Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - EXPO 2000 - BOCIANY, ŻUBRY I BOLESŁAW CHROBRY
Wiedza i Życie nr 8/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2000

Drewniane chaty, białowieskie żubry i żupy solne atrakcją polskiego pawilonu.

Na Expo 2000 - ostatnią wystawę światową w tym stuleciu - ściągają do Hanoweru tysiące zwiedzających. Wielu z nich także do polskiego pawilonu. Kontrowersyjny pomysł, aby na tegorocznej wystawie pokazać Polskę jako kraj ludowego folkloru i wspaniałej przyrody, spotkał się z uznaniem odwiedzających. Według przeprowadzonej ankiety nasz pawilon w drugiej połowie lipca był na czwartym miejscu wśród najczęściej odwiedzanych. (Przypomnijmy, że w Expo uczestniczy 155 krajów.) Odtworzony drewniany rynek kryje w swych wnętrzach m.in. fragment kopalni soli w Wieliczce i miniaturę Puszczy Białowieskiej. Dla gości wystawy jest to zapewne miła odmiana po multimedialnych prezentacjach i nowoczesnej sztuce eksponowanych przez wielu wystawców.

21 czerwca obchodzono na Expo dzień polski. Dominowała muzyka: od popisów chóru Filharmonii Narodowej, poprzez jazz, aż do występów grupy Perfect i Edyty Górniak. Nie zabrakło także happeningów, pokazów folklorystycznych, nowoczesnego teatru i minifestiwalu polskich filmów, z "Panem Tadeuszem" na czele. Symbolem 1000 lat stosunków polsko-niemieckich był orszak Bolesława Chrobrego i Ottona III, który przemaszerował między pawilonami obu krajów.

Polska obecność na Expo upływa pod hasłem utrwalania pozytywnych stereotypów o naszym kraju. Folklor, żubry czy drewniane chaty znajdują uznanie w oczach odwiedzających. Do naszego pawilonu zaglądają przede wszystkim Niemcy i emigranci z Polski, którzy traktują go jako sentymentalne "wspomnienie z dzieciństwa".

Jaki obraz Polski wyniosą więc odwiedzający wystawę w Hanowerze? Czy Wieliczka, film Wajdy i koncert polskiego rocka mówią wystarczająco wiele o naszym kraju? Wydaje się, że mogą przynajmniej zaintrygować i zachęcić obcokrajowców do dłuższej wizyty nad Wisłą.