Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
KOMPUTEROWE ABC - JUTRO JUŻ SIĘ ZACZĘŁO
Wiedza i Życie nr 8/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2000

Wiele osób zadaje sobie zapewne pytanie, jak będą wyglądały i działały komputery jutra? Czy nadal będą to szarawe pudła stojące na biurku lub pod nim, tyle że dające nam coraz więcej możliwości i coraz potężniejsze moce obliczeniowe?

Sądzę, że - wbrew pozorom - odpowiedź na to pytanie nie jest trudna. Trendy bowiem są wyraźnie widoczne już dzisiaj; i to tak wyraźnie, że użyty przeze mnie tytuł nie jest żadną przesadą. Jeśli idzie o komputery biurkowe, to jedno nie ulega wątpliwości: owe szarawe pudła ustąpią wreszcie miejsca kolorowym i fantazyjnym kształtom projektowanym przez artystów. Świadczą o tym sukcesy Macintosha. Nie ulega też wątpliwości, że moc obliczeniowa tych maszyn nadal będzie rosła zgodnie z prawem Moore'a, głoszącym, iż podwaja się ona mniej więcej co półtora roku. Według ekspertów będzie tak przynajmniej do 2020 r.

Ale nie o tym chciałem opowiedzieć, lecz zwrócić uwagę Czytelników na niebywale rosnącą popularność komputerów osobistych zupełnie innego typu. Mianowicie tak zwanych palmtopów, czyli niewielkich i lekkich maszyn rozmiarów dłoni, nadających się do noszenia w kieszeni. Miałem ostatnio okazję wypróbowania dwóch takich komputerków: Palma (model IIIc, czyli z kolorowym wyświetlaczem) i Jornady 430se firmy Hewlett-Packard. Wybrałem akurat te dwa spośród mnóstwa dostępnych na rynku modeli, bowiem mają one podobne możliwości, a wykorzystują całkiem inne systemy operacyjne - Palm własny system (PalmOS) - Jornada odmianę Windows (zwaną CE).

Co taki komputerek nam oferuje? Kalendarz z możliwością ustawiania licznych alarmów, zautomatyzowaną listę zadań z wieloma opcjami, bazę danych adresowych, rozbudowany kalkulator, obsługę poczty elektronicznej, przeglądanie stron WWW, proste zarządzanie plikami, cyfrowe nagrywanie i odtwarzanie dźwięku. Bardzo przydatna jest także możliwość synchronizowania danych z komputerem biurkowym poprzez kabel lub specjalne łącze na podczerwień.

W Internecie można znaleźć dosłownie setki programów jeszcze bardziej rozszerzających zastosowania komputerka: Palma da się na przykład zamienić w... uniwersalnego pilota do sterowania domowym sprzętem HiFi, wideo i telewizorem, Jornadę natomiast w skomplikowany naukowy kalkulator z wyjściem graficznym. Oczywiście, są dostępne najróżniejsze gry, bazy danych np. dla barmanów, miłośników filmu lub dbających o linię.

Oba komputerki obsługuje się za pomocą specjalnego sztyfcika, którym rysuje się po ekranie odpowiednie znaki albo też wskazuje je na miniaturowej, wywoływanej na dotykowy ekran, klawiaturze. Urządzenia są naprawdę bardzo wygodne i ogromnie ułatwiają życie ludziom, którzy muszą pamiętać o wielu sprawach. Niewątpliwie zrobią też duże wrażenie na publiczności dwaj eleganccy panowie, którzy zamiast wymieniać wizytówki, wyciągną z kieszeni palmtopy i wycelują w siebie wyloty ich nadajników podczerwieni, by tym sposobem przekazać sobie informacje...

Prawdę mówiąc, nie dziwię się snobizmowi na posiadanie tych maszynek. Używam słowa "snobizm", bowiem jest to jednak jeszcze narzędzie dla ludzi zasobnych w gotówkę (w rachubę wchodzi kwota nawet kilku tysięcy złotych), ale ponieważ ceny te spadają dość szybko, więc widzę już sens przedstawienia ich ogółowi naszych Czytelników.

Który jest lepszy? Myślę, że rzecz gustu. Windows CE są lepiej dopracowane graficznie, PalmOS ma natomiast znacznie mniejsze wymagania (więc nie dajcie się nabrać: Palm z 8 MB pamięci ma takie same możliwości, jak Jornada z pamięcią cztery razy większą; również programy do Palma są - przy tych samych możliwościach - wielokrotnie mniejsze od tych do Windows, zgodnie zresztą z tradycjami tego systemu w wersji "dorosłej"). Kto lubi rzeczy masywne - powinien wybrać Jornadę, kto ceni sobie filigranowość i niewielki ciężar niech raczej sięgnie po Palma.

Rzecz jasna, dzisiejsze komputerki tego typu nie stanowią jeszcze ostatniego słowa techniki. Ale gdy połączy się możliwości palmtopa z funkcjami telefonu komórkowego (jest to tak oczywiste, że dziwię się, iż dotychczas nie zrobiono tego na wielką skalę) i zintegruje oba urządzenia w jedno powstanie niewątpliwa nowa jakość.