Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - ŚWIAT OCZAMI KOTA
Wiedza i Życie nr 10/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/2000

Kolejny krok ku stworzeniu elektronicznych protez mózgu?

Niebywale szybkie postępy transplantologii sprawiły, że odrzucenie przeszczepu powoli przestaje być problemem. Największą trudnością jest obecnie brak dawców zastępczych narządów. Szuka się więc rozwiązań alternatywnych: jedną z możliwości jest przeszczepianie ludziom organów zwierzęcych , inną - tworzenie sztucznych części ciała. Na świecie stosuje się już powszechnie mechaniczno-elektroniczne protezy kończyn, trwają prace nad zminiaturyzowaniem sztucznej nerki. Ostatnio doniesiono o wszczepieniu sztucznego serca, które mieści się w klatce piersiowej pacjenta.

Neurochirurgia ciągle jeszcze czeka na swój wielki dzień. Uczeni potrafią już z powodzeniem przeszczepiać grupy neuronów, ale o tworzeniu protez układu nerwowego można na razie tylko pomarzyć. Do tego celu zbliżyli się ostatnio badacze z University of California w Berkeley. Przeprowadzili oni niezwykły, choć dość kontrowersyjny eksperyment. Podłączyli elektrody do 177 komórek w kocim mózgu, dokładniej w tzw. wzgórzu wzrokowym. Ta część mózgu jest bezpośrednio połączona z oczami za pomocą nerwu wzrokowego i odbiera płynące z nich bodźce. Poszczególne części wzgórza wzrokowego reagują pod wpływem określonych elementów w polu widzenia kota. Jedne komórki ulegają pobudzeniu, gdy zwierzę widzi linie ułożone pod pewnym kątem, inne, gdy w zasięgu wzroku znajdują się krzywizny itd. Na tej podstawie mózg rekonstruuje widziany obraz.

Amerykańscy neurobiolodzy badali sygnały wytwarzane przez pobudzone komórki wzgórza wzrokowego kota. Bodźce były następnie przetwarzane przez komputer sprzężony z mózgiem zwierzęcia. Ku zdziwieniu samych naukowców udało się odtworzyć obraz widziany kocimi oczami. Na ekranie monitora pojawiały się rozpoznawalne obiekty, można było zobaczyć m.in. dość wyraźne ludzkie twarze. Komputer przejął funkcję części mózgu.

Opisywany eksperyment to poważny krok ku stworzeniu "części zamiennych" dla układu nerwowego człowieka czy elektronicznych łączy pozwalających kierować urządzeniami za pomocą myśli. Na razie jest to jeszcze domena twórców science fiction, ale nauka zaczyna doganiać literaturę. Cały sekret tkwi w poznaniu sposobów przetwarzania i wykorzystywania bodźców przez nasz mózg. Jeżeli zgłębimy ten mechanizm, będziemy mogli w pełni korzystać z ogromnych możliwości naszych szarych komórek.