Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
SYGNAŁY - NIE BĘDZIE SWOBODY DLA DVD
Wiedza i Życie nr 11/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/2000

Studia filmowe Hollywood wywojowały zakaz rozpowszechniania programu odkodowującego DVD.

Rozpowszechniane na dyskach DVD filmy mają specjalne zabezpieczenia chroniące je przed kopiowaniem i nielegalnym rozpowszechnianiem. Eric Corley, wydawca sieciowego magazynu 2600, podał do publicznej wiadomości, że zabezpieczenia można złamać programem Decode Content Scrambling System. Niektórzy autorzy programów komputerowych stoją na stanowisku, które podziela Corley, że publikowanie dowolnego programu jest legalne w związku z poprawką do konstytucji USA, gwarantującą każdemu absolutną wolność słowa i wypowiedzi. "Program to też wypowiedź, tylko zapisana w bardzo specjalnym języku; ale to nie ma znaczenia formalnego" powiadają oni.

Najwięksi producenci filmowi (m.in. Universal, Metro-Goldwyn-Mayer i Time Warner Bros.) wystąpili jednak natychmiast do sądu, by zakazać Corleyowi publikacji programu. Sędzia Lewis Kaplan przychylił się do ich argumentacji - uznał, że rozpowszechnianie kodu komputerowego w dobie zagrożenia wirusami trudno nazwać "korzystaniem z prawa do wolności słowa", a ponadto pomoc w naruszaniu ochrony praw autorskich powinna być zabroniona.

Przy okazji informujemy, że problemy występujące u nas z odtwarzaniem całkowicie legalnie nabytych filmów DVD przy użyciu wersji amerykańskiej Windows Millennium, wynikają właśnie stąd, że wersja ta (jako przeznaczona w zasadzie na rynek USA) nie rozpoznaje kodów legalizacyjnych, zastosowanych dla rynku europejskiego. Z kolei wersja polska nie odczyta filmów przeznaczonych na rynek USA i tam nabytych.