Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - WIELE HAŁASU O NIC?
Wiedza i Życie nr 8/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2000

Wszystkie media świata podały, że zakończono sekwencjonowanie genomu człowieka.

Całość ludzkiego DNA mieliśmy poznać w 2005 roku. Tymczasem już pod koniec czerwca br. przedstawiciele międzynarodowego Projektu Badania Ludzkiego Genomu (Human Genome Project) oznajmili o sukcesie prowadzonych badań. Przyczyniła się do niego współpraca naukowców z państwowych ośrodków naukowych i genetyków prywatnej firmy Celera Genomics, którzy (przynajmniej na razie) ogłosili zawieszenie broni. O ich dotychczasowej zażartej rywalizacji pisaliśmy już w artykułach "Biotechnologia, genomika i polityka" i "Genom w zasięgu ręki" . Badaczom towarzyszyły wystąpienia Billa Clintona i Tony'ego Blaira oraz ogromne poruszenie w mediach. "Koniec z chorobami", "indywidualne lekarstwa", "szansa na lepsze życie" te hasła królowały w wypowiedziach dziennikarzy i komentujących to wydarzenie ekspertów.

Słuchając entuzjastycznych wypowiedzi nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że fetujemy sukces, będąc dopiero w połowie drogi do celu. Z dokładniejszych informacji badaczy ludzkich genów wynika, że poznano dopiero około 90% ludzkiego DNA - i to niezbyt szczegółowo. Przedstawiciele Human Genome Project uważają, że w miarę pewną i kompletną sekwencję ludzkich genów poznamy dopiero za 3 lata! Naukowcy podkreślają, że szczegółowa mapa ludzkiego DNA to dopiero drobny krok do poznania kodowanych przez niego treści. Prace nad zrozumieniem zapisów w "języku genów" to kolejne kilkadziesiąt lat. Na poznanie genetycznych przyczyn nowotworów czy np. choroby Alzheimera, a zwłaszcza na genetyczne metody ich leczenia przyjdzie nam więc jeszcze długo poczekać. Tak więc ogłoszony tryumf wydaje się mocno przedwczesny.