Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
SYGNAŁY - I LOVE STORY...
Wiedza i Życie nr 7/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2000

5 maja 2000, piątek
Atakuje nowy wirus poczty elektronicznej

W Internecie pojawił się nowy wirus pocztowy. Rozprzestrzenia się w postaci listu elektronicznego z tematem "ILOVEYOU". W treści zawiera tekst "kindly check the attached LOVELETTER coming from me". Do listu dołączony jest też załącznik LOVE-LETTER-FOR-YOU-TXT.vbs, będący skryptem napisanym w Visual Basicu. Gdy użytkownik uruchomi załącznik, wirus rozsyła się automatycznie pod wszystkie adresy z jego książki adresowej. Kolejnym zagrożeniem jest ukryty w wirusie tzw. koń trojański, który wysyła przechowywane w Windows hasła użytkownika na filipiński adres e-mail. Eksperci ostrzegają, że złośliwy program potrafi także przechwytywać hasła wykorzystywane przez domowych użytkowników do internetowych połączeń dial-up...

Odkryto go niemal jednocześnie w Azji, Europie i USA. Jego ofiarą padł nawet brytyjski parlament, w którym zainfekowane zostały komputery Izby. Eksperci porównują rozmiar jego ataków do epidemii wywołanej w zeszłym roku przez wirus Melissa.

8 maja, poniedziałek
Straty mogą przekroczyć 10 mld dolarów

Computer Economics, amerykańska firma zajmująca się badaniami rynku, szacuje, że podczas pierwszej fali epidemii wirus ugodził ponad 45 mln użytkowników. Jej zdaniem, w tym czasie spowodował w przedsiębiorstwach i organizacjach straty około 2.6 mld USD. Ostateczna wartość szkód wywołanych złośliwym programem może przekroczyć 10 mld USD.

"I LOVE YOU" korzysta z Outlooka?

Eksperci specjalizujący się w bezpieczeństwie systemów twierdzą, że Outlook, program pocztowy firmy Microsoft, ma cechy, które narażają jego użytkowników na infekcje takimi wirusami, jak "I LOVE YOU". Niemal natychmiast Microsoft potwierdził tę informację i udostępnił "łatę" programową, która po zainstalowaniu wyłącza w Outlooku funkcje, umożliwiające automatyczne rozsyłanie poczty.

Aresztowano podejrzanych o stworzenie wirusa

Podejrzany o stworzenie wirusa został aresztowany podała jedna z głównych filipińskich stacji telewizyjnych. Pracownik działu informatyki banku Equitable z Manili nie jest jedynym zatrzymanym. Zatrzymano również jego dziewczynę. Ponadto FBI i inne agencje twierdzą, że wciąż badają tropy tej sprawy "na całym świecie" i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

9 maja, wtorek
...ale ich zwolniono

Filipińska prokuratura została zmuszona do zwolnienia z aresztu zatrzymanego. Powodem zwolnienia jest niewystarczająca siła dowodów zebranych przez policję. Teraz lokalne organy ścigania mają 10 dni na ich uzupełnienie. Sam aresztowany twierdzi, że "wzięto go za kogoś innego", lecz nie potrafi tego wyjaśnić.

10 maja, środa
Straty sięgają 7 mld dolarów

"I LOVE YOU" i jego kolejne mutacje przyniosły do 10 maja firmom, instytucjom rządowym i innym użytkownikom komputerów straty około 6.7 mld USD - szacuje Computer Economics.

11 maja, czwartek
Eksperci ostrzegają przed kolejnym wirusem

Norman Data Defense Systems, norweska firma zajmująca się ochroną antywirusową, ostrzega przed nowym wirusem, nazwanym VBS/FriendMess.A@mm.worm. Jej zdaniem, wirus ten rozprzestrzenia się na podobnych zasadach, jak wirus "I LOVE YOU", jednak działa w inny sposób.

15 maja, poniedziałek
Kolejny podejrzany zaprzecza

Michael Buen, były student AMA Computer College w Manili, podejrzewany o to, że wraz ze szkolnym kolegą napisał wirusa, zaprzecza tym oskarżeniom.

17 maja, środa
Dyskietki nie wskazały autora...

Na dyskietkach zabezpieczonych w domu jednego z podejrzewanych o stworzenie wirusa znaleziono wirusa stworzonego prawdopodobnie wcześniej przez jego szkolnego kolegę Michaela Buena. Ale nie jest to żaden dowód...

Nie czekając na dalszy ciąg, zajrzyj na stronę http://www.antivirus.cai.com/ i ściągnij stamtąd program antywirusowy (darmowy!) "Inoculate - Personal Edition" w wersji 5.1, który ostatnio cieszy się doskonałą opinią i ochroni twój komputer przed takimi niespodziankami, jak opisane powyżej.