Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - KARNE POD LUPĄ
Wiedza i Życie nr 8/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2000

Dotąd rzutami karnymi zajmowali się jedynie piłkarze. Teraz dołączyli do nich także naukowcy.

Każdy kibic wie, że nie ma bardziej dramatycznego rozstrzygnięcia piłkarskiego meczu niż rzuty karne. Piłka ustawiona 11 m od bramki. O sukcesie decyduje precyzja strzelającego i intuicja bramkarza. Nie ma czasu na analizę sytuacji - bramkarz musi odgadnąć intencje wykonującego rzut karny i przewidzieć kierunek, w którym poleci kopnięta piłka. Zmylenie bramkarza jest więc kluczem do zdobycia gola. To dlatego piłkarze strzelający "jedenastki" za pomocą licznych zwodów usiłują go oszukać.

Jednak pomimo tych prób ciało wykonującego rzut karny zawodnika zdradza jego prawdziwe zamiary. Wskazują na to badania naukowców z University of Wales w Swansea. Przeanalizowali oni dokładnie moment wykonywania "jedenastki" w specjalnym laboratorium wyposażonym w 12 superszybkich cyfrowych kamer. To niezwykłe studio mogło również pomieścić pełnowymiarową bramkę i zapewniało dosyć miejsca na rozbieg egzekutora.

Sfilmowaną "jedenastkę" drobiazgowo analizowano, wykorzystując m.in. komputery i oprogramowanie używane podczas produkcji realistycznych gier komputerowych czy efektów specjalnych do filmów takich jak "Titanic" czy "Gwiezdne Wojny". Na podstawie otrzymanych wyników sporządzono następnie trójwymiarową mapę ciała zawodnika kopiącego piłkę. Dr Simon Jenkins, kierujący laboratorium, twierdzi, że rezultaty przeprowadzonych badań mogą pomóc piłkarzom w wyeliminowaniu błędów popełnianych podczas wykonywania karnych. "Często występuje znaczna rozbieżność pomiędzy zamiarami sportowca, a tym, co robi w rzeczywistości. Uświadomienie sobie ruchów naszego ciała może bardzo pomóc w tym stresującym momencie".

Nowym laboratorium, wartym ponad 500 tys. funtów, zainteresowała się podobno piłkarska reprezentacja Anglii. Z mizernym skutkiem, sądząc po ostatnich mistrzostwach Europy.