Twoja wyszukiwarka

JADWIGA IWASZCZUK
TE WSPANIAŁE GROBOWCE
Wiedza i Życie nr 11/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/2000

Z opisów archeologów i etnologów znana jest ogromna różnorodność grobów. Ich kształty najogólniej wiążą się z kulturą i wierzeniami danego plemienia czy ludu oraz wynikającymi z nich sposobami chowania zmarłych. W historii ludzkości znane są pochówki ciałopalne i szkieletowe, do wyjątkowych należy zwyczaj wyznawców mazdaizmu pozostawiania zwłok w specjalnych budowlach na pożarcie drapieżnym ptakom lub układanie zmarłego na drewnianej konstrukcji ustawionej na słupach, wymoszczonej skórami, jak to czyniły niektóre plemiona Indian Ameryki Północnej.

Najprostszą formą grobu były jaskinie. W okresie mezolitu (środkowa epoka kamienia) zdarzały się w jaskiniach pochówki samych czaszek, np. w Wielkiej Jaskini Ofnet w Holheim (Niemcy), gdzie znaleziono 26 czaszek ułożonych koncentrycznie, z twarzami zwróconymi w kierunku wejścia do jaskini. Ciało, niekiedy w drewnianej lub kamiennej skrzyni (tak np. chowano zmarłych na początku II tysiąclecia w północno-zachodniej Wielkopolsce i na Pomorzu), czasami owijane w maty (jak w Egipcie), składano też w wydrążonej w ziemi jamie.

Niekiedy pod ziemią konstruowano całe pomieszczenia, w których chowano zmarłego wraz z wozem, biżuterią czy bronią; określane jako "groby książęce", znane są m.in. z Kaukazu z II tysiąclecia p.n.e. W niektórych kulturach niezwykle dużą wagę przykładano do zachowania ciała, bo oznaczało to umożliwienie zmarłemu życia w krainie umarłych. Mumifikowano więc zwłoki ludzi najznamienitszych i najbogatszych władców i arystokratów w starożytnym Egipcie, Mezopotamii, Chinach. Budowano także grobowce o niezwykle skomplikowanych konstrukcjach podziemnych takie, jak wielopoziomowy bogato dekorowany i zdobiony grobowiec, do którego złożono ciało prekolumbijskiego władcy z Copán, miasta leżącego dziś w zachodniej części Hondurasu.

Grobowce mogły także rosnąć wzwyż. Niekiedy nad grobem układano warstwę bruku lub usypywano kurhan, który osiągał nieraz ogromne rozmiary. Na przełomie IV i III tysiąclecia w całej niemalże Europie rozpowszechnił się zwyczaj chowania zmarłych pod nasypami. W Polsce do największych należały grobowce kujawskie, które osiągały do 130 m długości. Formy takich kurhanów mogły być rozmaite: najczęściej były to mniej lub bardziej wydłużone pagórki, ale ze wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych, z okresu przełomu er, znane są nasypy o olbrzymiej nieraz powierzchni, w kształcie postaci zwierzęcych, np. ptaka czy niedźwiedzia.

Jeszcze większe budowle wznosili swym zmarłym władcom starożytni Egipcjanie. Ich piramidy, niezbyt wprawdzie skomplikowane wewnątrz, zawierające zaledwie parę pomieszczeń, zadziwiają swym ogromem przypomnijmy, że największa z piramid, króla Chufu (Cheopsa), pierwotnie liczyła około 146 m wysokości.

Zmarłych chowano najczęściej w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu poza terenem osady czy miasta, do najsławniejszych nekropoli (grec. miasto umarłych) należą egipska Giza czy Sakkara. Zdarzało się jednak, że oba światy, martwych i żywych, łączyły się. Zmarli byli składani w obrębie osad takie praktyki miały miejsce także na terenie dawnej Polski. Czyniła tak m.in. grupa ludzi, zamieszkująca tereny Śląska w III tysiącleciu. Chowali oni swych zmarłych w opuszczonych ziemiankach lub jamach odpadowych.

Autorka jest absolwentką Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.