Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
SYGNAŁY - BARDZO DUŻE BUM
Wiedza i Życie nr 9/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/2000

W czerwcu w Polsce i kilku innych państwach Europy przeprowadzono największe na świecie sejsmiczne sondowanie skorupy ziemskiej.

Eksperyment CELEBRATION 2000 (Central European Lithospheric Experiment Based on Refraction) trwał zaledwie miesiąc dzięki doskonałej organizacji, koordynowanej wspólnie przez Instytuty Geofizyki PAN i Uniwersytetu Warszawskiego. Skala przedsięwzięcia była bowiem ogromna - z 28 państw zwieziono 1200 kosztownych rejestratorów sejsmicznych, co stanowi aż 70% urządzeń tego typu na całym świecie. Wyznaczono 150 punktów, w których kolejno odpalano pod ziemią duże ładunki trotylu, zwykle po kilkaset kilogramów, ale zdarzyło się i 15 ton. Jednocześnie za pomocą zgromadzonej aparatury zbierano szczegółowe dane o powracających z głębi falach sejsmicznych. Obszar badań obejmował dużą część Europy, od południowej Polski i Rosji, po Alpy i Morze Czarne. A wszystko po to, by dowiedzieć się, co tak naprawdę mamy pod stopami.

Marzymy o postawieniu nogi na Marsie, a wyjątkowo mało wiemy o wnętrzu naszej planety. Wynika to z faktu, że głębokie wiercenia są niezwykle kosztowne, więc geolodzy muszą domyślać się, co jest głębiej, na podstawie tego, co widzą na powierzchni lub tuż pod nią. Wystarcza to w dużej mierze do poszukiwania złóż surowców, bo z większych głębokości i tak nie umiemy - bo na razie nie musimy - ich wydobywać. Jednak większość procesów geologicznych, które decydują o tym, co się dzieje ze skorupą ziemską, ma swe źródło na głębokości kilkudziesięciu kilometrów, dokąd nie sięgają nawet najdroższe wiercenia. Tam rodzą się trzęsienia ziemi i powstają zbiorniki magmy dające początek wulkanom. Tam znajduje się klucz do zrozumienia, jak powstała nasza planeta, a może i inne planety. Jedynym sposobem wejrzenia w te głębiny Ziemi są badania sejsmiczne.

Eksperyment CELEBRATION 2000 ma przynieść odpowiedzi na wiele pytań. Polscy geolodzy mają nadzieję, że już pierwsze wyniki, spodziewane pod koniec roku, pozwolą wyjaśnić m.in. wieloletnie kontrowersje wokół Gór Świętokrzyskich. Masyw ten, a właściwie jego południowa część, jest tak różny pod względem geologicznym od swego otoczenia, że nie bardzo wiadomo, skąd się wziął. Sondowania mają także ogromne znaczenie w poszukiwaniu ropy naftowej i gazu ziemnego. Pod Karpatami, przebiegającymi przez większość z uczestniczących w eksperymencie krajów, prawdopodobnie zalega wiele nie odkrytych jeszcze złóż tych surowców.