Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - ZDROWE KOMARY?
Wiedza i Życie nr 9/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/2000

Już niedługo malaria będzie musiała poszukać sobie nowego gospodarza.

Na malarię cierpi obecnie około 400 mln ludzi i liczba ta ciągle rośnie. Wciąż nie ma jeszcze skutecznej szczepionki przeciwko pierwotniakom wywołującym tę chorobę . Coraz częściej pojawiają się zarodźce malarii odporne na powszechnie stosowane leki. Niezwykle trudna jest także walka z komarami przenoszącymi malarię. Stanowią tak wielkie zagrożenie, że na terenach objętych chorobą stosuje się najsilniejsze nawet środki owadobójcze. Powszechnie wykorzystuje się tam np. cieszące się złą sławą DDT, zakazane w krajach rozwiniętych!

Dotychczasowe wysiłki naukowców koncentrowały się na ochronie ludzkiego organizmu przed zabójczymi pierwotniakami. Tymczasem zapobieganie infekcji może się z powodzeniem odbywać już na etapie nosiciela tej choroby - komara widliszka. Kluczowe znaczenie ma poznanie genów owada, uczestniczących w oddziaływaniach jego organizmu z zarodźcami malarii. O ile jednak wiemy już dość dużo o DNA drożdży czy muszki owocowej, znajomość genetyki komarów jest wciąż znikoma. Duże utrudnienie stanowi również brak metod analizy ich DNA. Dlatego właśnie amerykańscy badacze spróbowali niedawno wyhodować malaryczne pierwotniaki w organizmie... muszki Drosophila. Zarodźce rozwijające się w ciele takiego "zastępczego komara" są niemal takie same jak występujące w naturze.

Od niedawna obiektem badań biologów molekularnych stały się również same komary. Obecnie trwają już prace nad poznaniem całego DNA tego owada. Grupa angielskich i greckich naukowców opracowała ostatnio metodę pozwalającą na modyfikację genów komara. Wytworzono niezwykle złożoną konstrukcje genetyczną, zawierającą m.in. fragmenty DNA bakterii, muszki owocowej i meduzy produkującej fluorescencyjne białko. Za pomocą takiego tworu naukowcy są w stanie wprowadzić nowe geny do komórek jajowych komara i sprawić, że będą one przekazywane przyszłym pokoleniom owadów.

Metoda daje nadzieję na wytworzenie odmiany komara, który nie będzie przenosił malarii lub wybierze sobie inne niż człowiek źródło pożywienia. Pozostaje jeszcze do rozwiązania problem, jak zaaklimatyzować w naturze zmienione genetycznie owady i czy nowe obyczaje rozpowszechnią się wśród komarzej społeczności.

Nature nr 6789/2000,
Nature Medicine nr 7/2000,
Science nr 5475/2000