Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF JANICKI
PLECAK POWIE CI KIM JESTEM
Wiedza i Życie nr 7/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2000

Popularność plecaka, zwłaszcza wśród młodzieży, stała się tak powszechna, że traktowany jest niemal jak część codziennej garderoby, którą na dodatek dość prostymi, domowymi sposobami można zależności od gustów i upodobań niemal dowolnie stylizować.

Plecak stał się czymś znacznie ważniejszym w życiu, zwłaszcza młodzieży, niż zwykły przedmiot codziennego użytku. Czym jest zatem plecak? Według "Encyklopedii Powszechnej" Wydawnictwa Gutenberga (Poznań 1995) plecak jest to "worek nieprzemakalny, ściągany sznurem, noszony przez turystów na plecach za pomocą przesuwanych rzemieni; pochodzi ze wschodnich krajów alpejskich". "Nowoczesna Encyklopedia Ilustrowana" (1939) wyjaśnia, że "zabieramy [do niego] najniezbędniejsze rzeczy na wycieczkę. Musi być wygodny, pojemny i lekki".

Zakładając, że miejscem, w którym po raz pierwszy skonstruowano plecak, były rzeczywiście wschodnie Alpy, trudno się zgodzić z tezą, iż wymyślono go wyłącznie dla turystów. Prawdopodobnie górale alpejscy żyjący w trudnym terenie górskim, w którym poruszanie się często wymaga zaangażowania nóg i obu rąk, wpadli na pomysł przenoszenia niewygodnych tobołków na plecach. Zapewne dopiero późniejszy rozwój alpinizmu i turystyki oraz rozpowszechnienie tej formy obcowania z przyrodą doprowadziły do popularyzacji plecaka na całym świecie.

Stosunkowo wcześnie zalety plecaka odkryli również dowódcy nowoczesnych armii, wychodząc z założenia, że żołnierz, który cały potrzebny ekwipunek nosi na plecach, jest bardziej mobilny i niemal w każdej chwili gotowy do walki. Stało się to zapewne wtedy, gdy w zmaganiach zbrojnych za czasów Napoleona wzrosło w wojsku znaczenie piechoty.

Do popularyzacji plecaka niewątpliwie przyczyniły się również powstałe na początku wieku młodzieżowe organizacje skautowskie, których polskim odpowiednikiem jest ruch harcerski. Plecak doskonale nadawał się do przenoszenia niezbędnego ekwipunku.

Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez plecaka, a szczególnie dotyczy to młodzieży. Już kilkanaście lat temu uczniowie odrzucili znienawidzone tornistry. Zapanowała moda na torby na ramię, "eleganckie" plastikowe nesesery, a co bardziej oryginalni przeszukiwali strychy w poszukiwaniu starych aktówek czy innych śmiesznych wynalazków, w których można by nosić do szkoły to, co potrzebne. Pojawiły się też wtedy w uczniowskim życiu pierwsze plecaki: spłowiałe brezentowe worki ze skórzanymi ramiączkami lub nieudolne podróbki markowych wyrobów wytwarzane przez rodzimych rzemieślników.

Wielkie zmiany przyniosło pojawienie się w kraju pod koniec lat osiemdziesiątych sklepów z artykułami z demobilu. Dzięki nim dość powszechnie dostępne stały się plecaki różnych armii świata, w tym naszej. Cena, dostępność, ale i zapewne względy praktyczne wywołały powszechną modę na plecak zamiast tornistra. Aby jednak wyróżnić się w grupie "plecakowców" i w jakiś sposób podkreślić swą odrębność, młodzi ludzie zaczęli przyozdabiać plecaki. Narodziła się w ten sposób pewna "nowa tradycja", w której plecak pełni rolę swego rodzaju wizytówki. Alpejski wynalazek stał się zatem swoistym uzupełnieniem stroju, fryzury czy biżuterii będących dotąd najistotniejszymi wyróżnikami mnożących się młodzieżowych subkultur czy grup.

Na plecakach znajdziemy więc emblematy ukochanego klubu sportowego czy ulubionego browaru. Nierzadko zdarza się również spotykać młodzież demonstrującą za pomocą plecaka upodobania muzyczne. Widujemy także przedstawicieli młodego pokolenia obnoszących się z plecakowymi malunkami wyrażającymi preferencje ideologiczne.

Demonstrowane na plecakach ideologie mogą być ciekawym materiałem do przemyśleń dla socjologów, choć trzeba przyznać, że cytowane, często w angielskim oryginale, hasła rewolucji dzieci kwiatów czy przepisywane żywcem z londyńskich murów napisy ery punk w stylu "no future" trącą już dzisiaj myszką. Poza tym wyglądają dość nieszczerze na plecach licealistów, którzy w codziennym marszu po wiedzę wędrują ze świadomością, że niebawem wskoczą w garnitury, a przy paskach zawieszą "komórki".

Stosunkowo nieliczną grupę właścicieli plecaków stanowią młodzi ludzie o zacięciu artystycznym. Nierzadko usiłują naśladować dzieła mistrzów pędzla, a czasem przedstawiają po prostu własną kompozycję. Czy udaną proszę ocenić, oglądając zdjęcia.

Wystarczy popatrzeć uważnie, a dużo dowiesz się o naszych właścicielach...

Mgr KRZYSZTOF JANICKI jest absolwentem Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego; pracuje jako nauczyciel w V Liceum Ogólnokształcącym im. J. Poniatowskiego w Warszawie.