Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF JANICKI
TACY PREZYDENCI, JAKI NARÓD
Wiedza i Życie nr 10/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/2000

Prezydent to głowa państwa będącego republiką. Nie w każdej republice są jednak prezydenci. I nie każda republika z prezydentem na czele ma cokolwiek wspólnego z demokracją.

Prezydentem nazywa się głowę państwa będącego republiką, rzadziej określa się tym mianem osobę sprawującą nadzór nad innymi instytucjami czy organizacjami. Określenie to pochodzi od dwóch słów łacińskich: pre- "przed" i sedere - "siedzieć", co razem oznacza siedzieć przed, przewodniczyć.

System rządów prezydenckich ukształtował się pod koniec XVIII wieku w Stanach Zjednoczonych Ameryki, podczas rewolucji skierowanej przeciw rządom monarchii brytyjskiej. Jednak jego źródeł można się doszukiwać także w formach ustrojowych starożytnych miast-państw greckich, w późniejszym Rzymie czy w Wenecji w dobie rządów dożów. Wprowadzenie urzędu prezydenta stało się więc kolejną próbą ustanowienia idealnego systemu władzy.

Ukształtowany w Stanach Zjednoczonych system rządów prezydenckich polega na przyznaniu osobie wybieralnego prezydenta funkcji głowy państwa i szefa rządu, a więc dużych, choć ograniczonych kompetencji. Prezydent nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności przed parlamentem, a niezadowolenie z jego polityki nie może być podstawą odwołania go z zajmowanego stanowiska, jednak prezydent i jego partia muszą się liczyć z przegraną w następnych wyborach prezydenckich. Odwołanie z urzędu może nastąpić wyłącznie w sytuacji, gdy prezydent popełni przestępstwo lub naruszy konstytucję. Procedura pozbawienia władzy, nazywana impeachment, została wszczęta ostatnio wobec Billa Clintona, w związku ze słynną sprawą z Moniką Lewinsky.

W USA, a także na świecie, pierwszym prezydentem był George Washington (1732-1799), którego osoba ściśle wiąże się z początkiem samodzielnej historii najpotężniejszego obecnie państwa. Zanim został prezydentem, dowodził Armią Kontynentalną, która 4 lipca 1776 roku, po proklamowaniu przez Kongres niepodległości Stanów Zjednoczonych, wzięła na siebie ciężar walki z wojskami wiernymi Koronie Brytyjskiej.

George Washington dowodził 20 tys. źle wyszkolonych i słabo uzbrojonych żołnierzy. Anglicy mieli 32 tys. zawodowych i dobrze wyekwipowanych żołnierzy, w tym najemników, 30 okrętów wojennych oraz statki transportowe. Mimo tak niekorzystnego stosunku sił armia kolonistów odniosła zwycięstwo.

Czy Washington był genialnym dowódcą? Opinie na ten temat są podzielone, jednak większość historyków przyznaje, że nie bez znaczenia była jego charyzma pozwalająca żołnierzom uwierzyć w powodzenie sprawy. Potrafił także przewidzieć intencje przeciwnika, dzięki czemu unikał wielkich bitew, w których musiałby ponieść klęskę, stosował natomiast atak z zaskoczenia.

4 lutego 1789 roku George Washington na mocy konstytucji został przez kolegium elektorskie jednogłośnie wybrany na pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Sprawował ten urząd przez dwie czteroletnie kadencje, ustanawiając precedens dwóch kadencji, naruszony dotąd tylko przez Franklina Delano Roosevelta, który był czterokrotnie wybrany na prezydenta.

Okres prezydentury Washingtona był trudny zarówno dla niego, jak i dla młodego kraju, należało bowiem od podstaw tworzyć zręby ustrojowe państwa. Mówiono o nim: "jego umysł działał powolnie [...], lecz dochodził do zdecydowanych konkluzji [...]. Słuchając różnych sugestii, wybierał to, co uważał za najlepsze [...]"1. Podkreślano również, że jeżeli podjął jakąś decyzję, bezwzględnie dążył do jej realizacji, nie uchylając się od pokonywania wszelkich przeszkód. W historii Stanów Zjednoczonych zapisał się jako "pierwszy w wojnie, pierwszy w pokoju i pierwszy w sercach swych rodaków".

System rządów zakładający istnienie urzędu prezydenckiego został następnie przejęty przez inne państwa na świecie. W wielu krajach urząd ten miał być czymś w rodzaju kontynuacji władzy królewskiej, stanowić uzupełnienie wyodrębniających się trzech władz (ustawodawczej - parlament, wykonawczej - rząd, i sądowniczej). Miał np. zapewnić ciągłość funkcjonowania państwa w stosunkach międzynarodowych w chwili upadku rządu, co często zdarza się w systemach demokratycznych.

W różnych krajach z racji bardzo zróżnicowanych warunków wewnętrznych wykształciły się prezydentury o odmiennych cechach, bliższych bądź systemowi prezydenckiemu, bądź systemowi rządów parlamentarno-gabinetowych, a także rozmaite warianty pośrednie. Przykładem tych ostatnich może być Francja, gdzie prezydent ma prawo mianowania i odwoływania premiera oraz uczestniczy w posiedzeniach rządu, ale jednocześnie musi liczyć się ze zdaniem parlamentu.

System rządów w Rzeczypospolitej Polskiej wprowadzony na mocy Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku jest zbliżony do systemu rządów parlamentarno-gabinetowych. Prezydent RP, wybierany w wyborach bezpośrednich i powszechnych na pięcioletnią kadencję, powołuje premiera i rząd, w pewnych przypadkach może rząd rozwiązać, ma prawo weta w stosunku do ustaw sejmowych, reprezentuje kraj na zewnątrz. Uprawnienia te w polskiej rzeczywistości politycznej, a więc przy mocno zróżnicowanej i podzielonej scenie politycznej, dają prezydentowi dużą możliwość wpływania na politykę kraju, zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną.

Szczególnym przykładem funkcjonowania urzędu prezydenckiego w systemie parlamentarno-gabinetowym mogą być Niemcy. W tym kraju pierwszoplanową postacią jest kanclerz, prezydent natomiast sprawuje funkcje wyłącznie reprezentacyjne, podobnie jak koronowane głowy państw w monarchiach angielskiej, duńskiej czy holenderskiej.

W wymienionych przypadkach, jak również wielu innych, urząd prezydencki jest więc elementem demokratycznego systemu władzy, którego istotą jest "władza ludu" (z greckiego demos - lud, kratos - władza). Oznacza to, że wszystkie organy państwa wywodzą się z woli ogółu obywateli, nie tylko w tym sensie, że ogół obywateli je powołuje, ale również dlatego, że może je odwołać, a ponadto określa zakres ich władzy. Demokracja ani nie jest systemem bez wad, ani skończonym w znaczeniu istnienia określonego, niezmiennego wzorca. Winston Churchill powiedział o niej wręcz, że jest niedoskonała, ale ludzkość nie wymyśliła nic lepszego.

Również uczestnicy szczytu ministrów spraw zagranicznych, odbywającego się w Warszawie w dniach 25-27 czerwca 2000 roku pod hasłem "Ku wspólnocie demokracji", wielokrotnie podkreślali, że demokracja jest ciągłą walką pomiędzy rządzącymi i rządzonymi, anarchią i biurokracją. Mówiono również o tym, że dojrzałe demokracje, które stanowią około jednej trzeciej państw świata, powinny solidaryzować się zarówno z tymi, którzy z trudem demokrację budują, jak i z tymi, którzy są pozbawieni wolności. Te słowa dotyczą przede wszystkim licznych krajów Ameryki Południowej, Azji i Afryki.

Prezydent jest głową republiki. Republiki socjalistyczne zazwyczaj nie miały prezydenta, lecz przewodniczącego państwa; zarówno wybory prezydenckie, jak i sposób sprawowania władzy niewiele miały wspólnego z demokracją, np. w Korei Północnej. Są też republiki niesocjalistyczne, na czele których stoi prezydent, ale z demokracją również nic ich nie łączy. Przykładem jednej z bardziej kuriozalnych prezydentur w Afryce, a być może na świecie, była władza sprawowana w Ugandzie przez Idi Amina Dadę. Zanim pojawił się na arenie politycznej, był żołnierzem King's African Rifles, czyli sił brytyjskich w Afryce, bokserem wagi ciężkiej i graczem rugby.

Władzę w państwie przejął w drodze zamachu stanu (1971) i mianował się prezydentem. Nastały lata terroru, którym Dada zwalczał zarówno przeciwników, jak też mniej zagorzałych pochlebców. Trudno dzisiaj zrozumieć, dlaczego w świecie polityki uznany został za równorzędnego partnera, pomimo że niemal wszyscy z jego otoczenia, a także politycy zagraniczni wiedzieli, że mają do czynienia z zakompleksionym półanalfabetą, żądnym władzy brutalem. Rząd angielski przyznał mu nawet 10 mln funtów pożyczki, Amerykanie zaproponowali 3 mln dol., a Francuzi zapewne zrobiliby podobnie, gdyby nie to, że akurat finansowali wyczyny marszałka Jeana Bedela Bokassy (dyktatora Republiki Środkowoafrykańskiej w latach 1966-1979), oskarżonego później m.in. o kanibalizm.

Prezydent Idi Amin Dada, zwany też Czarnym Smokiem lub Afrykańskim Klownem, został obalony w 1979 roku. Oskarżany jest przez Amnesty International o bezprawne aresztowanie, torturowanie, a wreszcie śmierć ponad 300 tys. osób.

Powiedzenie na temat władzy można sparafrazować: każdy naród ma takiego prezydenta, na jakiego zasługuje. Z pewnością jest w tym ziarno prawdy, ale wobec takiego stwierdzenia rodzi się też pytanie: dlaczego dziesiątkami narodów świata rządzą ludzie pokroju Amina, podczas gdy inne mogą cieszyć się z rozważnych prezydentów, traktujących swe urzędy jako misję, na wzór George'a Washingtona?

Jest to pytanie o istotę relacji pomiędzy wybieralną władzą i wybierającym ją społeczeństwem. Doświadczenia wskazują, że im bardziej zakorzeniona jest w społeczeństwie idea demokracji, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że dopuści ono do rządów później przez siebie nie akceptowanych.

Prezydenci w Polsce

Gabriel Narutowicz - Urząd prezydenta wprowadziła Konstytucja z 17 marca 1921 roku. Pierwszy prezydent wybrany został 9 grudnia 1922 roku przez Zgromadzenie Narodowe. W dwa dni po zaprzysiężeniu, 16 grudnia 1922 roku, podczas otwarcia wystawy w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych, został zastrzelony przez malarza Eligiusza Niewiadomskiego.

Stanisław Wojciechowski - Wybrany przez Zgromadzenie Narodowe 20 grudnia 1922 roku. Koniec jego prezydentury nastąpił podczas przewrotu majowego 1926 roku. Uprawnienia prezydenta zostały przekazane marszałkowi Sejmu.

Ignacy Mościcki - Wybrany 1 czerwca 1926 roku. 8 maja 1933 roku Zgromadzenie Narodowe wobec braku innych kandydatów wybrało go na następną kadencję. W nocy z 17 na 18 września 1939 roku prezydent wraz z innymi władzami opuścił granice państwa; udał się do Rumunii, gdzie wszyscy zostali internowani. Swym następcą mianował ambasadora RP w Rzymie Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego, a po nieuznaniu tej nominacji przez rząd francuski przekazał swe uprawnienia Władysławowi Raczkiewiczowi.

Bolesław Bierut - W latach 1945-1947 przewodniczący Krajowej Rady Narodowej (głowa państwa), później, do 1952 roku, prezydent. Konstytucja z 22 lipca 1952 roku, oprócz wprowadzenia znaczących zmian ustrojowych w Polsce, zlikwidowała urząd prezydenta.

Wojciech Jaruzelski - 9 lipca 1989 roku wybrany na urząd prezydenta PRL przez Zgromadzenie Narodowe. Urząd ten wcześniej przywrócono wskutek porozumień przyjętych podczas obrad Okrągłego Stołu. Funkcję sprawował do grudnia 1990 roku.

Lech Wałęsa - 22 grudnia 1990 roku zaprzysiężony na stanowisku prezydenta. Był pierwszym polskim prezydentem wybranym w wyborach bezpośrednich i powszechnych.

Aleksander Kwaśniewski - Pięć lat temu, 19 października 1995 roku, wygrał wybory. Zaprzysiężony został w grudniu.

Prezydenci na uchodźstwie

Władysław Raczkiewicz - Zaprzysiężony 30 września 1939 roku. Władze mocarstw alianckich i innych państw uznawały urząd prezydenta do lipca 1945 roku. Raczkiewicz zmarł 6 czerwca 1947 roku.

August Zaleski - Prezydent po śmierci W. Raczkiewicza. Nowe władze RP uznane zostały przez Watykan, Hiszpanię, Irlandię, Kubę i Liban, a w wielu stolicach krajów zachodnich miały nieoficjalne przedstawicielstwa. 9 czerwca 1954 roku, po upływie kadencji, A. Zaleski nie ustąpił z funkcji. Główne siły polityczne wymówiły mu posłuszeństwo. Funkcje prezydenckie zaczęła pełnić Rada Trzech.

Stanisław Ostrowski - Po śmierci prezydenta A. Zaleskiego w 1972 roku został jego następcą. Rada Trzech rozwiązała się.

Edward Raczyński - Objął funkcję w 1979 roku; złożył urząd po upływie kadencji w 1986 roku. Głównym celem programu emigracji było wówczas wspieranie dążeń niepodległościowych w kraju.

Kazimierz Sabbat - Urząd piastował od 1986 roku do 1989 roku, tj. do śmierci. Był współorganizatorem zjazdów uchodźstwa polskiego, w 1979 roku współ-założycielem Funduszu Pomocy Krajowi.

Ryszard Kaczorowski - W latach 1986-1989 był ministrem spraw krajowych rządu RP na uchodźstwie, w latach 1989-1990 - po śmierci K. Sabbata - prezydentem.

Najludniejsze państwa świata i ich głowy

Chiny - 1 mld 264 mln mieszkańców. Socjalistyczne państwo dyktatury ludowodemokratycznej. Głową państwa jest przewodniczący ChRL wybierany przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych na 5-letnią kadencję.

Indie - 1 mld 2 mln mieszkańców. Głową państwa jest prezydent wybierany na 5 lat przez kolegium elektorskie (obie izby parlamentu i zgromadzenie ustawodawcze wszystkich stanów).

USA - 275 mln mieszkańców. Głową państwa, szefem rządu i naczelnym wodzem sił zbrojnych jest prezydent wybierany na 4 lata w głosowaniu dwustopniowym (pierwszy etap - wyłonienie w głosowaniu powszechnym elektorów, następny etap - formalny wybór prezydenta przez elektorów).

Indonezja - 212 mln mieszkańców. Głową państwa i szefem rządu jest prezydent, którego na 5 lat wybiera Doradcze Zgromadzenie Ludowe.

Brazylia - 170 mln mieszkańców. Głową państwa i szefem rządu jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych na 4-letnią kadencję.

Pakistan - 150 mln mieszkańców. Głową państwa jest prezydent wybierany na 5-letnią kadencję przez kolegium elektorskie.

Rosja - 145 mln mieszkańców. Głową państwa jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych na 4-letnią kadencję.

Bangladesz - 128 mln mieszkańców. Głową państwa jest prezydent wybierany na 5-letnią kadencję przez kolegium wyborcze, składające się z deputowanych do parlamentu.

Japonia - 126 mln mieszkańców. Konstytucyjna monarchia dziedziczna. Głową państwa jest cesarz.

Nigeria - 123 mln mieszkańców. Głową państwa i szefem rządu jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych na 4 lata.

Prezydenci i ich rządy

System prezydencki - układ stosunków między parlamentem a rządem, w którym prezydent jest jednocześnie szefem rządu. Prezydent jest powoływany w wyborach powszechnych, ponosi odpowiedzialność konstytucyjną, nie ma inicjatywy ustawodawczej ani prawa udziału w obradach parlamentu, nie ponosi odpowiedzialności politycznej przed parlamentem, tak jak i ministrowie, których powołuje i odwołuje. Z parlamentem komunikuje się za pomocą orędzia, w którym zawiera program rządu i propozycje ustaw. Ma również prawo weta zawieszającego w stosunku do ustaw parlamentu. System ten istnieje w Stanach Zjednoczonych i w państwach Ameryki Łacińskiej.

System parlamentarno-gabinetowy - układ stosunków między parlamentem a głową państwa i rządem (egzekutywą), w którym rząd z premierem na czele jest powoływany i odwoływany przez głowę państwa, a odpowiedzialność polityczną ponosi przed parlamentem. Egzekutywa ma też prawo rozwiązać parlament. Rząd jest powoływany spośród przedstawicieli partii (lub koalicji) mającej większość w parlamencie. Głowa państwa nie ponosi odpowiedzialności politycznej przed parlamentem, ponoszą ją natomiast członkowie rządu kontrasygnujący jej akty urzędowe. System ten ukształtował się w XVIII wieku w Wielkiej Brytanii, obecnie występuje m.in. w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Holandii, Belgii i w państwach skandynawskich.

System prezydencko-parlamentarny - zwany też półprezydenckim lub prezydencjalnym. Egzekutywa jest dwuczłonowa. Prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych i może kontrolować działalność parlamentu i rządu, stymulować ich działalność oraz rozstrzygać między nimi konflikty. Nie odpowiada politycznie przed parlamentem, jedynie konstytucyjnie i za zdradę stanu. Prezydent stoi na straży konstytucji, powołuje rząd, który odpowiada politycznie zarówno przed nim, jak i przed parlamentem. System ten istnieje m.in. w Rosji.

1 Longin Pastusiak, "Prezydenci Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej". Iskry, 1999.

Mgr KRZYSZTOF JANICKI jest absolwentem Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.