Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF SZYMBORSKI
SYGNAŁY- Z PRZYMRUŻENIEM OKA
Wiedza i Życie nr 12/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/2000

Pigułka na starość

Coraz więcej uczonych zdaje się traktować starość, a nawet samą śmierć, jak "jednostki chorobowe", na które wkrótce znalezione zostanie lekarstwo. Zespół badaczy z kilku uniwersytetów amerykańskich i brytyjskich donosi, że pigułka przeciw starości nie musi być czczym wymysłem. Podając nicieniom syntetyczne enzymy dysmutazy i katalazy nadtlenku wodoru, sprawili, że żyły one o połowę dłużej, zachowując przy tym świetną formę. Teraz potrzeba tylko ochotników, którzy zechcieliby przejąć rolę nicieni.

Smutek germańskiej twarzy

David Myers, psycholog z Hope College w stanie Michigan, wybitny specjalista od psychologii szczęścia, wystąpił niedawno z interesującą hipotezą, którą nazwać można mimiczno-lingwistyczną. Niemcy, jak wiadomo, mają opinię ludzi skwaszonych i gburowatych. Jest ona, twierdzi Myers, całkowicie nieuzasadniona. Źródłem tego krzywdzącego nieporozumienia jest fakt, że język niemiecki zawiera dźwięki, których wytworzenie wymaga krzywienia gęby. Spróbujcie, na przykład, powiedzieć "gluecklich", uśmiechając się.

Czy kometa zabiła króla Artura?

Około roku 540, który jest datą przedwczesnej śmierci legendarnego angielskiego króla Artura, Europę nawiedził prawdopodobnie kosmiczny kataklizm. Do takiego wniosku doszedł dr Mike Baillie z Queen's University w Belfaście na podstawie wyników badań słojów irlandzkich dębów. Baillie podejrzewa, że sprawcą gwałtownego ochłodzenia klimatu i innych apokaliptycznych zjawisk opisanych w legendach była kometa, która zderzyła się z Ziemią. Nie była ona zapewne tak wielka jak ta, która zgładziła dinozaury, ale na króla Artura mogła wystarczyć.

Dżdżownice-imigranci

Jak donosi ekolog Sam James z Maharishi University w Fairfield, w stanie Iowa, większość amerykańskich dżdżownic i wszystkie kanadyjskie to (tak jak i większość ludności tych krajów) imigranci z Europy. Nie wyjaśnia dokładnie, czy przybyły one w doniczkach kwiatowych, czy przywieźli je ze sobą wędkarze, ale jest pewien, że rodzime dżdżownice, zamieszkałe na południu USA, nie mogły rozprzestrzenić się daleko na północ. Nie miały po prostu czasu. W czasie ostatniego zlodowacenia pokrywa lodowa na kontynencie amerykańskim sięgała Nowego Jorku, a dalej na zachodzie około 300 km na południe od Chicago. Jak wynika z przeprowadzonych niedawno w Holandii badań, dżdżownice poszerzać mogą swe terytorium zaledwie o 10 m rocznie, czyli zaczołgały się nie dalej niż 200 km poza granicę lodowca.

Najostrzejszy pieprz świata

Ostrość przypraw może być już dziś mierzona za pomocą metod chromatograficznych, ale w wypadku pieprzu nadal jest powszechnie stosowana tzw. skala Scoville'a, oparta na badaniach organoleptycznych. Na przykład słynne meksykańskie jalapeno mierzy sobie na tej skali 5 tys. "jednostek ostrości". W Indiach odkryto jednak gatunek papryki (zwanej Tezpur chilli), której miara pikantności wynosi 855 tys. Nic dziwnego, że w Indiach stosowano ją od dawna, w stanie sproszkowanym, jako broń chemiczną.

Śpiew wieloryba

W parze godowej samce humbaka wyśpiewują skomplikowane arie, by zwabić i uwieść samice. Patrick Miller, oceanolog z Woods Hole Oceanographic Institution, odkrył ostatnio, że kiedy w pobliżu działa sonar wytwarzający dźwięki niskiej częstotliwości, wieloryby te przedłużają swe śpiewy o 29%. Sugeruje on, że kompensują w ten sposób zakłócenia, jakie powodować może w odbiorze ich pieśni echosonda. A może po prostu biorą sonar za konkurenta i starają się go "prześpiewać"?