie, i po chwili wyjąć z podajnika gotowy produkt. Tak mają działać skomputeryzowane automaty do dystrybucji indywidualnie zaprojektowanych map, opracowywane wspólnie przez amerykański urząd geologiczny USGS i firmę komputerową Wildflower.

Zalety tego pomysłu doceni każdy, kto musiał kiedykolwiek używać map topograficznych o dużej skali, np. 1:25 000. Mapy te obejmują obszar tak niewielki, że to, co nas interesuje, leży często na granicy kilku arkuszy. Poza tym, takie mapy można kupić jedynie w nielicznych sklepach, bo ich komplet dla całej Polski idzie w setki egzemplarzy.

Pojawił się pomysł, by w podobny sposób oferować książki. Wiele firm pracuje już nad urządzeniami do druku pojedynczych egzemplarzy. Gdy wszystko zaczyna mieć swą reprezentację cyfrową, książki nie są wyjątkiem. Dzięki takiemu urządzeniu będzie można zażyczyć sobie - w zależności od ceny - okładkę miękką lub twardą, z wytłoczeniami lub bez, na dowolnym papierze i w dowolnym formacie. Czy zwykłe księgarnie, w ich obecnej formie, stracą rację bytu?