Twoja wyszukiwarka

MAŁGORZATA SIWIŃSKA
LATAJĄCY MONARCHA
Wiedza i Życie nr 8/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2000

Spotkania gromadzące koronowane głowy to dyplomatyczna codzienność. Czy jednak można sobie wyobrazić zlot milionów monarchów, którzy przybyli... na własnych skrzydłach?

Aż trzy czwarte świata zwierząt stanowią owady, które zamieszkują kulę ziemską od ponad 400 mln lat. W połowie tego okresu, a więc około 200-250 mln lat temu, pojawiły się wśród nich motyle. Jednym z gatunków najbardziej intrygujących badaczy jest monarcha (Danaus plexippus) z rodziny rusałkowatych, żyjący na kontynencie północnoamerykańskim.

Co roku w sierpniu te niezwykłe motyle wyruszają na wędrówkę z północy na południe, podobnie jak czynią to ptaki. Spośród wszystkich owadów zamieszkujących ten rejon świata tylko monarcha wyrusza w długi lot, aby dotrzeć do terenów, gdzie może bezpiecznie przetrwać zimę. W swej wędrówce wzdłuż kontynentu amerykańskiego motyle pokonują tysiące kilometrów (mapka na s. 36). W latach pięćdziesiątych XIX wieku zaobserwowano je nawet na Hawajach! Aby tam dotrzeć, musiały przelecieć nad Pacyfikiem. Zdarza się, iż niektóre osobniki przelatują nad Oceanem Atlantyckim i regularnie pojawiają się w zachodniej Europie. Jest to zdumiewający wyczyn jak na owada ważącego około 0.5 g.

Z dotychczasowych badań wynika, iż stada tych motyli przemieszczają się tylko w ciągu dnia, po drodze zaopatrując się w pokarm. Noc natomiast spędzają na drzewach. W swojej wędrówce na południe lecą stosunkowo nisko, z prędkością dochodzącą do 30-40 km/h, dziennie pokonując około 130 km. Jednak w drodze powrotnej na północ motyle lecą wysoko i pojedynczo. W ciągu dnia przebywają nie więcej niż 15 km, a więc niemal dziewięciokrotnie mniej niż lecąc na zimowiska. Podczas tej drogi nie pobierają już pokarmu, lecz korzystają z zapasów zgromadzonych w tzw. ciele tłuszczowym w odwłoku.

Istnieje kilka hipotez na temat cyklu życiowego monarchy. Jedna z nich mówi, iż każdego roku w wędrówce bierze udział 3-5 pokoleń. Podróż rozpoczętą przez rodziców kontynuuje ich potomstwo, które również składa po drodze jaja i ginie. Tak więc żaden osobnik nie żyje dostatecznie długo, aby odbyć całą wędrówkę. Motyle, które przetrwały zimę, rozmnażają się podczas powrotu na obszary lęgowe. Gody okazują się dla nich bardziej wyczerpujące niż trudy migracji przez kontynent i ci wytrwali wędrowcy szybko giną.

Inna hipoteza zakłada, iż pokolenie migracyjne, choć dorosłe, w momencie rozpoczęcia wędrówki jest niedojrzałe płciowo. Do rozrodu może przystąpić dopiero wiosną następnego roku. Ponieważ jesienią motyle tego gatunku nie tracą energii na rozmnażanie, mogą ją wykorzystać podczas swej podróży. Przypuszczalnie właśnie opóźnione dojrzewanie płciowe i związana z tym długość życia dochodząca do 12 miesięcy umożliwiają im odbywanie wędrówki do cieplejszych miejsc zimowania położonych na południu kontynentu.

Typową cechą gatunków motyli występujących na rozległych obszarach są jednolity wzór i barwa skrzydeł, co jest bardzo widoczne w przypadku monarchy. Wskazuje to na duży stopień wymiany materiału genetycznego pomiędzy poszczególnymi populacjami. Ubarwienie tego motyla jest bardzo charakterystyczne i podobne u obu płci. Skrzydła są pomarańczowo-czarne z wyraźnym czarnym użyłkowaniem. Gąsienice zdobią łatwe do identyfikacji czarne, żółte i kremowe paski oraz dwa wyrostki tuż za głową. Badania przeprowadzone na oznakowanych osobnikach wykazały, iż rosnące larwy muszą przejść pięć linień, zanim staną się poczwarkami, a później dojrzałą, dorosłą formą motyla. Larwy żerują przede wszystkim na roślinach z rodziny trojeściowatych. Niektóre z nich zawierają toksyczne glikozydy nasercowe i dlatego żywi się nimi niewielu roślinożerców. Ich liście są jednak nieszkodliwe dla larw monarchy, które w swoim ciele odkładają pobrane z pokarmem trucizny. W ten sposób gąsienice same stają się trujące dla drapieżników.

Na zimowiska motyle wybierają lasy rosnące na wysokości 3 tys. metrów nad poziomem morza. Panują tam stałe, specyficzne warunki, a temperatura wynosi 6-7°C. Największe skupiska motyli znajdują się obecnie w górach Meksyku, gdzie zimuje rocznie około 180 mln osobników! Meksykański stan Michoacan to wymarzone miejsce dla monarchy, dlatego na jego terenie utworzono kilka rezerwatów biosfery, czyli tzw. sanktuariów, które zajmują się ochroną motyli. Stanowią one jednocześnie wielką atrakcję dla turystów. Do najbardziej znanych należą El Cacique, El Rosario i El Llano del Toro. Niektóre skupiska zimujących monarchów położone są w bardziej niedostępnych rejonach, gdzie nie docierają już zwiedzający.

Tereny zimowisk monarchy otoczone są opieką Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Jakiekolwiek niekorzystne zmiany na tych obszarach mogą mieć bowiem tragiczny wpływ na liczebność tego gatunku na całym kontynencie. Niekontrolowane wycinanie i przerzedzanie lasów zmieniają warunki dostępu światła i temperatury, a to sprawia, że motyle tracą więcej energii i przedwcześnie giną. Dawniej więcej motyli zimowało prawdopodobnie na terenach dzisiejszego stanu Kalifornia, jednak działalność człowieka doprowadziła tam do zniszczenia środowiska naturalnego, a tym samym warunków bytowania motyli. Ochrona samych tylko monarchów nie rozwiąże tego problemu. Doskonałym przykładem jest miasteczko Pacific Grove w USA, gdzie motyle-wędrowcy są pod ochroną, jednak środowisko, w którym występują - nie.

Czy przy wzrastającym tempie urbanizacji i degradacji środowiska naturalnego ten piękny i niezwykły gatunek owada ma szansę przetrwać?

Trasy wędrówek monarchów wzdłuż kontynentu północnoamerykańskiego

Migracja tego nadzwyczajnego motyla rozpoczyna się z końcem sierpnia w południowej Kanadzie i przebiega trzema głównymi szlakami. Te motyle, które podróżują na zachód od Gór Skalistych, zimują wzdłuż wybrzeży Pacyfiku, w okolicach miast San Francisco i San Diego. Populacje, które skierowały się prosto na południe, zwykle pokonują pasmo gór Sierra Madre Oriental i dolatują do stanu Michoacan w środkowym Meksyku. Natomiast osobniki migrujące wzdłuż wschodniego wybrzeża kontynentu spędzają zimę na Jukatanie, a nawet na Kubie. Podczas tej wędrówki niektóre przemierzają odległość ponad 4 tys. kilometrów

Mgr MAŁGORZATA SIWIŃSKA jest absolwentką Wydziału Geografii Uniwersytetu Jagiellońskiego.