Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - GENETYCY I KOKA
Wiedza i Życie nr 9/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/2000

Biotechnologia bronią w wojnie z kolumbijskimi producentami narkotyków.

Kolumbia od wielu lat poddawana jest silnej presji Stanów Zjednoczonych, domagających się radykalnych kroków w walce z wytwórcami i handlarzami narkotyków. Ostatnio do zmagających się z nimi policji i wojska dołączyły także placówki naukowe. Pod wpływem nacisków USA kolumbijskie władze zezwoliły na rozpoczęcie badań i modyfikacji grzyba Fusarium oxysporum, który może atakować plantacje koki.

Eksperymenty z wykorzystaniem tych grzybów do walki z narkotykami prowadzone były przez naukowców CIA już w latach osiemdziesiątych, a potem także przez amerykański Departament Rolnictwa. W ZSRR także prowadzono prace nad mikrobami mogącymi zwalczać plantacje roślin - surowca do produkcji narkotyków, a po jego upadku rząd USA podjął nawet decyzję o finansowaniu źle opłacanych radzieckich naukowców. Chciano w ten sposób zapobiec ich zaangażowaniu w tworzenie broni biologicznej w niektórych krajach islamskich.

Użycie Fusarium jako naturalnego herbicydu budzi jednak liczne protesty. W zeszłym roku ekolodzy uniemożliwili już przetestowanie tego grzyba na Florydzie, gdzie miał być użyty do walki z plantacjami konopi indyjskich. Przeciwnicy takiego rozwiązania twierdzą, że stosowanie go na dużą skalę stwarza ogromne, nieoszacowane dotąd zagrożenie dla środowiska. Grzyby z rodzaju Fusarium pasożytują bowiem w naturze na wielu roślinach, również hodowlanych. Mogą być także szkodliwe dla ludzi i zwierząt. Rolnicy cierpią czasem na grzybice i choroby skóry wywołane przez pewne odmiany Fusarium. Niektóre gatunki tego grzyba mogą też wytwarzać rakotwórcze związki zwane mikotoksynami. Wątpliwości mają również sami naukowcy. Nie są przekonani do skuteczności nowej metody, sugerują też, że dość łatwo można stworzyć odmiany koki odporne na grzyba.

Kontrowersje wokół biologicznych metod walki z plantacjami narkotyków sprawiły, że kolumbijski rząd długo odrzucał propozycję, by przetestować szczepy Fusarium wyhodowane w amerykańskich laboratoriach. Dopiero w lipcu ogłoszono porozumienie, na mocy którego badaniem antynarkotycznych grzybów zajmą się naukowcy z samej Kolumbii. Niewykluczone, że w podjęciu decyzji pomogła obietnica Billa Clintona o pomocy finansowej w wysokości 1.3 mld dolarów.