Twoja wyszukiwarka

WOJCIECH MIKOŁUSZKO
SYGNAŁY - DOBRZY ŚPIEWACY W CENIE
Wiedza i Życie nr 9/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/2000

Samice wielu ptaków wybierają sobie partnera, który ładnie śpiewa i ma bogaty repertuar.

Biologia ewolucyjna każe doszukiwać się zysków, jakie ma samica kojarząca się z samcem, który zna więcej rodzajów pieśni. Zarówno dla jaskółki dymówki, jak i trzciniaka czy rokitniczki partner z większym repertuarem jest atrakcyjniejszy. Dlaczego tak się dzieje?

Ornitolodzy nieco różnią się w opiniach. Różne są też wyniki badań. Jedne dowodzą, że utalentowane samce mają jednocześnie większe terytorium, a ich potomstwo jest żywotniejsze. Inne z kolei, że takie samce lepiej opiekują się pisklętami.

Najciekawsze wyniki otrzymała jednak francusko-duńska grupa naukowców. Okazało się, że im bardziej złożone pieśni śpiewa samiec, tym większą ma śledzionę. Nieprzypadkowo ornitolodzy zdecydowali się akurat na pomiary śledziony. Zaczęło się od hipotezy, że drugorzędne cechy płciowe wyewoluowały, aby ujawniać stan zdrowotny samców. Tylko bowiem zdrowe ptaki stać na ekstrawaganckie cechy, takie jak długie ogony, kolorowe pióra czy skomplikowany śpiew. Samice, wybierając takiego partnera, decydują się jednocześnie na samca zdrowszego od pozostałych. Wykryto np., że samce jaskółki dymówki zarażone pasożytami śpiewają słabiej niż zdrowe. Podobnie samce rokitniczki zarażone malarią mają mniejszy repertuar. Naukowcy zatem przewidywali, że lepiej śpiewające samce będą bardziej inwestować w obronę swego organizmu przed różnymi pasożytami. Śledziona jest organem, w którym są syntetyzowane ciała odpornościowe.

Większa śledziona oznacza, w pewnym uproszczeniu, większą zdolność organizmu do odpowiedzi immunologicznej na ataki całego zespołu pasożytów. Wyniki badań potwierdziły przewidywaną zależność - samce z dużym repertuarem śpiewu miały większą śledzionę. Krótko mówiąc - były zdrowsze.